/Wartość referendum: dowód z krwi

Wartość referendum: dowód z krwi

Żyjemy w 21 wieku, gdy obliczeniowo zaawansowane metody szacowania niepewnych wartości pozwalają na rzetelne i mocne przewidywania niedostępnych stanów naszego otoczenia na podstawie danych pochodzących z dowodu obserwacji. Wyłączność przekazu na pewno prawdziwej informacji oraz rzetelnych hipotez wyprowadzonych z autentycznych dowodów obserwacyjnych może stanowić pewną  uczciwą, rzetelną i bezpieczną dla każdego informację propagowania lepszej metody wyborczej. Taką uczciwą i zdrową „propagandę” uprawiali np. Isaac Newton, Albert Einstein, Charles Darwin i inni wielcy badacze, przekazując światu na pewno prawdziwe informacje, oraz rzetelne, wysoce prawdopodobne hipotezy wyprowadzone z dowodu obserwacji, odnośnie metod z których korzystali. Ci wielcy odkrywcy dokonywali umiejętnego przekazu wiedzy. Taka propaganda jako upowszechnianie autentycznej informacji wiąże się z sukcesami sprawy JOW.

„Wartość referendum” przedstawia prawdopodobną i uzasadnioną hipotezę, że liczba głosów mieszkańców naszego Kraju, którzy opowiedzieli się za zmianami na rzecz Jednomandatowej Ordynacji Wyborczej, przybliża nam stan preferencji w CAŁEJ POPULACJI, także wśród tych którzy nie poszli głosować w referendum.

Odnośnie wyniku dla JOW, w „Wartości referendum” występują następujące 4 kluczowe stwierdzenia, że:

1. (…) Podobny wynik znajduje się W POPULACJI, co nie oznacza, że łatwo i natychmiastowo można go udostępnić światu (…).

2. (…)  To studium proobywatelskich motywacji wyraźnie pokazuje, dowodzi matematycznie rachunkiem prawdopodobieństwa i potwierdza, że wśród tych, którzy nie poszli głosować, zdecydowana większość opowiada się za zmianami na rzecz jednomandatowej ordynacji wyborczej (…).

3. (…) Nikt nam już nigdy nie wmówi żadnym nierzetelnym „sondażem”, że poparcie dla JOW w realnych warunkach możliwości decyzji obywatela, nie przekracza granicy zdecydowanej większości (…).

Pojawiła się tam także informacja, że wynik referendum informuje o wyniku w potencjalnej sytuacji:

4. (…) gdy wszystko przygotowano i zaczyna działać jak trzeba w kwestii inicjowania referendum lub dostępności pytania w dzień wyborów parlamentarnych (…).

Czyli wtedy, gdy obywatel ma szanse łatwego wypowiedzenia się w tej kluczowej sprawie, gdy pytanie przedstawione mu zostaje w dzień wyborów lub gdy obywatel ma świadomość, że jego głos w referendum ma wysokie szanse skutecznie zobowiązać władze do realizacji wybranego zadania. Pomimo rzetelności i trafności tych informacji i/lub wysoce wartościowych hipotez, odezwały się głosy mądrych wątpliwości, ale też po części nieuzasadnionego krytycyzmu. Część krytycyzmu nie uszanowała pracy. Ale był to typ krytycyzmu, który raczej nie buduje wynalazków i nie umacnia metod na rzecz ludzkiej jakości życia ponieważ brakuje mu precyzji. Równocześnie, część z nas może pamiętać, że niezapomniany prof. Jerzy Przystawa, był w swojej mądrości człowiekiem na tyle gruboskórnym, że potrafił zapominać ludziom drobne niesprawiedliwości niewytrenowanej wiedzy. Profesor nie raz dawał nam drogocenny przykład.

Ale te 4 kluczowe kwestie „Wartości referendum”, nie były w pełni jasne. Załączam więc dowód na poparcie wiodącej hipotezy, że wynik referendum informuje także o preferencji dla JOW wśród tych, którzy nie poszli głosować.

Polska przedwojenna, w przeciwieństwie do późniejszych czasów, w tym części „współczesności”, zaowocowała w naszym Kraju jednym z największych osiągnięć w historii ludzkości: Polską Szkołą Matematyczną i jej odkryciami. Do tej szkoły należał uczeń wielkiego Polaka, jednego z największych badaczy liczbowych w historii ludzkości: Stanisława Banacha. Tym wybitnym uczniem Banacha był Stanisław Ulam, wielki polski matematyk żydowskiego pochodzenia. Stanisław Ulam miał wielki wkład w projekt Manhattan, który pozwolił na uzyskanie bomby nuklearnej na rzecz poprawy obronności i bezpieczeństwa w części świata istotnie lepszej pod względem empatii dla wolności i równości praw ludzkich jednostek. Odkrycia Stanisława Ulama pozwoliły na uzyskanie bomby nuklearnej z myślą o zwiększeniu szans przetrwania ludzkości. Niezwykle wytrwałe umiejętności intelektualne pomogły opracować tzw. metodę Monte Carlo, która napędziła rozwój wielu matematycznych dyscyplin, w tym dziedzin szacowania niepewnych wartości odnośnie niedostępnej części naszego otoczenia.

Jeżeli ktoś ma jeszcze wątpliwości w kwestii wyniku referendum i jego znaczenia odnośnie korespondującej wartości w OGÓLNEJ POPULACJI, oto dowód z tzw. przedziału wiarygodności z metody Monte Carlo, który informuje nas bezpośrednio o zakresie możliwych wartości właśnie w ogólnej populacji, której wartość potwierdziłyby kolejne referenda: 95%CI: [ 0.787-0.788 ]. Dodatkowa wartość modelu: PPP = 0.417,  informuje nas o tym, że to „streszczenie” rzeczywistej ukrytej wartości preferencji dla JOW w populacji całego Kraju jest uzasadnione i wiarygodne. Wyłania się w 95% przypadków. Wartość poparcia dla JOW w ogólnej populacji w tym momencie mieści się właśnie w tym przedziale, o ile dane zebrane i przedstawione przez PKW są autentyczne. Według danych i hipotez obserwacyjnych możemy dokładnie zreplikować nasze wielkie i przydatne badanie referendalne na temat chęci wzrostu jakości życia przez sprawiedliwość i mądrość JOW.

A dowód z krwi? Jak już wspomniałem w innym kontekście, jeżeli pójdziemy do lekarza, to lekarz może pobrać mililitrową próbkę/próbę po to, by dowiedzieć się czegoś na temat CAŁEGO KRWIOOBIEGU ORGANIZMU w danej chwili. Ten cały krwioobieg to tzw. POPULACJA zjawiska. NIEPRAWDĄ JEST, ŻE ABY DOWIEDZIEĆ SIĘ O CAŁYM KRWIOOBIEGU NALEŻY POBRAĆ LITRY KRWI z naszych żył. MILITROWA PRÓBKA SKUTECZNIE I WYSTARCZAJĄCO INFORMUJE O CAŁEJ POPULACJI. Dlatego ustalony próg frekwencji w referendum pochodzi z braku świadomości zjawisk. W oparciu o najprostsze obserwacje motywacyjne i społeczne, wiemy, że próg frekwencji wyniszcza pro-obywatelskie motywacje i lepiej żeby nie istniał. Dzięki temu możemy uzyskać JOW-y, czyli jednomandatowe konkursy wyborcze projektu Fundacji Madisona, które pod każdym obiektywnym względem ze zbioru najważniejszych kryteriów funkcji jakości życia pojedynczej jednostki, są lepszym rozwiązaniem niż konkurencyjne możliwości procedur wyborczych.

Wyłączność 460 jednomandatowych okręgów w wyborach do Sejmu to wyłączność uczciwości i sprawiedliwości reguł wyborczych, to wyłączność przejrzystych konkursów wyborczych, które bronią się i zwyciężają własną słusznością, jak pierwszy zauważył i zakomunikował nam doskonały, wytrawny i NIEZŁOMNY obserwator zjawisk liczbowych, czcigodny i ŚWIĘTEJ PAMIĘCI prof. Jerzy Przystawa!

 

 

About Jan Sadowski

metodolog, doktor nauk, nauczyciel akademicki ( choć nieprawidłowo przedstawione na filmie jako drugie, pytanie w minucie 1:51 do Prezydenta Komorowskiego zostało przegłosowane w konkursie MAKSYMALNĄ liczbą głosów przez sojuszników pro-obywatelskich JOW : https://www.youtube.com/watch?v=qJ7Q65gyMxc )