/Czekam tylko na słońce

Czekam tylko na słońce

Niedawno postanowiłam kupić pralkę. Miała być płaska, ekonomiczna, skuteczna, niedroga i srebrna. Weszłam do sklepu. Stało w nim mnóstwo pralek – do wyboru, do koloru, ale żadna nie spełniała wszystkich moich oczekiwań, więc nie kupiłam pralki, choć pan z obsługi bardzo mnie do kilku modeli namawiał, sugerując, że po takim zakupie moje życie zmieni się w nieustające pasmo sukcesów i szczęścia. Jeszcze jednak zbyt dobrze pamiętałam, że tę, która stoi w łazience i od początku mi się nie podoba, kupiłam pod wpływem marketingowych obietnic. Od tamtej pory przy zakupach stosuję zasadę: nie ma tego, co chcę? Wychodzę!

Od kilku tygodni ulice naszych miast wyglądają trochę jak choinki bożonarodzeniowe, tylko brzydsze. Szpalery obietnic, fałszywie uśmiechniętych twarzy, szyldów partyjnych migają monotonnie w czasie jazdy. Niekiedy jednak przestrzeń publiczna raczy nas niezamierzonym, a doskonałym dowcipem.

Opiszę dwa takie obrazki. Żadnego nie udało mi się sfotografować, ale słowo daję – istnieją.

Obrazek pierwszy: Michałowice koło Jeleniej Góry. Plakat wyborczy senatora Krzysztofa Mroza powieszono na słupie, na którym ciut niżej umieszczono tablicę zachęcającą do sprzątania po psie. Napis pod rysunkiem: Kupa wstydu.

Obrazek drugi: Wrocław. Afisz prezentujący kandydata Koalicji Obywatelskiej Grzegorza Schetynę na płocie przystanku tramwajowego. Na plakat padają złociste promienie słońca i cała postać kandydata zostaje poszatkowana pionowymi szczebelkami płotu. Wygląda to tak realistycznie, jakby ktoś namalował mu kraty.

Meteorolodzy zapowiadają na weekend 12-13 października piękną słoneczną pogodę. W sam raz na wycieczkę do lasu. Albo śladami humoru wyborczego.

About Małgorzata Pawlak

matka, nauczyciel, bibliotekarz, domorosły pedagog, psycholog i socjolog, wielbicielka kotów i książek. Bez pasji gasnę. Obecnie to polityka.
327 wyświetlen