Niezłe przedstawienie zafundowała nam Panna "S" w ostatnią środę. Miało ich być 100 tysięcy, a tu zdziesiątkowało natchnione tłumy. Może się pochorowali?

 

Te całe ceregiele po raz kolejny ośmieszyły symbol wielkiej i słusznej idei Solidarności. Przecież w latach 80. nie chodziło o parę groszy więcej. Wielkość tego wspaniałego Ruchu, który przecież nie porwał li tylko bandę krzykaczy i ekspertów od syren oraz grupkę cwaniaków, co to mają 10 tysięcy, bo czasem zorganizują manifę. Porwała również inteligencję, chłopów, mieszczan, studentów, emerytów słowem, nie było grupy społecznej, która by się z tymi ideałami nie utożsamiała. Dlaczego? Bo był cel nadrzędny, konkretny program zmian ustrojowych. A dzisiaj? Pensja minimalna? No śmiech na sali! Stocznie? Co po niech zostało? Nie podoba, szanowni związkowcy? Dzisiaj nic nie stoi na przeszkodzie, by z rodziną pojechać do pracy na zachód. I wcale tu nie ironizuje, sam jako magister prawa KUL zastanawiam się czy tak nie zrobić. Niestety.

 

Polska jest krajem bez przyszłości, bo nie chcemy o tą przyszłość walczyć. Nie umiemy wykorzystać dobrego potencjału, zwłaszcza młodych ludzi. Za to znakomicie radzi sobie z tym zachód, który wysysa z nas co pracowitszych lub zdolniejszych. Polska ginie. Ale ważne, by se podpalić opony i podrzeć się. A ja uważam, że figa! Panna "S" nie umiała upilnować swojego posagu po 89. roku, niech teraz ma na co zasłużyła.

 

Jestem skromnym Kapralem, jednym z liderów Pomarańczowej Alternatywy, niegdyś masę czasu i pieniędzy przeznaczyłem na promowanie Brytyjskiej ordynacji wyborczej. Właściwie moimi rękami było napisane oświadczenie Zarządu Krajowego Niezależnego Zrzeszenia Studentów, w którym ta historyczna i największa organizacja studencka w Polsce głosem swych liderów poparła ideę 460 jednomandatowych okręgów wyborczych. Zainicjowałem i z ogromną pomocą znajomych, zwłaszcza Pawła Potakowskiego, NZS KUL i Koła Naukowego Studentów Administracji KUL zorganizowaliśmy międzynarodową konferencję, na której po raz pierwszy odczytano to oświadczenie. Na jej gruncie powstała akcja www.jednomandatowe.pl

 

Przede wszystkim zmiana ordynacji na JOW rozbije skostniałe postokrągłostołowe struktury władzy. Nie ważne czy rządzi PO, czy PiS, czy nawet SLD. Ta banda wykończyła nas i doprowadziła nie tylko do ruiny gospodarczej i prawie kompletnego zwasalizowania Polski, ale również doprowadziła do tragedii ludzkiej w Smoleńsku w 2010 roku. Ta banda czworga przede wszystkim jest odpowiedzialna, drodzy robotnicy, stoczniowcy do waszej biedy! A WY zmanipulowani co cwańszymi pomiędzy Wami plujecie na jednych podlizując się drugim. Nie tędy droga. Podwyżka o 300 zł, to Wasz cel?! Ok! Macie. Ale inflacja znowu skoczy i na nic będzie ta podwyżka. Błędne koło.

 

Zatem zamiast myśleć jedynie o czubku własnego nosa apeluje do rozsądku. Proszę jako młody bezrobotny magister prawa znanej uczelni. Wpiszcie do swoich postulatów żądanie wprowadzenia 460 Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. Apeluje nie sam, apeluje zapewne mnóstwo młodych ludzi zrzeszonych w wielu organizacjach studenckich, więcej na stronie www.jednomandatowe.pl. Apelują sygnatariusze listu, byli członkowie władz naczelnych NZS i nie tylko, młodzi, ambitni ludzie na poziomie, którzy zdecydowali, że zostaną: http://www.jow.pl/blog/spes/list-otwarty-do-studentow-polskich-uczelni-czlonkow-i-przyjaciol-niezaleznego-zrzeszenia-s

 

Apeluje jako jeden z liderów Pomarańczowej Alternatywy, ale również jako zwykły obywatel, który nie chce wyjeżdżać do Wielkiej Brytanii, ale chciałby, żeby w Polsce było tak jak na wyspach, bardzo nam w tym pomoże ich system wyborczy.

 

Proszę, związkowcy, ludzie pracy. Pozostańcie wierni idei, na jakim wyrosła ta Wieka Solidarność. Idei wolności i demokracji i, o to przede wszystkim walczcie. O wolność i ordynację, która rozbije cały system partyjniactwa – jednomandatowe okręgi wyborcze.

 

Na pewno Wasze obecne postulaty nie pozostaną bez echa, jednak nie dopuszczajmy po raz kolejny, by jak w tej piosence Kaczmarskiego, pomimo tych działań mury rosły, rosły i rosły…

 

Dyskusja - 7 Komentarzy
  1. Jan Sadowski

    06. Cze 2011,  godz. 00:51

    Zachęcam do głosowania na stronie Prezydenta RP na pytanie odnośnie jednomandatowych okręgów.
    To w tej chwili najpopularniejsze pytanie w rankingu:

    http://www.youtube.com/pytaniedoprezydenta
    Wystarczy być zarejestrowanym na youtubie i kliknąć w uniesiony w górę ‚kciuk’.

    Mamy czas do 26 czerwca.

    Odpowiedz

  2. Marek Kobylarski

    05. Cze 2011,  godz. 19:38

    Ja nie tylko piszę, ja działam, robię i trochę mnie to kosztuje czasu nerwów i nie tylko, ale działam, bo szczerze chce JOW, oto efekt:

    http://www.tvp.pl/opole/informacja/kurier-opolski/wideo/4-czerwca-2011-r/4631448

    Pomarańczowi są z nami, to moje dzieło.

    Szanuje każdego i nie mam żadnych pretensji, ale proszę pamiętajcie o mnie jak też coś organizujecie. Krasnoludki na prawdę potrafią bardzo wiele również teraz.

    Dziękuję Panu Januszowi Sanockiemu za pomoc i udostępnienie Nowin.

    pozdrawiam,

    Marek „Kapral” Kobylarski
    http://www.pomaranczowa-alternatywa.org/

    Odpowiedz

  3. Paweł Kawarski

    01. Cze 2011,  godz. 12:43

    Szanowny Panie:

    kwestia składania ponownie wniosku o referendum, po akcji PO i jej zablokowaniu przez Marszałka Sejmu w 2005 r., chyba jest już jasna? To znaczy jest bezprzedmiotowa, skoro ponad 750.000 podpisów można zignorować, a także złamać bez konsekwencji ustawę o referendum i Regulamin Sejmu, i przy okazji Konstytucję („władza zwierzchnia należy do Narodu”, he, he)?

    Aby udokumentować jak tego technicznie dokonano, cytuję fragment pisma (notatkę sporządziłem osobiście) Kancelarii Sejmu Biuro Prawne i Spraw Pracowniczych z 8 VII 2010 r. skierowanego do Prokuratury Rejonowej w Warszawie, znajdującego się w sądowych aktach sprawy w przedmiocie odmowy prowadzenia śledztwa dotyczącego odpowiedzialności karnej za zniszczenie podpisów referendalnych:

    „Komisja Oceny Dokumentacji [w Kancelarii Sejmu] uznała, że karty z wykazami obywateli nie stanowią materiału archiwalnego w rozumieniu ustawy z 14 VII 1983 r. o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach i może ulec zniszczeniu.

    Wydzielenie do zniszczenia przedmiotowych wykazów nastąpiło po dokonaniu analizy całości akt dokumentacji dokumentujących pełny przebieg prac nad wniesionym wnioskiem. Zostały one zakończone w dniu 25 VII 2005 r. kiedy to Marszałek Sejmu, po zasięgnięciu opinii Prezydium Sejmu i Konwentu Seniorów, nie wyraził zgody na uzupełnienie porządku obrad 108 posiedzenia Sejmu RP (26-29 VII 2005 r.) o rozpatrzenie przez Izbę kwestii uchwały zarządzającej przedmiotowe referendum.”

    Nie znam składu Prezydium Sejmu i Konwentu Seniorów z tamtego czasu, lecz przypuszczam, że byli tam przedstawiciele wszystkich klubów, a więc i SLD, PO, PiS i PSL, a wnosząc z tego, że żadna z tych partii nie protestowała publicznie przeciwko nieuzupełnieniu porządku obrad o sprawę referendum, przypuszczam, że wszystkie te partie poparły przedmiotowe rozstrzygnięcie. Jest to pośredni wniosek na to, że wszystkie partie niezależnie od werbalnych deklaracji („za” PO, „przeciw” SLD, PiS i PSL) są nie tylko przeciwne wprowadzeniu JOW, lecz również złamały odnośne przepisy prawa. (Oczywiście zarzut w stosunku do tych partii jest nawet nie taki, że „nie wprowadziły j.o.w.”, lecz, że odmawiają obywatelom RP elementarnej możliwości wypowiedzenia się w tej sprawie w drodze referendum.)

    Jeśli ma Pan mimo wszystko odmienne zdanie w sprawie nowej akcji referendalnej, oczywiście nie ma przeszkód aby Pan ją podjął.

    Z poważaniem,

    Odpowiedz

  4. Jerzy Przystawa

    28. maja 2011,  godz. 20:38

    Drogi Panie Sławomirze,

    informuję Pana, że decyzja o podjęciu przygotowań do Marszu 8 października została podjęta JEDNOMYŚLNIE przez cały Zarząd Stowarzyszenia i w tej sprawie nie było żadnej kontrowersji. Sprawy zbierania jeszcze raz podpisów pod wnioskiem o referendum nikt nie podnosił. Kierujemy się bowiem tureckim przysłowiem, że „mądry nie potyka się dwa razy o ten sam kamień”.

    Pan już kilka razy pisał, że ja jestem główną przeszkodą na drodze wprowadzenia JOW w Polsce. Może nie warto tego tak wiele razy powtarzać, bo to już wiemy. Widzi Pan, ja Pana posłuchałem i napisałem do nowego szefa „Solidarności” chociaż zdawałem sobie sprawę, ze to strata czasu. W zamian proponuję, żeby Pan już nie pisał kolejny raz, że to przeze mnie nie ma JOW, bo to też jest stratą czasu. Marsz JOW to przedsięwzięcie zespołowe i proponuję dobrze się do tego przygotować.

    Pozdrawiam,

    Jerzy Przystawa

    Odpowiedz

  5. Sławomir Babraj

    28. maja 2011,  godz. 19:38

    Pan Marek Kobylarski napisał bardzo dobry, aktualny tekst, trafnie oceniając hipokryzję obecnych władz „Solidarności”. Organizowanie w skali kraju populistycznych akcji protestacyjnych, poruszających niektóre negatywne zjawiska w życiu społecznym, będące skutkiem większych patologii, bez wskazywania na przyczyny tych negatywnych zjawisk, świadczy tak naprawdę o obłudzie liderów „Solidarności”, a nie o faktycznej trosce o interesy ludzi pracy.
    Pierwotną przyczyną występujących patologii w życiu społecznym, gospodarczym i politycznym w Polsce jest partyjna, niezgodna z Konstytucją ordynacja wyborcza do Sejmu, czego liderzy „Solidarności” nie chcą jakoś zauważyć, pomimo, że w tej sprawie wystosowany był List Otwarty do przewodniczącego KK NSZZ „Solidarność” Piotra Dudy, na który to List, jak dotąd, nie odpowiedział.
    Społeczeństwo ma swoje organy przedstawicielskie do załatwiania ważnych spraw , np. NSZZ „Solidarność” i nikt i nic nie zdejmuje z tych organizacji odpowiedzialności za właściwe reprezentowanie interesów obywatelskich.
    Niestety, działania pozorne to nie tylko domena liderów „Solidarności”. Informacja lidera Ruchu JOW o planowanym przez niego Marszu na Warszawę, połączonym z jednoczesnym apelem do Prezydenta RP o rozpisanie referendum ws. JOW, bez złożenia w Sejmie własnego wniosku o referendum, również zalicza się do działań pozornych. Jest jeszcze czas na korektę przedsięwzięcia i rozpoczęcie działań do organizowania własnego referendum. Zmarnowanie dotychczas zebranych podpisów własnych niewiele różni się od działań PO. Akcję zbierania podpisów własnych należy dokończyć, z pożytkiem dla sprawy. Zaniechanie tego może spowodować określone konsekwencje. Najważniejszą konsekwencją będzie ta, że nie będziemy mieli w Polsce JOW. Czy o to chodzi liderowi Ruchu JOW?
    Sławomir Babraj

    Odpowiedz

  6. macias -

    26. maja 2011,  godz. 09:05

    „Panna „S” nie umiała upilnować swojego posagu po 89. roku, niech teraz ma na co zasłużyła.”

    Leczy Pan takimi wpisami swoje kompleksy, czy jak? Jaki posag? Na co zasluzyla? Nie zauwazyl Pan wymiany calej generacji ludzi?

    Nikt w Polsce nie jest slepy tak naprawde. Zwiazkowcy TEZ to widza — drogi: nie da sie, lapanie bandytow: nie da sie, Smolensk: nie da sie, itd itd itd. Wiekszosc ludzi jest zadowolona z kolorowej telewizji i to im wystarcza do zycia. Wiec dlaczego PO RAZ KOLEJNY Solidarnosc mialaby nadstawiac karku za innych?

    Solidarnosc byla duzym ruchem, ale nigdy nie byla ruchem masowym (wiekszosciowym), byla glosna, ale to wszystko. Dzialacze Solidarnosci dostali ostro w kark, A.Walentynowicz dorobila sie milionow moze? Panstwo Gwiazdowie? A to sa pierwszoplanowe postacie. A co z tymi z dolow, ktorzy byli i SA gnojeni przez SB-kow, kiedys bandytow, dzis biznesmenow.

    Nie Solidarnosci to wina, tylko ogolu spoleczenstwa, ktore zachowalo sie jak po prostu wieprze — nazrec sie, i spac. Wystarczy. Gorzka laurke wystawil artysta „piszac” — „Po co wam wolnosc, skoro macie telewizje”.

    Wiec, dzisiaj, zwiazkowcy pomni nauki chca po prostu lepszego zycia dla siebie. Skoro wiekszosc nie jest zainteresowana losami kraju, dlaczego S. ma byc? Przypomne, ze stocznie i inne wielkie zaklady byly rozwalana w drzazgi przy milczacej aprobacie calej Polski, do ktorej idealnie pasuje Pana zdanie, w tonacji „nalezy im sie!”.

    Zanim bedzie ta wymarzona lepsza Polska, zwiazkowcy zdaza zdechnac z glodu albo wyjechac z Polski, bo tak po prostu jest i bedzie w dluzszej perspektywie.

    „Zatem zamiast myśleć jedynie o czubku własnego nosa apeluje do rozsądku.”

    I w ramach wspomnianego zdrowego rozsadku zwrocil sie Pan z ta sprawa do S. zamiast wylewac swoje zale na publicznym blogu?

    Odpowiedz

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.