/WoJOWnicy na pokład! Tak właśnie działamy.

WoJOWnicy na pokład! Tak właśnie działamy.

Pierwszy woJOWnik Polski, lider Ruchu na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych i jak określają go media rockendrolowiec Paweł Kukiz, odniósł spektakularny sukces zdobywając blisko 21% poparcia w wyborach prezydenckich. Jest to zwycięstwo tym większe, tym donioślejsze, że w styczniu 2015 roku był on jedynie kolejnym antysystemowym działaczem bez wielkiego zaplecza politycznego, bez pieniędzy i w momencie zgłaszania swojej kandydatury na urząd prezydenta z pragnieniem zdobycia choćby minimum podpisów poparcia. Od innych kandydatów wyróżnił się tym, że głosił tylko jeden postulat – wprowadzenie w Polsce Jednomandatowych Okręgów Wyborczych.

Warto dodać, że kampania wyborcza tego niepartyjnego kandydata była prowadzona dzięki dobrowolnym wpłatom obywateli. Od lutego do maja bilans wpłat wyniósł około 0,5 mln zł. W porównaniu z dwoma największymi rywalami, którzy startowali z ramienia partii politycznych, sztaby wyborcze posiadały średnio 30-krotnie większe budżety. Sztab wyborczy Andrzeja Dudy ogłosił, że na promocję swojego kandydata wydał 15 mln złotych, natomiast w przypadku Bronisława Komorowskiego podano, że było to 18 mln złotych. Pomimo tak znaczącej różnicy w kwestii wydanych środków na kampanię wyborczą, dwaj główni kandydaci w I turze uzyskali nieco ponad 13 punktów procentowych głosów więcej od Pawła Kukiza (Andrzej Duda – 34% głosów, Bronisław Komorowski – 33% głosów). To bezprecedensowe wydarzenie, czyli start Pawła Kukiza w wyborach prezydenckich, nadało przyśpieszenia i rozgłosu akcjom oraz postulatowi głoszonemu od wielu lat przez Ruch na rzecz JOW. Sprawiło, że znowu głośno mówi się o idei JOW. Nie należy sądzić, że jest to kolejne przedsięwzięcie, które z czasem odejdzie na dalszy plan. Zadanie jest jedno – osiągnięcie sukcesu, czyli wprowadzenie do Sejmu JOW-ów.

Ruch JOW, w celu uświadomienia i edukacji obywateli na temat większościowej ordynacji wyborczej, zaplanował wiele działań, w tym organizację szkoleń na terenie całej Polski. Pierwsze spotkanie z cyklu szkoleń kampanii edukacyjno-informacyjnej przeprowadziłem 3 czerwca br. w Kamiennej Górze (woj. dolnośląskie). W trakcie szkolenia zwracałem uwagę na różnice między obecną ordynacją proporcjonalną, a JOW na wzór brytyjski. Ważnym elementem było odniesienie się do negatywnych opinii o JOW i wskazanie konkretnych argumentów za ich wprowadzeniem. Podczas dyskusji wspólnie z uczestnikami zastanawialiśmy się również, jakie poparcie udałoby się uzyskać, jeśli sztab wyborczy Pawła Kukiza dostałby na kampanię prezydencką tyle pieniędzy, co jeden z kandydatów partii politycznych. Doszliśmy do wniosku, że postulat Ruchu JOW o odcięciu dotacji finansowania partii politycznych z budżetu państwa jest jak najbardziej zasadny. W przypadku prowadzenia kampanii wyborczych za publiczne pieniądze zostaje podważona zasada równości wobec biernego prawa wyborczego w Polsce, głównego fundamentu demokracji.

kamienna_góra_7.06.2015

To dopiero początek długiej drogi o wywalczenie w Polsce proobywatelskiej ordynacji wyborczej. Rozpoczęła się ona już w 1993 roku, gdy prof. Jerzy Przystawa kategorycznie sprzeciwił się ustaleniom Okrągłego Stołu odnośnie ustroju naszego kraju. Założył on we Wrocławiu Ruch Obywatelski na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, który działa do dziś z coraz większym rozmachem.

Jako członek i działacz Ruchu na rzecz JOW jestem odpowiedzialny za koordynowanie i tworzenie wolontariatu. To właśnie dzięki aktywności wolontariuszy w różnych częściach Polski oraz, jak się okazuje także wielu części świata, nasz ruch – Ruch JOW – ma prawo bytu (w Wielkiej Brytanii Kukiz zdobył ponad 60% głosów Polonii). Teraz obserwuję jak nasza bezstrukturalna formacja nabiera kształtów, rozwija się i przeistacza w coraz silniejszy organizm. Trudno mi powiedzieć, co czuli moi rodzice podczas przemian ustrojowych w ’89 roku, ponieważ byłem wówczas zbyt młody, aby móc cokolwiek pamiętać. Mogę się jedynie domyślać jak wielkie wywołało to wtedy emocje. Z perspektywy czasu, z przekazywanych zapisów z tamtych wydarzeń, dostrzegam różnice. Obalenie komuny polegało na zniszczeniu czegoś co było, obecnie trwa olbrzymia oddolna praca u podstaw z dalekosiężnym planem. Patrząc na trud, jaki zostaje włożony już nie przez dziesiątki lecz przez setki wolontariuszy z całego kraju, których podzieliłem na różne sekcje tematyczne według ich preferencji przynależności i doświadczenia, z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że Ruch JOW jest prawdziwą rewolucją obywatelską.

Działające sekcje to m.in.:
• redakcja JOW,
• warsztat grafików JOW,
• WEB,
• szkoleniowcy JOW,
• filmowcy JOW,
• teren JOW,
• biuro JOW.

Z inicjatywy wolontariuszy odbyło się też wiele innych działań. Wystarczy wspomnieć wcześniejsze akcje z kampanii prezydenckiej jako inicjatywy całkowicie oddolne, czyli wychodzące od ludzi tj.:
• „Kukizofury” – oklejanie samochodów podobiznami Pawła Kukiza i postulatami JOW,
• „Kukizki” – kruche ciasteczka w formie domowych wypieków rozdawane podczas akcji wręczania ulotek w centrach miast,
• „Rowerem dla Kukiza” – rajdy na dwóch kółkach dla Pawła Kukiza, na których osobiście stawił się kandydat na prezydenta,
• liczne grupy i społeczności internetowe promujące ideę JOW i Pawła Kukiza,
• działania i spontaniczne akcje realizowane w terenie (happeningi, wydruki materiałów itp.).

Ruch JOW jest czymś szczególnym, ponieważ tworzy go każdy z nas. Nie ma tutaj prawicy czy lewicy, nie trzeba się nigdzie zapisywać, czy też składać żadnych deklaracji. Jest to olbrzymia szansa oraz odpowiedzialność, by umieć ją wykorzystać i przekuć w działanie. Można wiele dyskutować o tym, która droga jest lepsza, jakie rozwiązania są skuteczniejsze. Warto podjąć tę dyskusję w momencie funkcjonowania jednomandatowych okręgów wyborczych z ordynacją większościową, z odpowiedzialnym rządem w polskim sejmie, z odpowiedzialnym i znanym obywatelom posłem z ich ziemi i z odpowiedzialnymi obywatelami, którzy dzisiaj budzą się z długiego snu.

Analizując dotychczasowe wspaniałe dokonania nasuwa się jeden wniosek. Mamy aktywnie działające społeczeństwo, chcemy rozmawiać ze sobą o rozwiązaniach, jak naprawić to, co już jest. Chcemy działać, chcemy, żeby było w naszym kraju po prostu normalnie!

To My jesteśmy pierwszymi woJOWnikami Polski, każdy z osobna i wszyscy razem. Paweł Kukiz otworzył nam oczy, lecz to my musimy zawalczyć o JOW w Polsce.

Nasze działania odnoszą skutek, 6 września br. w referendum obywatele zdecydują, czy chcą wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych. Ty też możesz nam pomóc.

Zagłosuj na TAK dla JOW!

Dziękuję wszystkim za zaangażowanie!

Zapraszam do współpracy: karol.maluchnik@ruchjow.pl

About Karol Maluchnik

społecznik, członek sztabu Pawła Kukiza, koordynator wolontariatu Ruchu JOW, odpowiedzialny za budowanie struktur i poszukiwanie rąk do pracy na rzecz JOW; e-mail: karol.maluchnik@ruchjow.pl