OLYMPUS DIGITAL CAMERAJerzy Przystawa (1939-2012) – twórca Ruchu na rzecz JOW. Patriota, wizjoner, działacz społeczny, naukowiec, więzień polityczny PRL-u. Autor wielu książek. Jako pierwszy, już w 1992 roku, zauważył, że obowiązująca ordynacja wyborcza to wada ustrojowa, która wypacza funkcjonowanie polskiej demokracji. Człowiek o wielkiej charyzmie, który zjednoczył wokół postulatu JOW różne środowiska.

Łączył w sobie poczucie obowiązku, żelazną konsekwencję z wielkodusznością i ciepłym podejściem do ludzi. Miał twarde zasady etyczne które sprawiały, że zdawał się stać ponad przyziemnymi pokusami i przywarami. Trzykrotnie, od roku 1982, odmawiał zgody na nadanie mu tytułu naukowego profesora usiłując w tak dramatyczny sposób spowodować szerszą dyskusję nad opłakanym stanem polskiej nauki i sytuacją nauczycieli. Nie przyjął też nigdy przyznawanych mu odznaczeń.

Był niezmordowanym publicystą, opublikował setki artykułów. W odróżnieniu od wielu innych publicystów Jerzy Przystawa nie wygłaszał swoich opinii i spostrzeżeń z wysokości profesorskiej katedry pomimo tego, że jego dorobek jak najbardziej uzasadniał przyznanie mu drugiego tytułu naukowego, w dziedzinie innej niż fizyka. Przeciwnie. Publikował i angażował się w gorące dyskusje niemalże z każdym zainteresowanym czytelnikiem.

Działalność społeczną łączył z nauką. Był specjalistą w zakresie kwantowej teorii ciała stałego i profesorem fizyki teoretycznej Uniwersytetu Wrocławskiego. Wykładał i pracował także na: Uniwersytecie Cornell, Uniwersytecie Stony Brook State (USA), Uniwersytecie Paryskim w Orsay, Uniwersytecie Dundee w Wielkiej Brytanii, Uniwersytecie w Zagrzebiu w Chorwacji, Uniwersytecie Chalmers w Szwecji, Uniwersytecie w Palermo we Włoszech i Zjednoczonym Instytucie Badań Jądrowych w Dubnej pod Moskwą.

Stworzony przez niego Ruch był ewenementem na skalę światową. O ile bowiem społeczeństwa chętnie działają w sprawie postulatów ekonomicznych i politycznych, o tyle walka o zmianę sposobu wyłaniania elit jest wyjątkowa sama w sobie. Jerzy Przystawa nie ustawał w głoszeniu postulatu jednomandatowych okręgów wyborczych, dbał o jego integralność i konsekwentnie odrzucał pomysły uzupełnienia o inne postulaty. Był przeciwnikiem czynnego uczestniczenia Ruchu JOW w wyborach na zasadzie list partyjnych.

Jeszcze 3 miesiące przed śmiercią, 28 lipca 2012, pisał:

Drodzy Koledzy, Przyjaciele!

20 lat to kawał czasu i w pełni rozumiem, że dla wielu z nas jest to marsz zbyt długi. Mógłbym powiedzieć, że dla mnie szczególnie, przy świadomości, że już niewiele czasu pozostało mi do dalszego „maszerowania”. Ale kiedy porównamy ten nasz „marsz” z działaniami naszych przodków, z tymi którzy walczyli o niepodległość Polski, o nasz suwerenny byt narodowy, to wcale nie jest tak długo. Przypomnijmy chociażby Józefa Piłsudskiego, który w połowie lat 80 XIX wieku szedł na zesłanie. Policzmy te lata do Niepodległej Polski: to prawie 40! I w o ile trudniejszych, beznadziejnych, zdawałoby się, warunkach. A przecież chodziło mu o to samo, co nam: o wolną, suwerenną Polskę! Której tak wtedy, jak i dzisiaj, nikt w świecie, poza nami, do niczego nie potrzebuje.

Odszedł pozostawiając po sobie wielki dorobek oraz grono osób gotowych kontynuować Jego walkę.

Cześć Jego pamięci!
 
◀ Propozycja Ruchu JOWDziałalność stowarzyszenia ▶