Zamieszczamy zapis internetowej konferencji z cyklu „Rozmowy obywatelskie” z prof. Tomaszem Kaźmierskim. Webinar pt. „No i po wyborach” prowadził Mariusz Bączkiewicz. Konferencja odbyła się 29 października br.

Prof. Tomasz Kaźmierski:

2015 rok przyniósł nam wiele zmian. Postulat JOW przedostał się nareszcie do świadomości milionów Polaków. Pojawiły się rzesze nowych zwolenników. Powiał wiatr dziejowych przemian i wieje on w nasze żagle. Trzeba się zastanowić co dalej, bo partie polityczne, które zawłaszczyły sobie nasze państwo, nie dają za wygraną. W webinarze spróbuję dokonać podsumowania wydarzeń ostatnich miesięcy i oceny sytuacji po wyborach. Będzie to dobry moment do rozpoczęcia dyskusji na temat dalszego działania. Już teraz zachęcam do nadsyłania pytań oraz sugestii na adres polonus.uk@gmail.com.

Pamiętajmy, co powiedział śp. prof. Jerzy Przystawa w sierpniu 2012 roku: „Bo nasza droga jest słuszna i to my mamy rację”.

Link do wydarzenia na facebooku: https://www.facebook.com/events/1034544313245735/

About Tomasz J. Kaźmierski

elektronik, nauczyciel akademicki, profesor Uniwersytetu Southampton w Wielkiej Brytanii, rektor Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie w Londynie; współpracownik Ruchu na rzecz JOW od 1994 r.; e-mail: polonus.uk@gmail.com

Dyskusja - 4 Komentarzy
  1. [ja!]

    31. Paź 2015,  godz. 00:55

    ● Wszyscy rozumiejący mechanizmy polityczno-społeczne doskonale rozumieją, dlaczego JOW do Senatu praktycznie nie działają i dlaczego wręcz nie mają prawa działać jak trzeba.

    ● Z tych samych powodów wszyscy rozumieją jeszcze większe patologie czasem postulowanych mieszanych ordynacji proporcjonalno-większościowych (niektóre z nich to kompletna fikcja już na starcie).

    ● Uznaje się wystarczająco przemożnie, iż bez zmiany Konstytucji RP nie można odejść w 100% od obecnej ordynacji „proporcjonalnej”.

    .

    Dlatego też postuluję następujący najlepszy, największy, ale realnie możliwy do osiągnięcia cel dla wszystkich zwolenników JOW (a szczególnie tych mogących mieć wpływ na decyzje polityczne) bez zmiany Konstytucji RP:

    ● W okręgach wyborczych, w których wg wyników referendum http://referendum2015.pkw.gov.pl/341_Polska/0/1 JOW-y uzyskały najwyższe poparcie (czyli np. województwa: Opolskie, Podkarpackie, Świętokrzyskie, Śląskie, Lubelskie, Warmińsko-Mazurskie…) wprowadzić JOW-y w tylu okręgach, by w skali kraju od 33% do 50% mandatów (ale za to w 100%!) było obsadzanych wg JOW, a więc — co najważniejsze: BEZ JAKIEJKOLWIEK ORDYNACJI „PROPORCJONALNEJ” W TYCHŻE OKRĘGACH! Żadnych obejść, żadnych partyjnych nominacji, list krajowych, żadnych „jedynek”!

    Czyli mniej niż połowa okręgów z ordynacją JOW (tych, które ich chciały w 80% i więcej w referendum) i pozostałe okręgi z obecną, starannie zaprojektowaną dla krajów postkolonialnych ordynacją „proporcjonalną”.

    .

    Dopiero takie postawienie problemu dałoby możliwość przetestowania JOW-ów w niemal normalnym działaniu, dopiero to pokazałoby reszcie jak się to sprawdza w Polsce, jakie daje wyniki, jak wiąże polityka z wyborcą, jakich kandydatów przynosi i jak są rozliczani posłowie, którzy sprzeniewierzyli się swojemu programowi wyborczemu. Takie coś musi zadziałać!

    Odpowiedz

  2. bisnetus

    15. Paź 2015,  godz. 16:56

    Nie będę pisał przez mail lecz napiszę tutaj, bo uważam, że tylko otwarte dyskusje są coś warte.

    Osobiście uważam, że Ruch JOW powinien podjąć pewien wysiłek organizacyjny oraz intelektualny i się nieco przeorganizować w otwartą platformę sprzyjającą merytorycznej i jawnej współpracy. Organizacja powinna być oparta na trzech pionach
    a) Pion marketingu idei (promocja, edukacja, marketing wewnętrzny i zewnętrzny)
    b) Pion programowy (merytoryczny opracowujący rzeczowe kolekcje argumentów, dopracowujący projekty ustaw, zabezpieczający akcje prawne i tym podobne)
    c) Pion organizacyjny (komunikacja wewnętrzna, infrastruktura, standaryzacja, animacja, współdzielenie zasobów i wiedzy)

    Piony te powinny mieć charakter otartych grup roboczych, czasem też mniej otartych projektów zadaniowych, gdy trzeba ustawione w skoordynowanych hierarchiach tematycznych i regionalnych (np. bardziej liczne regiony powinny mieć własne grupy marketingowe, programowe i organizacyjne, które nie tyle podlegają strukturom wyższym, ale stanowią samodzielne podgrupy w ramach pionu). Oczywiście piony muszą też dobrze współpracować między sobą a rolę koordynatora ma tutaj pion organizacyjny.

    Nie będę tu opisywał w szczegółach tego modelu ponieważ powinien być on z założenia elastyczny, skalowalny i dynamiczny w zależności od posiadanych zasobów, stwierdzonych potrzeb, zakładanych celów, a więc funkcje można dokładać i odkładać. Z grubsza jednak wyobrażam sobie to tak poczynając od spraw programowych:

    Pion programowy gromadzi zasoby dostępnej wiedzy (sporo tego już jest), organizuje ją, formułuje zestawy argumentów, kontrargumentów, spisując je formalnie w katalogach, koniecznie klasyfikując je w pakiety tych istotnych, mniej istotnych i trzeciorzędnych. Ponadto formułuje dokumenty programowe jak również prawne, dopracowuje ustawy i dokumenty pomocnicze. Również zagadnienia o charakterze prawnym leżą w gestii tego pionu. W pionie tym są aktywni głównie specjaliści, prawnicy, analitycy, również zdolni amatorzy. Generalnie pion programowy dostarcza „zawartość” czyli wiedzę, argumenty, produkty programowe i ustawowe w stanie niejako surowym, acz zorganizowanym, logicznie spójnym i czytelnym, a jeśli możliwe to również przetwarzalnym w sensie informatycznym.

    Te produkty „surowe” są potem obrabiane w pionie marketingowym pod względem marketingowym. To znaczy przekształcane w różnorodne formy medialne jak najbardziej czytelne dla różnych grup docelowych. Marketing jak to marketing bada rynek, tworzy kanały „sprzedaży”, buduje sieci dystrybucji informacji. Pion ten również dostarcza rzeczników, prezenterów, „celebrytów”. Reprezentuje niejako ideę na zewnątrz. Organizuje również sieć wolontariuszy i zajmuje się rekrutacją wewnętrzną (marketing wewnętrzny) zachęcając ludzi do współpracy oraz do aktywnego włączania się do prac Ruchu. Stara się również o sponsorów i wpływy finansowe.

    Pion organizacyjny w sposób oczywisty zapewnia wsparcie organizacyjne, infrastrukturę, zasoby materialne, intelektualne i finansowe, komunikację. Również kodyfikuje standardy i kodeksy postępowania, moderuje dyskusje, animuje, pełni funkcje rewizyjne. Rozstrzyganie sporów także leży w jego gestii, aczkolwiek jest to funkcja ściśle autonomiczna, ponieważ ta komórka musi być całkowicie bezstronna.

    To tak z grubsza. Całość powinna być oparta na maksymalnej jawności, otwartości, równości i elastyczności, również w sensie personalnym. Modele zarządzania zbiorowego lub rotacyjnego powinny być preferowane ponad modele jednoosobowej odpowiedzialności i szefowania, aczkolwiek w niektórych formach działania te drugie są musowe (np. w projektach zadaniowych, czy w grupach specjalnych jak komisja rewizyjna lepiej jest precyzyjnie określać role i zakresy odpowiedzialności)

    To tyle w pewnym uproszczeniu o organizacji.

    Odpowiedz

    • jan

      19. Paź 2015,  godz. 16:23

      To bardzo dobrze wytyczony kierunek, aczkolwiek bardzo trudny do zrealizowania. Trzeba wziąć pod uwagę fakt że Ruch JOW nigdy nie miał jakichkolwiek struktur formalnych. Działalność Ruchu opierała sie w zasadzie na aktywności Prof. Jerzego Przystawy, który sam był jego paliwem, napędem, sternikiem i okrętem. Do Ruchu przychodzili młodzi i starzy zapaleńcy i po rozeznaniu stanu organizacyjnego i zasobów przechodzili do innych przestrzeni aktywności społecznej, gdyż Ruch sprawiał wrażenie organizacji, której zadaniem jest trwać w okopach a nie dokonywać inwazji na przeciwnika.
      Brak struktur, środków finansowych i ostatnie rozbicie działaczy na dwa niezbyt przyjazne sobie obozy nie sprzyjają stworzeniu sugerowanego modelu. Nie należy jednak wycofywać się lecz bezpośrednio po wyborach podjąć działania jednoczenia wszystkich nurtów społecznych wokół postulatu JOW. Dobrze by było gdy by już na wstępnym etapie organizacyjnym udało się przekonać do działania regionalnych liderów głoszących potrzebę zmiany oraz różnego rodzaju ekspertów, którzy swoim autorytetem wspierali by działania organizacyjne. Koniecznie trzeba się otworzyć na nowe środowiska a wręcz ich szukać do współdziałania w imię tej słusznej sprawy.
      Autora powyższego tekstu już zapraszam do współpracy.
      Jan Jagielski

      Odpowiedz

      • bisnetus

        20. Paź 2015,  godz. 17:13

        Jeśli tak jest jak Pan mówi, to znaczy, że Ruch JOW jest (czy raczej był) klasyczną organizacją wodzowską, chociaż Ruch obserwuję od dawna jeszcze z czasów Prof. Przystawy i taka ocena byłaby nieco krzywdzącą, ponieważ dbano zawsze o merytoryczność i wspólne podejmowanie decyzji. Nie mniej jednak organizacji brakuje moim zdaniem otwartości, jawności i dynamiki typowej dla organizacji sieciowych. Brakuje koncepcji marketingowych, promocyjnych, programowych, nie widać otwartych projektów i grup roboczych. organizacja jest zbyt statyczna, hierarchiczna i indywidualistyczna. Nie ma też iteratywnych procesów udoskonalających.

        Stąd moje przemyślenia i propozycje. Takie sprawy trzeba w zasadzie permanentnie dyskutować, wartościować, planować, a po referendum to wręcz powinna wybuchnąć żywiołowa dyskusja w kręgach Ruchu. Lecz tego nie ma niemal śladu. Ten wątek jest pewnym wyjątkiem. To już zaczyna się od sprawy technicznych środków. Portal nie ma porządnego forum, na których można w grupach różne tematy otwarcie dyskutować. Ta wersja blogowa to jest dobra do pisania felietonów z paroma komentami na krzyż, ale z pewnością nie do dyskutowania w sensie rzeczowej i merytorycznej dyskusji.

        Oczywiście jestem gotowy do każdej formy otwartej i merytorycznej współpracy, jednak z konieczności nieco w trybie zdalnym.

        Samemu ruchowi zalecałbym zrobienie inwentaryzacji wszystkich istniejących jeszcze po referendum struktur i kontaktów. Kompletnie nie wiem jaki jest stan ruchu JOW Bezpartyjni czy też czy jest jeszcze jakaś sieć byłych punktów referendalnych. To są setki, jeśli nie kilka tysięcy ludzi z którymi warto by utrzymać kontakty i połączyć ich w jakieś otwartej oddolnie skonfigurowanej sieci. Zresztą pomysłów są setki. Ważną rzeczą jest stworzenie platformy i rejestrów dla takich pomysłów.

        Serdecznie pozdrawawiam

        Odpowiedz

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.