Elity polityczne III RP, a szerzej cała jej klasa polityczna, ma w istocie charakter samozwańczy. To uzurpatorzy polityczni, którzy nigdy nie przeszli demokratycznych procedur wyborczych. Ich pierwotna selekcja została dokonana samozwańczo w latach 1987-1991, z kluczowym udziałem komunistycznych służb specjalnych.

Selekcja wtórna była i jest zaś oparta na fasadowej demokracji w ramach proporcjonalnej ordynacji wyborczej, która stale reprodukuje stan wyjściowy. Efektem jest nędza intelektualna, ideowa i etyczna oraz kompradorski charakter samozwańczych elit władzy III RP.

W II RP zasadnicza selekcja elit władzy i klasy politycznej dokonała się w procesie walki narodowowyzwoleńczej, ruchu niepodległościowego i budowy niepodległego państwa w warunkach wojen i powstań zbrojnych. Tę selekcję przeszli wyłącznie ideowi patrioci, którzy potrafili ryzykować swym życiem, zdrowiem, mieniem i karierą dla dobra polskiego państwa. Ideowi patrioci i to jeszcze o poziomie intelektualnym i osobowościowym, który pozwolił im nie tylko fizycznie przeżyć, ale i rozwiązywać arcytrudne problemy tych czasów. I dzięki tym patriotycznym i kompetentnym elitom władzy II Rzeczpospolita potrafiła w ciągu krótkich 20 lat swego istnienia zbudować na nowo polskie państwo po 123 latach jego niebytu. Te 20 lat przyniosło wyrąbanie w krwawych powstaniach i wojnach granic nowego państwa na mapie Europy. Przyniosło stworzenie względnie sprawnego organizmu państwowego, nowoczesne rozwiązania prawne, nowoczesną edukację, światowy poziom nauki i literatury. Przyniosło magistralę węglową Górny Śląsk – Wybrzeże, Gdynię, Centralny Okręg Przemysłowy, niezły poziom przemysłu metalowego, elektrotechnicznego i zbrojeniowego, światowy poziom przemysłu lotniczego. I to mimo cywilizacyjnego zapóźnienia i biedy oraz wielkich, a często krwawych napięć i konfliktów społecznych, narodowych i politycznych.

A co przyniosło 24 lata dotychczasowego istnienia III Rzeczypospolitej? Każdy z nas ma obywatelski obowiązek odpowiedzieć sobie samemu na to pytanie. I zapytać też o swój udział w jej nędznych dokonaniach. A jej nędzne dokonania to efekt nędzy intelektualnej, ideowej i moralnej jej samozwańczych elit.

W latach 1987-1991 dokonał się zasadniczy proces pierwotnej selekcji elit politycznych III RP. Jego trzema głównymi kanałami była selekcja w samym obozie władzy komunistycznej, selekcja w ramach tworzonej przez Lecha Wałęsę i jego grupę nowej „Solidarności” i kluczowa selekcja do grupy Krajowego Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie dla potrzeb tzw. Okrągłego Stołu.

Wałęsa, przy wsparciu medialnym, politycznym, ale i policyjnym komunistów, zablokował możliwość reaktywacji działalności władz NSZZ „Solidarności” wybranych na I Zjeździe w 1981 roku, a nade wszystko Komisji Krajowej i jej Prezydium. Grupa Wałęsy poprzez powołanie samozwańczej Krajowej Komisji Wykonawczej, a następnie Regionalnych Komisjach Wykonawczych, wyeliminowała działaczy i przywódców „Solidarności” sprzeciwiających się porozumieniu z komunistami na ich warunkach. Następnie zaś rejestrując nowy związek zawodowy pod starą nazwą „Solidarność”, zalegalizowała te samozwańcze władze nowego już związku. Wałęsa i jego grupa podszyła się de facto pod „Solidarność” lat 80., kradnąc politycznie jej szyld i stające za nim zaufanie polskiego społeczeństwa. Doszło nawet do tego, iż aby całkowicie zdezorientować polskie społeczeństwo, pierwszy zjazd nowego związku w kwietniu 1990 roku nazwano II Zjazdem NSZZ „Solidarność”. Bardzo celnie skomentował to były wiceprzewodniczący „Solidarności” i członek jej Komisji Koordynacyjnej Andrzej Gwiazda w liście do tegoż zjazdu. W 1981 roku – pisał A. Gwiazda – zostałem wybrany członkiem Komisji Krajowej, czyli jedynych władz Związku, podlegających wyłącznie Zjazdowi Krajowemu. Jeśli Wasz Zjazd byłby naprawdę Zjazdem NSZZ Solidarność to jako członek ustępujących władz składałbym przed Wami sprawozdanie z działalności i ubiegał się o absolutorium.

Całkowicie samozwańczym tworem był też Krajowy Komitet Obywatelski przy Przewodniczącym „Solidarności” Lechu Wałęsie. Ten liczący około stu osób komitet został skooptowany ostatecznie w grudniu 1988 roku na niejasnych i niejawnych zasadach towarzysko-politycznych w środowisku zasadniczo warszawskim. Został faktycznie skooptowany przez grupę Jacka Kuronia, wywodzącą się głównie z kosmopolitycznego czy też anarodowego skrzydła byłego KOR. KKO stał się trzonem tzw. strony opozycyjno-solidarnościowej przy Okrągłym Stole, a następnie decydował o wystawieniu kandydatów w zakontraktowanych wyborach do Sejmu i Senatu w czerwcu 1989. Zadecydował o pierwotnym składzie polityczno-personalnym pozakomunistycznych elit władzy.

Ta pierwotna selekcja elit władzy III RP była dokonywana przy zasadniczym udziale władz komunistycznych i ich tajnych służb specjalnych, których celem było, jak dowodzi Sławomir Cenckiewicz, wykreowania opozycji godzącej się na komunistyczne warunki porozumienia, a zmarginalizowanie i likwidacja opozycji temu przeciwnej. Równolegle ta konstruktywna opozycja została naszpikowana agenturą wpływu, której skalę ukryto w archiwum akt zastrzeżonych IPN.

Wtórna selekcja tych samozwańczych elit władzy rozpoczęła się wyborami parlamentarnymi w 1991 roku i trwa do dziś. Ich podstawą jest proporcjonalna ordynacja wyborcza uchwalona w czerwcu 1991 roku przez uzurpatorski Sejm kontraktowy. Dzięki tej ordynacji wyłonione pierwotnie w latach 1987-1991 samozwańcze elity polityczne uzyskały możliwość samoreprodukcji. To one bowiem ustalają partyjne listy kandydatów do Sejmu i kolejność miejsc tych kandydatów. Obywatele zostali pozbawieni biernego prawa wyborczego, nie mogąc startować w wyborach do Sejmu bez zgody tychże samozwańczych elit. Samoreprodukcja samozwańczych elit III RP nie może być przerwana bez zmiany ordynacji wyborczej do Sejmu i wprowadzenia ordynacji większościowej opartej na regule jednomandatowych okręgów wyborczych.

*Artykuł ukazał się w „Uważam Rze” nr 12.11 z 12.11.2013

About Wojciech Błasiak

ekonomista i socjolog, dr nauk społecznych, niezależny naukowiec i publicysta, działacz Ruchu Obywatelskiego na rzecz JOW

Dyskusja - 1 komentarz
  1. Pawel Kawarski

    03. Gru 2013,  godz. 10:58

    ta teza politologiczna ma znamienne konsekwencje prawne – jeśli klasa polityczna III RP ma charakter samozwańczy, to znaczy nie ma legitymacji narodu, a jeśli nie ma legitymacji, to naród nie musi honorować zobowiązań zaciąganych przez uzurpatorów

    Odpowiedz

Skomentuj