Podpisuję się pod pomysłem wprowadzenia w Polsce jednomandatowych okręgów wyborczych. Dlaczego? Jest kilka powodów.
Po pierwsze, zwiąże to posła ze swoim regionem. Dzisiaj musi on zabiegać nie o to, żeby jego wyborcy byli z niego zadowoleni, ale o to, by jego szef był ukontentowany jego powolnością względem niego. O jego reelekcji decyduje bowiem w znacznej mierze miejsce na liście, a nie popularność w swoim okręgu wyborczym. Dlatego nie musi walczyć o interesy ludzi – zadowala się zadowalaniem swojego bossa partyjnego, bo to klucz do reelekcji. Dlatego może lekce sobie ważyć pragnienia i interesy wyborców…
Cały tekst na:
http://migal.salon24.pl/447705,bede-namawial-pjn-do-poparcia-jow-ow
- Salon24: Będę namawiał PJN do poparcia JOW-ów - 16 września 2012
Panie Pośle Marku Migalski !
Pamiętam, jak kilka lat temu, kiedy nie działał Pan jeszcze politycznie a więc mógł wypowiadać nieskrępowanie swoje poglądy, wypowiadał się Pan krytycznie o JOW-ach. Potem Pańska Partia – PIS zdecydowanie była przeciwna zmianie ordynacji na pełną, demokratyczną ordynacje większościową.
Skąd ta zmiana, czyżby paliło sie coś Panu i tą chwytliwą deklaracją chciałby poprawić swoje notowania ? Podobnie jak inni politycy, którym nie pomogł już JOW i którzy odeszli w niebyt.
Tacy jak Pan – nie są Polsce potrzebni !
Panie Marku Migalski, jestem zbulwersowany pańską obecnością w tym miejscu. Co Pan sądzi o JOW-ach, obywatelach i demokracji dał Pan wielokrotnie nam poznać. Ale teraz ciepła posadka w Brukseli dobiega końca. PJN nie ma szans na przekroczenie progu wyborczego w wyborach do europarlamentu jak i polskiego sejmu (w ordynacji proporcjonalnej). Zatem widzi Pan jedyną szansę na dostanie się do polskiego sejmu w ramach ordynacji większościowej, bo tam mógłby się Pan sam zarejestrować jako kandydat. I stąd to nagłe poparcie idei JOW-ów przez Pana mimo, że wielokrotnie wychwalał Pan pod niebiosa ordynację proporcjonalną a JOW przedstawiał jako zło wcielone. Hipokryzja i obłuda na maksa. Póki Pan trzepał kasę w polskim sejmie i europarlamencie i siedział głęboko w tyłku swego szefa Jarosława Kaczyńskiego to szydził Pan z idei JOWów i gardził nami – wyborcami. Ale teraz nie ma Pan już szansy na to, że Jarosław Kaczyński umieści Pana na liście wyborczej PIS-u. Brzydzę się takimi partyjniackimi miernotami jak Pan. Niech Pan nie udaje teraz zwolennika JOW-ów. To jest pańska cyniczna gra w trosce o swój tyłek i swoje parlamentarne diety. Jednak ludzie już Pana poznali i to nie z tej dobrej strony. Nawet JOW-y Pana nie uratują – ludzie drugi raz nie zaufają już oszustowi. I o to przede wszystkim chodzi w ordynacji większościowej jaką proponuje ruch JOW. Można się pomylić i wybrać złą osobę na posła, ale gdy ona oszuka nasze zaufanie to drugiej szansy już nie dostanie. Czas szukać innego zajęcia niż polityka Panie Migalski.
Tym wszystkim, którzy naiwnie myślą, że Pan Migalski to nasz sojusznik polecam tekst Pana Migalskiego sprzed roku.