/Poseł Stefan Romecki o JOW

Poseł Stefan Romecki o JOW

Przejdźmy teraz do spraw poważniejszych. Osiągnął Pan niemały sukces. Od roli społecznika trafił Pan do Rady Miasta, a obecnie zasiada w parlamencie. Jakie to uczucie?

– To wielki zaszczyt i wyróżnienie, ale też ogromna odpowiedzialność. Kiedy czterokrotnie zostawałem radnym przeważała radość – cieszyłem się, że będę mógł więcej robić dla Koszalina. W przypadku wyboru na posła uczucie było inne. Nie ukrywam, że zwyczajnie po ludzku czułem ciężar odpowiedzialności. Nikt nie chce sprawiać zawodu innym ludziom, a ja wiem przecież, że w tak wielkim okręgu wyborczym nie jestem w stanie wszystkim pomóc.

Dlatego walczymy o zmianę ordynacji wyborczej na większościową jednomandatową (JOW) – wtedy okręg wyborczy jest dziesięciokrotnie mniejszy od obecnego. Nieduży (ok. 60-70 tys. wyborców) umożliwia łatwiejszy kontakt wyborców ze swoim posłem, a posłowi dotarcie do wyborców. Daje też większą możliwość sprawowania kontroli nad posłem niż obecnie, kiedy okręg liczy sobie ponad pół miliona wyborców. Poza tym, poseł jest jeden na okręg i wie, że na nim spoczywa odpowiedzialność. Przy kilku, czy kilkunastu posłach w okręgu, tak jak obecnie, nikt za nic nie odpowiada.

Czytaj dalej: Robert Kuliński, Romecki: „Będę wśród ludzi, a nie na salonach”, ekoszalin.pl, 19.11.2015

534 wyświetlen