Ostatnio zauważyłam, że wielu Polaków nie ma pojęcia, ilu członków liczą polskie partie polityczne. Myślą, że chodzi o miliony, toteż przyznają partiom moralne prawo do reprezentowania społeczeństwa. Dane te faktycznie są trudno dostępne – ciekawe dlaczego… Dotarłam jedynie do badań GUS-u z 2012 roku oraz kilku zapisów w wikipedii i na forach internetowych.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego na koniec 2012 roku w Polsce były zarejestrowane 82 partie, a ilość ich członków to 292 tys. Największa z nich – PSL – liczy około 120 tys., obecnie rządzący PiS – ok. 22 tys., PO – 43 tys. Danych Nowoczesnej nie udało mi się znaleźć. 🙂

Trzeba sobie uświadomić, że w myśl procedur obowiązującego Kodeksu Wyborczego tylko ta garstka (w stosunku do wielomilionowego narodu) ma możliwość sięgnięcia po mandat do sprawowania władzy. Owszem – udało się to KWW Kukiz’15 – wyłącznie dzięki pospolitemu ruszeniu tysięcy ludzi zniechęconych rządami partyjnymi. Wymagania kodeksu dyskryminują komitety wyborcze bezpartyjnych i mniej znanych partii. O rozgłosie decydują media, których szefowie są związani z partiami. To partie rządzące obsadzają stanowiska. A kluczem z pewnością nie są kompetencje.

W ordynacji tzw. proporcjonalnej władza jest więc w rękach oligarchii utworzonej z wysoko postawionych w partiach osób. To nie jest reprezentacja narodu – tylko partii. Malutkiego tworu na ciele Polski – wielkości niedużego miasteczka.

http://stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/GS_partie_polityczne_2012.pdf

Źródło: pressmania.pl z 27 grudnia 2015

About Małgorzata Pawlak

matka, nauczyciel, bibliotekarz, domorosły pedagog, psycholog i socjolog, wielbicielka kotów i książek. Bez pasji gasnę. Obecnie to polityka.

Dyskusja - 2 Komentarzy
  1. Bacz

    02. Sty 2017,  godz. 09:23

    To nie są partie bo partie tworzą się w demokracji czyli gdy posłów wybiera się w okręgach jednomandatowych. Partie maja płaską strukturę zbudowaną wokół równych posłów. Gdy sejm jest wybierany w okręgach wielomandatowych tworzą się tzw. partie wodzowskie, ja nazywam je mafiami politycznymi – ta nazwa lepiej oddaje czym te organizacje polityczne naprawdę są.

    Odpowiedz

  2. bisnetus

    29. Gru 2016,  godz. 06:00

    Jakby liczył tylko żywych i płacących składki to te oficjalne liczby członków partii należałoby jeszcze podzielić przez dwa a może nawet trzy.

    Dla porównania dwie największe partie polityczne w Niemczech liczą razem ponad 1,1 mln członków a w trzech największych partiach w Hiszpanii jest około 1,5 mln członków.

    Odpowiedz

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.