Zapraszamy na Konferencję Ruchu Obywatelskiego na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, która odbędzie się w sobotę, 21 listopada br. w Hotelu „Savoy” przy ul. Traugutta 6 w Łodzi.

10.00 – 10.30 – Rozpoczęcie. Postulat JOW naszego Ruchu – dr Wojciech Kaźmierczak, Anna Niedziałkowska

10.30 – 11.30 – Co dalej z JOW-ami?
prof. Jerzy Stępień – „Krytyka ordynacji wyborczych III RP”
prof. Tomasz Kaźmierski – „Sytuacja Ruchu JOW po wydarzeniach 2015 r.”

11.30 – 12.00 – Kto i jak ma wprowadzić JOW-y? Rola posłów i samorządowców (po 5-10 min.)
Senator Jarosław Obrembski
Poseł Stefan Romecki
Radny Giżycka Piotr Andruszkiewicz

12.00 – 13.30 – dyskusja

13.30 – 15.00 – obiad

15.00-16.30 – Mieszane ordynacje wyborcze – charakterystyka i skutki (po 15 min.)
dr Wojciech Błasiak – „Ordynacja niemiecka”
dr Jarosław Brózda – „Ordynacja węgierska”
dr Nazar Bojko – „Ordynacja ukraińska”
prof. Tomasz Kaźmierski – „Ordynacja nowozelandzka. Czy mieszane ordynacje wyborcze realizują postulat JOW?”

16.30-17.15 – Ordynacja proporcjonalna w praktyce – kampania wyborcza, tworzenie list, wynik wyborów
Krzysztof Kowalczyk – 10 min.
Paweł Wołczański – 5 min.
Piotr Biliński – 5 min.
Remigiusz Zarzycki – 5 min.

Komentarze, pytania i odpowiedzi

17.15 – 18.00 – Planowane akcje, projekty. Podsumowanie, wolne wnioski

Koszt udziału w konferencji wynosi 50 zł – cena zawiera obiad w trakcie wydarzenia.

Zgłoszenia prosimy przesyłać mailowo na adres: kontakt@ruchjow.pl.

Wpłaty prosimy kierować na konto Stowarzyszenia JOW (nr konta: 75 1020 3714 0000 4202 0084 7335 Kod BIC (Swift): BPKOPLPW) z dopiskiem „Konferencja JOW” do 19 listopada br.

Dyskusja - 4 Komentarzy
  1. Maciej Doruchowski

    21. Lis 2015,  godz. 00:36

    Z tym omawianiem najróżnistszych wariantów ordynacji bym nie przesadzał. Na zgłębianie ich tajników szkoda czasu – uzasadnię poniżej dlaczego. A my, zwolennicy JOW w najczystszym wariancie, czyli 4*J, powinniśmy znać inne ordynacje z grubsza, i każdą dyskusję o innych ordynacjach sprowadzać do ich nie reprezentatywności obywatela jako osoby.
    Ordynacja opisuje jak dokonuje się wybór MOJEGO osobistego, zaufanego przedstawiciela – czyli zastępcy – do wykonywania pewnych czynności, zgłębiania pewnych problemów i podejmowania pewnych decyzji tam, gdzie w życiu publicznym nie mogę ich wykonywać, zgłębiać i podejmować osobiście – czyli będzie za mnie odwalał czarną robotę w Parlamencie, stanowiąc Prawo i dbając o moje pieniądze i moje bezpieczeństwo.
    Ordynacja JOW (4*J) czyli FPTP na wzór brytyjski, pozwala na wybór takiego konkretnego człowieka z krwi i kości, z którym mogę mieć osobisty kontakt, znam go, mogę z nim prowadzić dyskusje na tematy publiczne, przekonywać go… itd … Nawet jeżeli ja na tego człowieka NIE GŁOSOWAŁEM, on i tak mnie REPREZENTUJE, a ja i tak mogę próbować go przekonywać do swoich racji kontaktując się z nim osobiście…
    Na rozpoczęcie każdej dyskusji na temat ordynacji (wyboru reprezentacji – reprezentanta) my, zwolennicy JOW (4*J) powinniśmy żądać ustalenia to czemu ordynacja ma służyć – my rozumiemy, że wyborowi MOJEGO osobistego przedstawiciela. Nie „sprawiedliwego” podziału stołków (i diet) w Sejmie, by były tam reprezentowane abstrakcyjne „poglądy”, partie, grupy interesów itp. W Sejmie ma zasiąść grono przedstawicieli KAŻDEGO obywatela / wyborcy.
    KAŻDY inny niż JOW (4*J) wariant ordynacji większościowej, a tym bardziej proporcjonalnej, powyższego warunku NIE spełnia.
    Tworzenie odstępstw od ordynacji JOW (4*J) jest skutkiem skazy osób wymyślających / popierających te odstępstwa. Skaza ta polega na przekonaniu, że samemu jest się najmądrzejszym, „inni” zaś, czyli tzw. społeczeństwo”, czyli tzw. „ogół wyborców – obywateli” to GŁĄBY i trzeba ustanowić takie „sprytne” zabezpieczenia, żeby „demokratyczny” wybór przebiegł po mojej myśli. A skąd wiem, że moja myśl jest słuszna – ano z OBJAWIENIA. A że inne osoby może być trudno przekonać, że muszą się podporządkować mojemu objawieniu, trzeba tak zamącić, żeby ten „ogół” tej manipulacji nie był świadomy…
    Jeżeli chcemy, by wybory pozwalały na wyłonienie MOJEGO osobistego przedstawiciela – Ordynacja pożądana dla wyborcy powinna spełniać 4 podstawowe kryteria:
    1. JA (wyborca) łatwo mogę zgłosić jako kandydata osobę, której ufam – którą widział bym jako swego przedstawiciela (nie wyłączając mnie samego, jeśli uznam, że jestem kandydatem najwłaściwszym).
    2. Niskie dozwolone limity wydatków na kampanię (nie trzeba nakładać limitów na wpłaty), równe dla każdego kandydata.
    3. Możliwość odwołania Przedstawiciela (ograniczona, by nie spowodować zamętu, ale możliwa do przeprowadzenia).
    4. Prostota, intuicyjność przejrzystość reguł wyborczych na każdym etapie.

    Promowana przez nas ordynacja JOW (4*J) spełnia te kryteria, żadna inna nie.

    Odpowiedz

    • bisnetus

      21. Lis 2015,  godz. 10:17

      Problem z argumentacją osobistego przedstawiciela może polegać na tym, że większość pomyśli – co za głupi system, w którym pan Doruchowski ma swojego osobistego przedstawiciela, a cała reszta nie ma żadnego przedstawiciela. To raczej dyktatura, nie demokracja. W demokracji każdy musi mieć proporcjonalnie swojego przedstawiciela, a nie tylko pan Doruchowski.

      To nie jest polemika merytoryczna, lecz wskazanie na słabość użytego pojęcia, które może a raczej nie jest oczywiste dla każdego.

      Odpowiedz

    • Łukasz Bień

      23. Lis 2015,  godz. 01:08

      Panie Macieju, niestety mimo wszystko błądzi Pan nieco.
      Otóż wariant australijski czy francuski w żaden sposób nie naruszają tego, co znamy z Wielkiej Brytanii, a o czym Pan napisał, czyli wyboru jedynego reprezentanta całego okręgu. Do tego dwuturowość francuska również jest prosta jak budowa cepa, a do tego doskonale znana wyborcom polskim. Dodam też, że nawet system brytyjski do tego roku nie spełniał warunku sine qua non według Pana, czyli możliwości odwołania posła przed upływem kadencji, a i teraz jest bardzo on ograniczony.

      Rozumiem Pana intencje, ale moim zdaniem lepiej wystrzegać się dogmatyzmu w przekazie.

      Odpowiedz

  2. bisnetus

    17. Lis 2015,  godz. 18:09

    Bardzo mocna obsada konferencji. Szkoda, że nie mogę przyjechać.

    Trochę mi brakuje omówienia ordynacji Holandii i Hiszpanii. To są ordynacje proporcjonalne, które nie łamią biernego i czynnego prawa wyborczego obywateli. Zwłaszcza ta holenderska, która nie ma progów wyborczych żadnych oraz dopuszcza jednoosobowe listy partyjne. To jest pewna luka w programie, która nie pozwoli na pełne zrozumienie logiki systemów wyborczych.

    Odpowiedz

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.