/„Elita” u koryta. O referendum w ustroju demokracji bezpośredniej.

„Elita” u koryta. O referendum w ustroju demokracji bezpośredniej.

O referendum w ustroju demokracji bezpośredniej.

Wolę ludu uodpornić na manipulacje obcych.

04.10.2008r.
Krzysztof Puzyna

Dyskusja na temat DB prowadzona jest także na forum Googla,
( http://groups.google.pl/group/stop-politykierstwu/browse_thread/thread/39479e36504e4f5f?hl=pl#)
przez ludzi z różnych środowisk.

DB jako ustrój obejmuje wszystkich, także gości JOW na naszym forum. Może zainteresują ich praktyczne rozwiązania, które postawiłem na pierwszym miejscu artykułu.

Szczególnie propozycja zmiany ustawy o mediach w poniższym punkcie 3 jest interesująca dla wszystkich patriotów co chcą przełamać monopol zagranicznej propagandy na tworzenie polskich poglądów.

1. Dla zabezpieczenia bezpośredniego udziału ludzi we władzy, potrzebne jest wyraźne określenie i nazwanie niebezpieczeństw oraz wprowadzenie konstrukcji organizacyjnych i technologicznych przed nimi chroniących.

2. Na tym miejscu wnoszę o referenda przeciwko Tarczy i przeciwko Pakcie z Lizbony. One powinny dojść natychmiast do skutku. Tak nakazuje aktualna Konstytucja Polski.

3. Pierwszym krokiem w kierunku wprowadzenia Demokracji Bezpośredniej w Polsce powinno być uchwalenie ustawy wprowadzającej obowiązek bieżącego podawania w tytułach produktów mass mediów ostatecznych ich właścicieli.

O referendum w ustroju demokracji bezpośredniej.

Wolę ludu uodpornić na manipulacje obcych.

——

04.10.2008r.
Krzysztof Puzyna

po raz pierwszy opublikowano na stronie
http://iddd.de/idb.htm#ref
pełny tekst: O referendum w ustroju DB, .pdf, 860,1 KB.

http://iddd.de/rys/OreferendumwDBS.pdf

1. Dla zabezpieczenia bezpośredniego udziału ludzi we władzy, potrzebne jest wyraźne określenie i nazwanie niebezpieczeństw oraz wprowadzenie konstrukcji organizacyjnych i technologicznych przed nimi chroniących.

2. Na tym miejscu wnoszę o referenda przeciwko Tarczy i przeciwko Pakcie z Lizbony. One powinny dojść natychmiast do skutku. Tak nakazuje aktualna Konstytucja Polski.

3. Pierwszym krokiem w kierunku wprowadzenia Demokracji Bezpośredniej w Polsce powinno być uchwalenie ustawy wprowadzającej obowiązek bieżącego podawania w tytułach produktów mass mediów ostatecznych ich właścicieli.

——

Demokracja bezpośrednia [DB] z greckiego (Demos = Lud oraz kratein = panować czyli bezpośrednie panowanie ludu) powinna organizować bezpośredni udział we władzy wszystkim obywatelom. W moim tekście aktualizowanym po raz ostatni 19 kwietnia 2005 roku "Demokracja Bezpośrednia a korupcja" ( http://iddd.de/idb.htm#korup)

naszkicowałem już najważniejsze okoliczności związane historycznie i technologicznie z DB. Teraz potrzebując planu praktycznego powinniśmy rozpatrzyć przeszkody utrudniające wprowadzenie DB w Polsce.

Pierwsze pytanie, które bym postawił to pytanie

Kto u nas rządzi?

Żyjemy w czasach gospodarczej dyktatury i samowoli globalnych koncernów sterowanych przez ich ukrytych inwestorów. Koncerny robią co chcą. One są motorem decyzji i zachowań widocznych grup interesów i partii politycznych.1

W Polsce nie jest inaczej, podział władzy po 1989 roku jest również uwarunkowany interesami koncernów działających globalnie. To co my dostrzegamy przez widoczne w polskim podziale władzy skutki to biurokracja, stara Ubecja, ruskie służby, służby USA oraz służby niemieckie, media zachodnie, klany rodzinne, kościół i jego media.

W widocznym podziale władzy w Polsce jest bardzo mało miejsca dla większości obywateli polskich. Oni nie rządzą, tylko są popychani, oni nie myślą, tylko konsumują myśli cudze, oni nie dysponują wolnym czasem, tylko są dysponowani – jak starożytni niewolnicy.

Większość obywateli polskich nie ma też dojścia do podziału dochodu narodowego. Dlatego zachowujący się jak amerykański agent handlowy minister Sikorski jest w stanie wcisnąć narodowi polskiemu 40 letni złom wojenny z USA i prawdopodobnie według ustawy o prowizjach zakasować piękną prowizję na koszty polskich podatników.

Elita, (według byłego przewodniczącego komisji weryfikacyjnej Antoniego Macierewicza to ludzie z sowieckiego aparatu bezpieczeństwa wykreowani za pieniądze z dochodu narodowego na elitę przesiębiorców ) jest nie tylko sowiecka, ale ma pochodzenie międzynarodowe. Ta "elita" nazywana przeze mnie pasożytami, obsługuje się sama bezpośrednio z dochodu narodowego, kasuje wypracowane przez wszystkich pieniądze i dysponuje nimi bez pytania obywateli polskich jak chce.

Obywatele polscy- (ich większość) nie istnieją we własnym kraju jako podmioty – oczywiście wbija się ludziom do głowy jacy oni są ważni- tylko że "elicie" chodzi, by o ich ważności decydowała według własnego uznania ona – "elita" u koryta.

Podanie na tarczy (jak na tacy) przez prezydenta Kaczyńskiego Lecha i premiera Tuska Donalda w ręce rządu USA we wrześniu 2008 roku (po 9 latach Polski wolnej od obcych wojsk) polskiej niepodległości oraz teoretyczna zgoda na rządzenie Polską przez Niemcy – poprzez prawdopodobne podpisanie przez Prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego paktu z Lizbony, jest jeszcze jednym dowodem jak mało ma większość obywateli polskich we własnym kraju do powiedzenia.

Dla wszystkich co walczyli i walczą o niepodległość Polski jest to ZDRADA INTERESÓW POLSKICH. Prezydent Kaczyński, a także minister Sikorski w pełnej wiedzy używali przy tym wypowiedzi jak "…przez Tarczę wzrośnie nasza suwerenność."

Przypatrzyłem się bliżej tej wypowiedzi, popytałem się przypadkowo spotkanych ludzi i przypuszczam, że znalazłem główną przyczynę dlaczego tak mało Polaków staje na barykady, pomimo że kupieni kolaboranci sprzedają ojczyznę za bezcen. Otóż spontanicznie zapytane przeze mnie 6 osób interpretowało słowo "suwerenność" w sposób dowolny. Najczęstszym (trzy razy) wytłumaczeniem co znaczy "suwerenność" było słowo liczebność !

Uzyskanie niezależności od wpływów obcych koncernów na polską państwowość nie jest możliwe przy aktualnych regułach gry politycznej.

Nikt nie jest w stanie oprzeć się korupcji. Permanentnie kontrolowany przez naród rząd można oczyścić z korupcji. Najlepiej nadaje się na kontrolerów cały naród. Przekupienie 42 milionów obywateli nie jest przekupstwem. Takie przekupstwo można nazwać sprawiedliwym manewrem, uczciwym zarządzaniem czy uczciwymi rządami.

Podstawowymi sygnałami uczciwych rządów w interesie większości Polaków będzie uzyskanie samowystarczalności energetycznej (patrz analizę sytuacji energetycznej z lutego 2007 roku, której tezy i przepowiednie okazują się nawet po dwóch latach bardzo trafne.

http://iddd.de/umtsno/bocianatomowy.htm#mafiaatom)

i bezpośredniej kontroli wszystkich podatników nad podziałem rocznego dochodu narodowego. Bez wprowadzenia Demokracji Bezpośredniej jest to jednak niemożliwe.

Referendum narodowe

Bezpośrednią formą udziału ludzi we władzy w okresie wstępnym będzie bez wątpienia referendum narodowe. Sens walki o referendum narodowe, leży w wynikającym z niego nowym podziale władzy związanym z bezpośrednim udziałem społeczeństwa w kierowaniu Polską.

Zapis konstytucyjny powinien gwarantować pierwszeństwo referendum narodowego i jego wyników w organach państwowych jako decyzji najwyższego organu państwowego w ciele prawodawczym, wykonawczym i orzecznictwie sądowym przed władzą biura, czyli przed biurokracją podrzędnych organów władzy.

Od samego początku trzeba dyskutować jak uniknąć furtek dla "elity" u koryta, a w rzeczywistości dla opisanych u góry elementów obcych jak służby USA i inne. Ulepszanie demokratury czyli demokracji przedstawicielskiej elementami ludowymi jak np.: kontrola i ocena pracy urzędników przez referenda nie zmieni aktualnych zależnych od obcych sił podziałów władzy.

Właśnie dotarła do mnie informacja o tragedii miasta, które wymieniłem w mojej pracy "Nie bo NIE " jako miasto zwycięskie uwolnione od nadajników telefonii komórkowej. Burmistrz z Radą Miasta wykluczyli uchwałą w planach zabudowy na stałe instalacje radiowo-telewizyjne oraz telefonię komórkową z obszarów całego miasta. Niestety operatorzy pewnie przekupili sędziów i wojewodę i narzucili miastu i jego obywatelom, coś czego ani obywatele, ani wzorcowy burmistrz i wzorcowi radni nie chcieli: morderczy parasol elektromagnetyczny nad miastem.

Podawanie np.:, że demonstracja uliczna jest narzędziem demokracji bezpośredniej jest ustawianiem ludzi do bicia dla celów nie mających nic wspólnego z DB!

– Organizowanie łatwiej dostępnych referendów też nie jest demokracją bezpośrednią,
– Prawo do spontanicznej demonstracji też nie jest demokracją bezpośrednią.
– Gromadzenie pod hasłami to jest DB! ludzi dla celów JOW-u, czy PO też nie są czynnościami na rzecz wprowadzenia demokracji bezpośredniej w Polsce

Demokracja bezpośrednia to wprowadzona i egzekwowana WŁADZA większości przeciwko dyktaturze globalnych koncernów. DB to inny ustrój państwa!

Demokracja bezpośrednia nie jest ani kapitalistyczna ani komunistyczna tylko jest taka jak chce większość obywateli.

DB robi decyzje i funkcjonuje jako najwyższy organ państwowy. DB nie potrzebuje demonstracji ulicznych ! Demonstracja, (z łacińskiego demonstratio – wskazać), chce pokazać rządzącym problem. W DB nie ma podziału na rządzącą elitę i resztę, gdyż nie ma rządzących, a są tylko pracownicy realizujący decyzje z referendów. W DB wskazanie problemu, jego omówienie oraz omówienie rozwiązań następuje poprzez infrastrukturę DB poprzez wszystkich zainteresowanych.

Oczywiście także w DB niezadowoleni z decyzji większości mogą sobie demonstrować, jak to ma miejsce w systemach przedstawicielskich tylko oni mają wtedy świadomość, że interesy mniejszości przegrały w głosowaniu większości i ludzie je popierający powinni raczej tam szukać, gdzie ludzie o zbliżonych interesach wprowadziły ich rozwiązanie.

W przygotowywaniu konstrukcji struktur DB, punktem teoretycznego wyjścia powinien być najgorszy przypadek: w obliczeniach technicznych znany jest on jako "worst case". W teorii DB nazwałbym ten przypadek jako "wszyscy są źli " i dążą do tego samego.

Wszyscy dążymy do własnego szczęścia, ale większość stoi na samym dole piramidy szczęśliwości i dąży do pieniędzy i dóbr materialnych. Myślę, że w Polsce na tym dolnym poziomie jest ponad 98 procent społeczeństwa, oczywiście w różnych wariantach, z których wariant zaspokojenia potrzeb konsumpcyjnych dobrami luksusowymi jest rzadszy w Polsce niż wariant konsumpcji podstawowej – dla przeżycia.

Z kolei tych co chcą pracować nad sobą, jest może 1-2 procent, a tych co chcą pomagać innym jest najmniej2.

Jest więc rozsądnie przy projekcie referendum

wyjść z założenia, że wszyscy ludzie są potencjalnymi złodziejami, krętaczami, zboczeńcami, niewiernymi chciwcami, leniami i działają tylko dla własnego dobra – to realny punkt wyjścia i jednocześnie najgorszy przypadek.

Dla zabezpieczenia bezpośredniego udziału ludzi we władzy, potrzebna jest zatem analiza "worst case" – wyraźne określenie i nazwanie niebezpieczeństw oraz wprowadzenie konstrukcji organizacyjnych i technologicznych chroniących przed przekrętami.

Referendum Narodowe bez przekrętów może stać się ostrym narzędziem władzy bezpośredniej obywateli. To narzędzie musi być jednak sprawne, jeśli wola większości ma być spełniona. Ono jest tępe w strukturach opartych na władzy parlamentarnej i praktycznie nie używane.

Właśnie teraz dla paktu Unii z Lizbony i Tarczy USA "elita" u koryta chce wtrącić Polskę w sytuację podobną jaka powstałaby po jednoczesnym zaproszeniu Krzyżaków przez Konrada Mazowieckiego i okupacji przez wojska radzieckie w czasach PRLu naraz i bez wojny !

Możliwość samowolnego rozpoczęcia wojny przez USA z terenu naszego państwa zaszeregowuje Polskę do kolonii USA. Tylko my z USA nie prowadzimy wojny. W latach 50-tych sprzedał warszawski cwaniak amerykańskiemu biznesmenowi Pałac Kultury bodajże za 1 milion dolarów. Tak samo przypuszczam jest z Tarczą. Sikorski sprzedał Polskę za złom wojskowy i obiecanki, ale ludzi się nie spytał. Do niego Polska jednak nie należy tak jak do warszawskiego cwaniaka nie należał Pałac Kultury i to muszą Amerykanie wiedzieć: ograniczenie niepodległości Polski może nastąpić tylko w drodze referendów lub muszą podbić kraj.

My POLACY powinniśmy podnieść głowę i walczyć o niezawisłość Polski – tego jesteśmy winni wszystkim tym co o niepodległość Polski walczyli i walczą.

Na tym miejscu wnoszę o referenda przeciwko Tarczy i przeciwko Pakcie z Lizbony. One powinny dojść natychmiast do skutku. Tak nakazuje aktualna Konstytucja Polski.

Powoływanie się na wolę większości jest celowe, różne eksperymenty pokazują, że większość jest mądrzejsza w rozwiązywaniu problemów i zadań od nawet bardzo uzdolnionych jednostek. Propaganda oczywiście twierdzi, że wybitne jednostki są mądrzejsze – pomimo milionów przykładów, że tak nie jest. Koncentrując się na sednie sprawy czyli na DB nie będę tu przytaczał przykładów, ale jest ich sporo i te pierwsze są jeszcze z 19 wieku.

Oto projekt referendum dla Demokracji Bezpośredniej

Celowo piszę własny projekt, gdyż przepisy o referendach w Szwajcarii są tak skonstruowane by nie dopuszczać do przebicia się inicjatyw oddolnych. Na ten temat dyskutowałem ze Szwajcarami.

Wolę większości uwidocznioną wynikami referendów zdefiniowałem trochę nowatorsko jako zasięg wyborców.

Referendum obowiązuje stosownie do wyniku referendum i zasięgu wyborców.

Wynikiem referendum jest TAK, NIE lub Nie głosował

Referendum powinno być możliwe na dowolny temat w ramach 10 przykazań bożych, patrz więcej pod ustawianie tematu referendum.

Zasięg wyborców definiowany jest przez jednostki gospodarczo- geograficzne i administracyjne jak np.: Market Lidl, stocznia Gdańska, obszar Natura 2000, park narodowy, ulica, dzielnica, województwo.

Każde przeprowadzane referendum ma automatycznie zasięg ogólnopolski, które musi być potwierdzone wynikiem referendum. Ono obowiązuje wtedy stosownie do zasięgu głosującej większości na TAK, NIE lub NIE GŁOSUJĄCEJ. Inaczej mówiąc referendum wchodzi w życie tam gdzie większość jest ZA. Wyodrębniłbym jednostki zasięgu administracyjne, geograficzne i gospodarcze.

Przykłady

– znalazła się większość wyborców przy ulicy Kochanowskiego w Sanoku "Przeciwko" to wynik referendum i zasięg wyborców wyklucza tą ulicę np.: na inwestycję telefonii komórkowej czy na Market Lidl, czy na Tarczę, czy na linie energetyczne.
– znalazła się większość wyborców w jednej dzielnicy Wrzeszcz w Gdańsku "Przeciwko" – to wynik referendum i zasięg wyborców wyklucza tą dzielnicę np.: na inwestycję telefonii komórkowej, czy na Market Lidl, czy na Tarczę USA, czy na linie energetyczne.
– znalazła się większość wyborców w jednym województwie Poznańskim "Przeciwko" – to wynik referendum i zasięg wyborców wyklucza to województwo np.: na inwestycję telefonii komórkowej, czy na Market Lidl, czy na Tarczę USA, czy na linie energetyczne. i.t.d.

Każde REFERENDUM ma WYNIK, który powinien obowiązywać przez 13 lat tam, gdzie znalazła się odpowiednia większość na TAK, NIE lub NIE GŁOSUJĄCEJ. patrz u góry zasięg wyborców.

Powtarzanie Referendum na ten sam temat – tylko jeden głos na lat 13 i na obywatela, wyklucza powtarzanie aż do skutku (pożądanego np. przez jakąś lokalną elitę, elitarną lożę, mniejszość narodową) już przegłosowanego tematu referendum poprzez wykluczenie osób biorących już raz udział w referendum tam gdzie znalazła się głosująca większość na ten sam temat.

Wszystkie wyniki, (czyli TAK, NIE, NIE GŁOSOWAŁ), prawidłowo przeprowadzonego, dwustopniowego Referendum są nieodwoływalne.

One obowiązują także wszystkie organy państwowe jak sejm, prezydenta, premiera, sądy każdego stopnia, służby wykonawcze, policyjne i obronne.

Ustawianie przeprowadzania referendum

Dwustopniowe ustawianie każdego referendum.

Ustawienie referendum organizacyjnie i merytorycznie
musi być potwierdzone przez większość.

Tylko potwierdzenie ustawienia referendum organizacyjnie i merytorycznie przez większość, daje wynikom referendum moc prawną i wykonawczą odpowiednio do zasięgu wyników.

Wyniki Referendum są wprowadzane tylko tam, gdzie ludzie przyjęli propozycję referendum, jego formę organizacyjną i temat w referendum wstępnym -nie używałbym słowa konsultacyjnym.

Czyli referendum z definicji ogólnopolskie – patrz wyżej, może być już zawężone poprzez wyniki referendum wstępnego, fazy ustawiania referendum według jednostki gospodarczo – geograficznej i administracyjnej, jak jednej ulicy, jednej dzielnicy, jednej wsi, jednego marketu i.t.d.

Każde referendum powinno odbywać się w takich samych warunkach ramowych. To znaczy reklama i informacje na temat referendum i wyników referendum powinny odbywać się w oparciu o tą samą rządową, nieodpłatną infrastrukturę.

Do niej zaliczyłbym:
– system Intranetu dla głosowań z listami głosowań, monitorowany na żywo podczas głosowania, przez niezależne serwery w przynajmniej trzech innych państwach Europy.
– licencjonowane kawiarenki internetowe z dostępem do rządowego systemu intranetu.
– zaczipowane dowody osobiste (ale bez nadajników RFID oraz bez danych biometrycznych) w celu ich używania jako elektroniczny klucz wstępu do głosowania przez referendum.
– finansowane dla celów referendum rządowe mass media jak gazeta do głosowań, radio i telewizja do głosowań, wyborczy, internetowy portal DB.

Proponowałbym także ścisły zakaz reklamy zewnętrznej, ze względu na zasadę równości szans pomiędzy różnymi grupami interesów. Polskie media zostały wykupione w latach 90-tych, głównie przez koncerny niemieckie, które dostały od rządu niemieckiego około 1200 milionów marek niemieckich kredytów bezzwrotnych na inwestycje w Polsce. W meldunku z niemieckiego parlamentu przed 3 laty była mowa o 1,5 miliarda marek i że cała pula kredytowa została już wyczerpana.

Dlatego nie ma mowy o skutecznej walce propagandowej o referendum przy masywnym mieszaniu się w walkę propagandową obcych mediów.

Jako pierwszy krok na drodze do DB narzuca się ustawa o jawności finansowania mass mediów. Proponowałbym obowiązek (pod karą wykluczenia z polskiego rynku) bieżącego informowania w tytule produktu do kogo, do CZYICH pieniędzy ostatecznie przynależy dany produkt i związane z nim informacje.

Np:.

Życie Warszawy przez pakiet kontrolny (51 % udziałów) spółki Presspublica należącej do norweskiego holdingu – koncernu przemysłowego Orkla kupiony latem 2006 od Orkla przez Mecom Group stało się własnością brytyjskiego funduszu inwestycyjnego Mecom Group plc z siedzibą w Londynie. Prezesem Mecom Group jest David Montgomery, który należy do jednych z największych aktionariuszy tej spółki. W Europie spółka jest aktywna w 6 państwach i w roku 2006 zwiększyła obroty do 810 milionów funtów angielskich..

Następujące dalsze gazety stały się własnością Mecom Group: Ogólnopolski dziennik opiniotwórczy Rzeczpospolita, Głos Pomorza, Głos Szczeciński, Dziennik Wschodni, Głos Koszaliński/Słupski, Słowo Ludu, Tygodnik Ostrołęcki, MM Moje Miasto.

Dlatego każda z tych gazet powinna mieć w nagłówku ostatecznego czyli prawdziwego właściciela – np.: własność Mecom Group, David Montgomery, Londyn, GB.
Drugim praktycznym krokiem na drodze do DB , jak mi się wydaje, najtrudniejszym do spełnienia, będzie akcja polska ustawicznego wykluczania obcych służb i ich polskich kolaborantów z wpływu na podział władzy w Polsce.
Wreszcie w trzecim ważnym kroku na drodze do DB będzie chodziło o organizację biura w randze ministerstwa dla wprowadzenia w Polsce infrastruktury do przeprowadzania referendów.

W referendum wstępnym

można wspólnie ustalić tryb referendum: czy ono ma być tajne, czy jawne, elektroniczne, czy tradycyjne
– np.: wszyscy idą do urn, czy tylko ci co głosują na TAK lub tylko ci co chcą głosować na NIE. Znane są mi referenda kościelne z Polski gdzie ksiądz ustala reguły referendum – ci co nie chcą anteny telefonii komórkowej na wieży kościoła to są ci co nie chcą remontu kościoła, więc niech tylko oni idą do urny z karteczką na nie, a inni parafianie niech patrzą…

Ustawianie systemu elektronicznego

znane z USA, NRF, Holandii perypetie z automatycznymi systemami do głosowania. Robione są one na zamówienie rządzącej elity bez konsultacji ze społeczeństwem i grupami ekspertów ustawiane jako ściśle "tajne" przedsięwzięcie – tu właśnie musi być odwrotnie systemy elektroniczne do głosowania muszą być całkowicie przeźroczyste jak otwarty system operacyjny Linux i poddawane stałej merytorycznej dyskusji i kontroli zainteresowanej społeczności.

Banda Busha zafałszowała nie tylko pierwsze wybory, ale też drugie wybory – do takiego wyniku można by dojść, gdyby niezależna organizacja kontrolująca punkty wyborcze miała więcej ludzi. 20 ludzi skontrolowało 400 punktów wyborczych i w każdym miejscu znaleźli oni dowody oszustwa wyborczego, czy manipulacji komputerów na korzyść Busha Jr. Niestety dla USA była liczba rzędu 400 za mała by móc protestować skutecznie.3

Od samego początku system referendów powinien się opierać na systemie narodowego Intranetu – czyli sieci połączeń pomiędzy komputerami fizycznie oddzielonej od internetu. Przebieg głosowań powinien być na żywo podczas głosowania monitorowany, przez niezależne serwery w przynajmniej trzech innych państwach Europy. To znaczy każde miejsce do głosowań składa się z fizycznie dwóch oddzielnych komputerów – jeden podłączony jest do internetu, drugi do intranetu.

Konto do narodowego komputera referendów DB jest dostępne tylko w odpowiednich pomieszczeniach infrastruktury DB do głosowania. Wyniki monitorowane przez internet są dostępne z każdego komputera i miejsca na świecie.

Automatyczny system monitorowania powinien być ustawowo uwzględniany w opracowywaniu wyników referendów. Jest to jeszcze jeden z kluczowych warunków zapobiegania manipulacjom. Z własnego doświadczenia mogę wskazać na trzy rodzaje przekrętów jakie praktykują administracje państwowe rządów systemu przedstawicielskiego.

– Udział społeczeństwa jest niezauważany – listy jakoby nie dochodzą, strona internetowa jest głęboko schowana, faksy są wyrzucane do kosza, oraz cała masa dalszych trików.
– Udział społeczeństwa jest fałszowany4
– Udział społeczeństwa jest ignorowany5

Dlatego przy obliczaniu wyników referendum DB trzeba będzie uwzględniać wyniki na intranecie, wyniki monitorowane w internecie oraz imienne potwierdzenia głosujących.

Wybrany wariant systemów elektronicznych musi być potwierdzony przez większość obywateli przez tradycyjne głosowanie powszechne z urnami.

Ustawianie tematu referendum

Jako pierwsze kryterium tematu na referendum wziąłbym osobiście strategiczne decyzje: wybrane punkty planu gospodarczego np.: energetyka 2012, amerykańska kolonia w Polsce -tzw. Tarcza, dostęp koncernów telefonii komórkowej do ludzkich osiedli, dostęp koncernów handlowych i ich supermarketów do miejsc z handlem drobnym i rzemiosłem.

Możliwym tematem dla referendum może być temat: czy zapewnić elicie, czy unii europejskiej dostęp do decyzji o unieważnieniu lub zmianie referendum?

Oczywiście trzeba zawsze patrzeć by elity przez dodane wyjątki od tematu np.: pod pretekstem dopasowania do prawa unijnego nie rozmiękczały celu referendum.

Temat referendum

Temat referendum powinien być kształtowany dowolnie w ramach 10 przykazań bożych, odpadłyby nieliczne tematy np. temat wprowadzenia kary śmierci.

Proponowałbym właśnie wziąć najszersze ramy: 10 przykazań bożych. Prawo europejskie, czy nasza konstytucja wykluczyłaby setki tysięcy tematów poprzez wprowadzoną już klatkę wyjątków prawnych.

10 przykazań bożych znają wszyscy.

One stanowią łatwo dostępny program ulepszania człowieka przez własny wysiłek, czyli nie trzeba mieć pieniędzy by się rozwijać duchowo i także materialnie… Tym samym wzmocniłyby one tylko skutki uaktywnienia obywateli polskich przez ich udział bezpośredni we władaniu ojczyzną.

Na pewno nie wymieniłem wszystkich niebezpieczeństw i sposobów rozwiązań, ale może naszkicowałem kierunek: najwyższy akt państwowości wolę ludu poprzez politycznie ostre narzędzie: referendum uodpornić na manipulacje.

Na początek proszę informować o tym projekcie. Jak u góry wskazałem, powinniśmy zacząć od uchwalenia ustawy wprowadzającej obowiązek bieżącego podawania w tytułach produktów mass mediów ostatecznych ich właścicieli.

Hamburg, 04.10.2008r.
Krzysztof Puzyna,
Hütten 118, 20355 Hamburg
Tel. 004940-342797
webmaster@iddd.de

1Już w końcu roku 2006 było dla mnie jasne, że wyciągnięty jak z cylindra iluzjonisty Barack Obama wygra wybory na prezydenta, gdyż jest popierany przez koncern Monsanto, przemysł farmaceutyczny oraz międzynarodową sektę, w której jest m.in. ród de Rothschild finansujący od pokoleń głowy państw i wojny. Rodzina de Rothschild (w tym przypadku chodzi o panią Lynn Forester de Rothschild) finansuje zwykle obydwie walczące strony. Tym razem obligatoryjną wojnę, którą wywołuje, lub kontynuuje każdy nowy prezydent USA, będzie prowadził B. Obama w celu zakłócenia genetycznej równowagi roślin w Indii i Pakistanie. To popierający Obamę koncern Monsanto – producent herbicydu Orange -(użytego przez USA w wojnie z narodem wietnamskim w latach 60 tych) zrobił analizy genetyczne i bazy danych genetycznych wszystkich ziół leczniczych z Indii i opatentował na cały świat ich lecznicze właściwości. Monsanto najlepiej zarobi tylko wtedy, gdy w Indii znikną właściwości lecznicze ziół np.: na skutek skażeń radioaktywnych, przez wybuchy bomb atomowych,użytych rzekomo przez Talibów..

2Krótka dygresja dla ilustracji: Unicef Niemcy-(engl. United Nations International Children?s Emergency Fund, UNICEF) organizacja pomocy dzieciom ONZ-tu zatrudniała od 1946 roku do 2008 roku tzw. "doradców" do składek, co kasowali od każdej dużej składki30 000 Euro. Przewodniczący zarabiał ponad 200 000 Euro rocznie. Taki to przykład jak sobie elita podrzuca stanowiska na których nic nie trzeba robić tylko kasować. Obrzydliwe było, że kasowali na koszty dzieci. Jedyna uczciwa na przestrzeni 62 lat Pani Heide Simonis (Socjaldemokracja Niemcy) chciała zrobić porządek w tym burdelu o nazwie Unicef Deutschland i została zmuszona do ustąpienia.

Jej następcy nie wybrano w sposób jawny przez ludzi co dawali datki, tylko nominowano w kuluarach UNICEF New York City (USA) bez podania nawet dowodów zaangażowania następcy dla dzieci, czy podania podstawowych dowodów uczciwości. To jest taki przykład o co chodzi przy walce o równouprawnienie obywateli przez Demokrację Bezpośrednią. O wykluczenie korupcji z naszego życia, o utworzenie sprawnej taniej władzy wszystkich obywateli !

3Moja prywatna dygresja: nie przyjmować żadnych "porad" o demokracji bezpośredniej z USA. USA jako aktualnie bandycki kraj z największą ilością zbrodni przeciwko ludzkości w ostatnich 50 latach, odpada bez głosowania.

Najpierw trzeba by przenieść siedzibę główną ONZ do Lhasa -stolicy wolnego Tybetu, a siedzibę NATO do Moskwy i wsadzić bandę Busha do więzienia, by USA zaczęły grać w programie uczłowieczenia ludzi.

4moje trzy Uwagi do projektu do konsultacji o uprawnieniach społeczeństwa w ochronie środowiska z 18 maja 2008 r. dotyczące Art. 9. 1. Str. 6 dok. .pdf z16.05.08), Art. 52. 1. (Str. 28 dok. .pdf z16.05.08) oraz Rozdziału 8 (Str. 51 dok. .pdf z16.05.08), które zostały ocenzurowane.

W księdze rozbieżności ukazał się tylko mój komentarz do Art. 9. 1. Najważniejsze propozycje do rozdziału 8, str. 51 – tutaj w grubych literach, zostały przemilczane: "Decyzja końcowa zezwalająca na realizację przedsięwzięcia dla ochrony ludności przed korupcją uwzględnia konsultacje społeczne.

Właściwy organ wydaje decyzję, o której mowa w art. 63 ust. 1 oraz art. 71 ust. 2 i 3, w stosunku do przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko i przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na obszar Natura 2000 uwzględniając konsultacje społeczne. Brak akceptacji inwestycji po konsultacjach społecznych musi powodować decyzję o referendum lokalnym ludności, której wnioskowana inwestycja dotyczy bezpośrednio."

patrz str. 28/81, punkt 78, dot. Art. 9 ust. 1 pkt 2
http://www.iddd.de/umtsno/bocian.htm#180508

oraz
http://mos.gov.pl/2prawo/prace_legislacyjne/karty_rozbieznosci/tabelka_uwagi.pdf

Jak państwo widzą bezczelna manipulacja uwag politycznie dla PO niewygodnych przez biuro przy ministerstwie ochrony środowiska jest w aktualnych warunkach nie do uniknięcia.

5jakby społeczeństwo rozmawiało z debilami, a nie z politykami. W Lublinie komitety protestacyjne zrobiły propozycję zmian prawnych tak jak im rada miasta zaleciła, zebrali potrzebne podpisy, a radni mówią. że zebrane podpisy się nie liczą, gdyż zbierali je na ulicach..

dalszy polecany artykuł to

Różnica pomiędzy Demokracją Bezpośrednią ( DB ), a Demokracją Parlamentarną ( DP ) z pełną definicją JOW

http://iddd.de/idb.htm#rozi

529 wyświetlen