Czeszów koło Trzebnicy, 22 – 23 września 2012


Dzięki przychylności pana Bogdana Ludkowskiego w jego Hotelu "Niezły Młyn" w Czeszowie zebrał się Zarząd Stowarzyszenia na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego i około 20 aktywnych uczestników Ruchu JOW z całej Polski, m.in. z Dąbrowy Górniczej, Koszalina, Krakowa, Lubina, Nysy, Poznania, Warszawy i Wrocławia.

 

Główną częścią spotkania było formalne zebranie Zarządu, na którym rezygnację z funkcji Prezesa Zarządu zgłosił dotychczasowy prezes prof. Jerzy Przystawa. Po dyskusji Zarząd stosunkiem głosów 5:1:1 wybrał nowego prezesa, którym został pan mgr inż. Wojciech Kaźmierczak z Wrocławia. Obecnie skład Zarządu przedstawia się następująco:

  1. Prezes Zarządu – Wojciech Kaźmierczak, Wrocław
  2. Wiceprezes – Tadeusz Browarek, Warszawa
  3. Skarbnik – Włodzimierz Urbańczak, Poznań
  4. Członek – Jerzy Przystawa, Wrocław
  5. Członek – Janusz Sanocki, Nysa
  6. Członek – Edward Wóltański, Lubin
  7. Członek – Remigiusz Zarzycki, Warszawa

 

Po wyborach rozpoczęła się trwająca wiele godzin dyskusja programowa kontynuowana również w niedzielę przy śniadaniu.

 

Pan Remigiusz Zarzycki przedstawił zebranym warszawską inicjatywę założenia kawiarni na Placu Konstytucji pod nazwą konstytucja.pl. W kawiarni odbyło się już wiele spotkań. Ostatnie z bardzo licznym udziałem wojowników – 15 września.

 

Omówiono szczegółowo pracę Biura Krajowego JOW z niezwykle aktywnym zaangażowaniem Patryka Hałaczkiewicza, swego rodzaju sekretarza i koordynatora akcji zmieleni.pl.

 

Nasz rumuński wojownik pan Cornel Calomfirescu przedstawił bardzo ciekawy obraz sytuacji politycznej w Rumunii.

 

Ciekawym akcentem spotkania były pięknie wykonane postery Ruchu JOW przygotowane przez pana Antoniego Kornackiego z Wrocławia.

 

Wielką atrakcją spotkania była obecność najmłodszych wojowników Agnieszki Krajewskiej i Pawełka Kaźmierczaka z mami. Paweł Kaźmierczak paradował w specjalnej koszulce JOW.

 

Inną atrakcją spotkania stanowiły nowe książki: Plastikowy delfin Romualda Lazarowicza i Amazonki Boga Tadeusza Rogowskiego. Obaj Autorzy byli na spotkaniu. Autorom gratulujemy, a wszystkich zachęcamy do kupienia i czytania.

 

Niestety żałujemy, że na spotkanie nie mógł przybyć Paweł Kukiz, którego choroba zapędziła do łóżka. Życzymy mu szybkiego powrotu do zdrowia, bo jego aktywna działalność publiczna jest niezbędna dla rozwoju Ruchu JOW i zainicjowanej przez niego akcji zmieleni.pl.

 



 

 

Włodzimierz Urbańczak

 

Zebranie Zarządu Stowarzyszenia JOW w Czeszowie, 22 23 września 2012

 

 

Na tym spotkaniu dyskutowano strategię Ruchu we współpracy z inicjatywą Pawła Kukiza zmieleni.pl.

 

Chciałbym podzielić się moją refleksją na ten temat, otóż:

 

– nie zgadzam się z propozycją ponownego zbierania podpisów o referendum, ponieważ wystarczającą ich ilość już kiedyś zebrano, teraz należy rozpisanie tego referendum wyegzekwować. Nie dajmy się tresować politycznie i zachowajmy honor obywatelski.

 

Ponadto uważam, że czas potrzebny na zebranie pół miliona podpisów osłabi  entuzjazm protestu, politykom da czas na taktyczne dopasowanie się do sytuacji, a w nas pogłębi poczucie bycia przedmiotem chłopem pańszczyźnianym.

 

– Odbieram akcję zmieleni.pl jako stanowczy protest przeciwko przedmiotowemu i aroganckiemu traktowaniu obywateli przez szeroko rozumianą władzę polityczną (także opozycję) wybraną w drodze demokratycznych wyborów, a zatem:

 

 dobrze byłoby, być może, zebrać  w możliwie krótkim czasie przykłady takiego aroganckiego  traktowania inicjatyw obywatelskich przez instytucje demokratyczne i prezentować je na portalu. Stworzyć ludziom możliwość dzielenia się na tym portalu swoimi doświadczeniami w tym zakresie.

 

Należy dalej intensywnie prowadzić akcję popierania imiennego przez Internet. Finałem tej akcji powinny być uliczne protesty wyborców pod hasłem STOP AROGANCJI WŁADZY z żądaniem rozpisania referendum w sprawie JOW. Myślę, że nie należy chodzić z protestem pod Sejm RP. Tam już wielokrotnie chodziliśmy, spotykając jedynie pogardę. Dobrym miejscem na taki wiec byłby Plac Konstytucji w Warszawie. Politycy tam przyjdą na pewno, jeżeli zgromadzi się odpowiednio duża liczba wyborców, albowiem:

 

wiec można zorganizować dopiero po oszacowaniu deklaracji obecności co najmniej kilkunastu tysięcy uczestników. Zgromadzenie tej ilości ludzi musi się opierać o deklarację uczestnictwa w nim mieszkańców Warszawy przynajmniej w połowie wszystkich manifestujących. Jeżeli nie będziemy wstanie zgromadzić takiego tłumu nie należy protestu ulicznego organizować tylko nadal agitować przez Internet.

 

Następnym krokiem może i powinien być strajk ostrzegawczy, bo tylko taki język rozumieją partyjniacy.

 

Należy ponad podziałami każdemu obywatelowi umożliwić udział w akcji protestu, bo jedynym naszym postulatem tej akcji  jest wprowadzenie systemu wyborczego opartego o JOW.

 

Proszę moją refleksję potraktować jako głos w dyskusji i inspirację do dalszych inicjatyw.

Serdecznie wszystkich woJOWników i zmielonych pozdrawiam,

 

Włodzimierz Urbańczak

 

 

 

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.