To jest element walki o wolność. Sukces JOW-ów oznaczałby całkowite odwrócenie relacji między wyborcą a partiami. Wyborcy uzyskaliby przewagę nad partiami, a więc powiększyłby się zakres wolności. Dzisiaj nie walczymy o wolność z bronią w ręku, ale nasi ojcowi, nasi dziadkowie walczyli. Nie możemy pokazać, że jesteśmy bierni w takiej sytuacji. Chociaż szansa została nam dana taka niepełna, bo to był krótki czas i okres wakacyjny. Ale mimo wszystko należy zrobić, co tylko się da i pójść, i zagłosować, bo historia nam nie wybaczy tego.

Proszę pomyśleć o dzieciach, tych którzy tu mieszkają. Chodzi o lepszą Polskę. Jak mogą rodzice nie pójść i nie zagłosować, nie wykorzystać choćby tej ułomnej szansy, jaka się pojawiła.

Niezależnie od wyniku referendum traktujemy całe doświadczenie tego roku jako pozytywne. Nastąpił wzrost zainteresowania tym tematem i to na pewno będzie kontynuowane, na pewno liczba zwolenników zmian wzrośnie i zainteresowanie wzrośnie. Już się pojawiają młodzi ludzie, nowi, którzy kontynuują ten temat, rozumieją to. I to jest wymierny efekt. Odnieśliśmy wielki sukces w tym roku, jeszcze przed referendum.

(…) Nasza historia pokazuje, że Polak walczący o wolność nigdy się nie zmęczy, więc nigdy się nie zmęczymy. I będzie to trwało dalej tak długo, aż ten zakres wolności się powiększy. To jest podstawowa sprawa, aby ludzie mogli sprawować kontrolę nad politykami, żeby mogli ich usuwać wyborcy, a nie kaprys lidera.

4 września br. red. Jan Jagielski rozmawiał z prof. Tomaszem Kaźmierskim na antenie Radia Fama w audycji pt. „6 września głosuj!”

Link do programu: http://www.radiofama.com.pl/content/6-wrze%C5%9Bnia-g%C5%82osuj

Dyskusja - 2 Komentarzy
  1. bisnetus

    07. Wrz 2015,  godz. 15:01

    Osobiście jestem zaskoczony rozmiarem „porażki” referendalnej. Wprawdzie czułe,m, że kampania dezinformacji oraz polityka zniechęcania i obrzydzania referendum osiągnie swój cel, ale liczyłem na minimum 20-25% frekwencji w referendum. Stało się inaczej.

    Elity UBeksitany mogą otwierać szampany i świętować swój triumf nad społeczeństwem obywatelskim. Przyjdzie czas na chłodniejsze oceny, jednak już dzisiaj można powiedzieć, że siła manipulacyjno-medialna reżimu jest jednak duża a społeczeństwo jest głęboko zatomizowane, zdezorientowane, pogrążone w apatii i wewnętrznej emigracji oraz, wyobcowane z państwa. No i ucieka masowo jak Syryjczycy z własnego państwa w poszukiwaniu świeżego powietrza i normalności.

    Te sprawy trzeba na chłodno przeanalizować i wyciągnąć prawidłowe wnioski. Oddolną kampanię proreferendalną należy oceniać bardzo pozytywnie, ale widać, że działania spontaniczne, okazjonalne i improwizowane nie mają większych szans na powodzenie w konfrontacji z machiną urzędniczą i propagandową aktualnego reżimu.

    Na miejscu Kukiza zrezygnowałbym ze startu w wyborach powołując się na wynik referendum. Kolaboracja z reżimem poprzez wchodzenie bez bazy społecznej do tego bagna będzie kontynuacją katastrofy.

    Odpowiedz

  2. romanowski_bog

    07. Wrz 2015,  godz. 13:47

    Trudno w to uwierzyć,że rodakom podoba się obecny partyjniacki system wyborczy.

    REFERENDUM mogło pokazać pokazać rządzącym tą niechęć i brak akceptacji.

    Dotychczasowe zbieranie obywatelskich podpisów pod różnymi projektami,petycjami do władz pozostawało bez odzewu ,bądź było ignorowane.

    Wreszcie zapytano Obywateli (nie musieli zbierać podpisów) czy są za utrzymaniem tego stanu rzeczy ,czy wprowadzić JOW-y ,oraz finansowaniem partyjniaków z „Naszych” wspólnych kieszeni.
    TAK -oznacza kontynuować ,NIE -zaprzestać.

    Jak zwykle zwyciężyła głupota i odwieczne przywary „lenistwo” oraz „tumiwisizm”. Rodacy skutecznie zniechęcani do wzięcia udziału,dali
    argumenty na które właśnie oczekiwano.Po co wam Referenda ,jak i tak nie bierzecie w nich udziału.Więcej ich już nie zrobimy.Strata czasu i pieniędzy
    My „partyjni” wiemy najlepiej co dla was jest dobre.Nie potrzebujemy waszych opinii.

    Kochamy ,jak partyjniacy za „Nasze” dzielą naród ,dając odgórny przykład podgryzania i wzajemnego zagryzania się w narzuconym OBYWATELOM wyścigu szczurów ,fundując kolejne i jak zwykle niespełnione obiecanki.

    Ludzie biorą „dobry przykład z góry”. Przecież to Elita (Skąd czerpać inne lepsze wzorce?).

    Tu trzeba jasnego spojrzenia myślących ludzi (Ruch społeczny-obywatelski). Czekając biernie uzyskamy łatwo przewidywalny efekt.Po zagryzieniu „partyjnego przeciwnika” zostanie nam nowy „PZPR” z jedynie słuszną…”,
    albo napuszczani na siebie zwolennicy tych partii wytępią się wzajemnie.

    To, że się sami pozagryzają do niewielka strata ,ale Ludzie (bezpartyjni) myślcie co z Wami w czasie trwania tej wojny partyjnej.( o was nikt nie będzie dbał)

    Odpowiedz

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.