Każde istnienie każda rzecz ma swój czas…
Każdy czas ma przestrzeń otwartą na Absolut…
W continuum wiecznej teraźniejszości
Różne kalendarze, różne rytmy i powtórzenia
I ciągłe objawienia, uobecnienia i przedstawienia
Z – martwych – w s t a ł y c h dusz i form…
To, co kiedyś się już stało – stale się powtarza
Tylko w innej odsłonie czasu historycznego
Zachowując odwieczną potrzebę otwartej przestrzeni
Czasu absolutnego – Wymiaru własnego istnienia
Jak wszystko, co obecne i zawierające przestrzeń w sobie
Noszące projekt własnego zamknięcia
Dźwigamy, przeznaczone nam aktualnym czasem, role
Zaglądając w okno czasu potencjalnego
W nasz Los – zapisany w gwiezdnym pyle…
Nie dał się zamknąć w sztywnych figurach
Dowodów fizyczno – matematycznych
Nie dał się zniewolić prestiżem i hierarchią stanowisk
Nie walczył o miejsce na światowych listach
Nie kłaniał się okolicznościom i możnym tego świata
Nie dał się wepchnąć w żaden układ!
Był ponadwymiarowy!
Wiernością własnych przekonań,
Pasją działania, szczodrością dawania siebie innym…
Ciągle tworzył – wypełniając zadaną mu przestrzeń
Energią i konsekwencją własnych wyborów
Walczył o świat na własnych warunkach
Walczył o mandat do godności i do odpowiedzialności
Jednostki – także działającej na rzecz Wspólnoty
”Żeby nie byli jak te szkapy
Cierpliwie ciągnące kierat pokoleń”
I dlatego Dobry Bóg wybacza "Takim" wszystkie grzechy!
*Pamięci Jerzego Przystawy
Anin, listopad 2012 r.
- Czas listopadowy – czas pamięci i pożegnań - 22 listopada 2012
- Do kandydatów na posłów - 17 października 2011