Grzegorz Dowlasz – Kogo wybrać?

Od wielu lat działa w Polsce Ruch Obywatelski na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. Z deklaracji przedstawionej na stronie internetowej dowiemy się, że ma jeden cel: doprowadzić do zmiany ordynacji wyborczej do Sejmu i wprowadzić zasadę wyboru wszystkich posłów w niewielkich, jednomandatowych okręgach wyborczych.

Na razie jako wyborcy głosujemy na kandydatów z imienia i nazwiska, ale nie wszyscy wiedzą, że najpierw nasz głos zasili portfel partyjny. W jednomandatowym okręgu posłem zostanie ten, kto zbierze najwięcej głosów. Taki system nie musi prowadzić do eliminacji partii politycznych jako takich. W Wielkiej Brytanii partie istnieją, ale to, że w danym okręgu wybiera się jednego posła, jakoś nie osłabiło ani królestwa, ani partii.

Jakiś czas temu na łamach "Kuriera" na temat zalet jednomandatowych okręgów mówił prezydent Świnoujścia Janusz Żmurkiewicz. Z jego wypowiedzi wynikało, że taki system dałby każdemu z tzw. partyjnych wyżeraczy sygnał, że oto trzeba brać się do roboty, by udowodnić współobywatelom, że się naprawdę coś potrafi. Na razie tzw. politycy walczą najpierw "pod dywanem" o miejsce na partyjnej liście, bo resztę zrobi potem "maszynka wyborcza". Wbrew deklaracjom, wybory do Sejmu nie są bezpośrednie. Ciekawe, co na tak złożony wniosek odpowie rzecznik praw obywatelskich?

Działacze na rzecz zmiany systemu wyborczego biją się o swój cel w sposób demokratyczny, organizują spotkania, happeningi, starają się docierać do opinii publicznej na różne sposoby. Nie mają łatwo, bo obowiązujący system jest dla rządzących partii bardzo wygodny. Na razie Ruch rozpoczął przygotowania do IV Marszu na Warszawę. Zwolennicy wyborów bezpośrednich będą demonstrować jesienią na placu Zamkowym.

No cóż, kropla drąży skałę. Skoro Polacy cenią sobie możliwość bezpośredniego wyboru prezydenta i wójta, to może doczekają się, że dany im będzie prawdziwy wpływ na kształt osobowy Sejmu.

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.