My, uczestnicy VI Ogólnopolskiego Marszu pod hasłem: "TERAZ JEDNOMANDATOWE DO SEJMU", wyrażającym wolę środowisk tworzących Ruch Obywatelski na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, zwracamy się do Pana Prezydenta z petycją o wykorzystanie ustawowych uprawnień Pańskiego Wysokiego Urzędu do realizacji tego postulatu ustrojowego.


 

Warszawa, 6 października 2011

 

 

                  Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

     Pan Bronisław Komorowski

 

 

Szanowny Panie Prezydencie,

 

My, uczestnicy VI Ogólnopolskiego Marszu pod hasłem: "TERAZ JEDNOMANDATOWE DO SEJMU", wyrażającym wolę środowisk tworzących Ruch Obywatelski na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, zwracamy się do Pana Prezydenta z petycją o wykorzystanie ustawowych uprawnień Pańskiego Wysokiego Urzędu do realizacji tego postulatu ustrojowego.

 

Udział Polski w Unii Europejskiej stanowi dla Polski szansę wielostronnego rozwoju, ale może też prowadzić do uzależnienia i rozpadu państwa. Dla osiągnięcia znaczącej pozycji w UE konieczne jest wyzwolenie wielkiej energii narodowej. Obecny sposób wyboru posłów tłumi tę energię, krępując inicjatywę obywateli więzami partiokracji. Aby zbudować silne mechanizmy bezpieczeństwa i rozwoju kraju, musimy jako Polacy podwyższyć potencjał intelektu, odpowiedzialności i patriotyzmu najwyższej władzy w państwie – Parlamentu RP. Cenimy obecną ordynację wyborczą do Senatu, ale ważniejsze jest ustanowienie jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu, a także w wyborach samorządowych wyższych szczebli.

 

Obecna metoda powoływania Sejmu i części władz samorządowych – głosowanie na listy partyjne układane przez liderów ugrupowań politycznych, brak realnego dostępu obywatela do indywidualnego kandydowania – jest skazą ustrojową generującą alienację obywateli od spraw państwa. Tak to widzi wielu obywateli, co wyraziło się w 2005 roku w masowym poparciu akcji zbierania podpisów pod żądaniem referendum na temat ustroju państwa. Między innymi, żądano tam wprowadzenia wyboru posłów na zasadzie wyborów większościowych w jednomandatowych okręgach wyborczych (JOW).

 

Żądanie referendum poparło ponad 750 tysięcy obywateli.

 

Tymczasem Sejm nie podjął nawet debaty w tej sprawie. Zlekceważenie tak poważnej obywatelskiej inicjatywy przez Sejm samo przez się świadczy wymownie, że partyjny mechanizm wyboru posłów jest ustrojowym błędem.

 

Panie Prezydencie, referendum ustrojowe jest niezbędne dla naszej przyszłości, a powyższe żądanie 750 tysięcy obywateli jest nadal ważne i zobowiązujące. My, uczestnicy VI Ogólnopolskiego Marszu JOW, stojąc na stanowisku powagi państwa, wyrażamy oczekiwanie, że Pan Prezydent podejmie osobistą inicjatywę i mecenat nad realizacją tego żądania i doprowadzi do przeprowadzenia referendum na temat ordynacji wyborczej do Sejmu.

 

Kierujemy do Pana,  jako Pierwszego Obywatela wybranego większością głosów obywateli właśnie w systemie jednomandatowym, postulat by mocą uprawnień swojego Wysokiego Urzędu uruchomił Pan zorganizowanie ogólnopolskiego referendum, w którym obywatele suwerennie, po raz pierwszy w historii Polski, wypowiedzą się, w jaki sposób chcą powoływać swych reprezentantów do Sejmu:

 

Czy tak jak dotychczas – przez głosowanie na wieloosobowe listy partyjne?

Czy metodą większościową, wybierając posłów w 460 jednomandatowych okręgach wyborczych, z równym dla wszystkich prawem do kandydowania?

 

 

 

Podpisali w imieniu uczestników VI Ogólnopolskiego Marszu o JOW:

 

Jerzy Przystawa, lider Ruchu Obywatelskiego na rzecz JOW, prezes Zarządu Stowarzyszenia na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego"Jednomandatowe Okręgi Wyborcze"

 

Remigiusz Zarzycki, członek Zarządu Stowarzyszenia na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego "Jednomandatowe Okręgi Wyborcze", koordynator Marszu

 

Wojciech Kaźmierczak, członek Zarządu Stowarzyszenia na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego "Jednomandatowe Okręgi Wyborcze", koordynator Marszu

 

Konrad Rytel, prezes Wspólnoty Samorządowej Woj. Mazowieckiego, wicestarosta powiatu wołomińskiego

 

Mariusz Wis – prezes Fundacji im. J. Madisona Centrum Rozwoju Demokracji – JOW

 

 

Dyskusja - 4 Komentarzy
  1. Jarek P.

    31. Sty 2013,  godz. 08:10

    A gdzie odpowiedź?

    Odpowiedz

  2. Jerzy Gieysztor

    21. Gru 2011,  godz. 12:24

    Odpowiadając na obronę nowych zasad wybierania senatorów, którą przedstawił Pan Mariusz Wis:
    Jest naturalnym, że nazwanie przeze mnie tych zasad karykaturą JOW – tj. karykaturą naszego postulatu – może budzić emocje tak, jak każdy dosadny skrót. Zwłaszcza u osób zaangażowanych.
    Ale dla dokonania oceny zasad, wprowadzonych w roku 2011 i skutków ich zastosowania, nie musimy wyważać otwartych drzwi. Bowiem chłodną i wyczerpującą analizę przedmiotu przeprowadził Jerzy Przystawa, w tekście zatytułowanym, „Co wynika z lekcji senackich wyborów 2011?”, od dnia 24.XI.2011 dostępnym na portalu JOW http://www.jow.pl/blog/jerzyprzystawa/co-wynika-z-lekcji-senackich-wyborow-2011.html

    Jego czytelnicy zauważą bez trudu, że procedura wyborów senackich spełnia warunki naszego postulatu tylko w zakresie podziału na okręgi jednomandatowe oraz przeprowadzania wyborów w jednej turze. Jednocześnie procedura ta skutecznie ogranicza swobodę kandydowania i wprowadza nierówność kandydowania w kilku obszarach. Co sprawia, że wybory przeprowadzane w ten sposób nie są w pełni demokratyczne. Dlatego przemilczenie tego faktu w liście do Prezydenta, uznałem za błąd. A zważywszy, że to przemilczenie trudno odczytać inaczej, niż jako dowód naszej akceptacji dla niespełnienia istotnych warunków postulatu JOW, to tego typu błędu nie powinniśmy powtórzyć.
    Natomiast, gdy o dla demokracji pozytywnych aspektach tegorocznych wyborów senackich – podnoszonych przez środowisko Ruchu JOW – w mediach cisza, a głośne było wyszydzanie JOW oraz pamiętając o wzajemnym przenikaniu świata mediów i polityki, dziwić może opinia, zawarta w pierwszym zdaniu niżej przytoczonego fragmentu.

    „Nie podejrzewam posłów o głęboko przemyślaną akcję dezawuowania idei JOW i celowego rzucania głazów pod nogi zwolenników JOW przez wyrafinowanych, cynicznych graczy politycznych tworzących fragment Kodeksu wyborczego (już nie nazywa się to ordynacją) dotyczącego wyborów do Senatu. Wręcz przeciwnie, uważam, że mało nad tym myślano.”

    Tym bardziej cieszy, że mogę się z Panem Mariuszem zgodzić przynajmniej co do znaczenia zdania drugiego. Bo gdy problem wyborczy jest gruntownie rozwałkowany przez Ruch JOW – a wnioski są publiczne dostępne – to dla rzucania głazów pod nogi zwolenników JOW zaiste nie trzeba już dużo myśleć. Wystarczy trochę sprytu oraz … ( oczywiście ) instynkt samozachowawczy beneficjentów partyjnego przywileju układania list wyborczych.

    Odpowiedz

  3. Andrzej Czachor

    15. Gru 2011,  godz. 09:10

    Drogi Jurku, masz racje, ale na udoskonalanie szczegółów będzie jeszcze trochę czasu. Ten list na naszej witrynie jest przede wszystkim subtelnie podaną sugestią , aby wszyscy sympatycy JOW wysyłali listy i kartki z załączoną treścią do Prezydenta RP. To przecież nie wymaga wielkiej pracy – przenieść tekst na kartkę papieru przy pomocy drukarki albo nawet długopisu. Ale, jak nam donoszą z Pałacu Prezydenckiego, kosze przygotowane tam na taka okoliczność nadal nie uginają się pod ciężarem tych żądań obywatelskich. Jak widać, aluzja jest tak subtelna, ze trudno ją zauważyć. Teraz więc słowo jak młot:
    „A więc pytam – czy nikt nie pamięta
    Że Prezydent jest druh nasz szczery?
    Wyślijcie karteczki dziewczęta,
    Wyślijcie do jasnej cholery.”
    AC

    Odpowiedz

  4. Jerzy Gieysztor

    13. Gru 2011,  godz. 10:51

    Tak, jak we wszystkich poprzednich marszach o JOW, uczestniczyłem także w tej manifestacji. Dnia 6.X.2011, sympatycznie odbieranej przez mieszkańców stolicy.
    I jak każdy z uczestników miałem okazję podpisać się pod listem do Prezydenta RP, o treści prezentowanej na okazałym zwoju przekazanym następnie Jego Kancelarii i teraz opublikowanej na portalu internetowym JOW. Ale się powstrzymałem. Bo jest w niej zdanie, którego pierwsza część przemilcza dyskryminujące niezależnych kandydatów zapisy nowej senackiej ordynacji wyborczej. A sugestię modyfikacji, wydobywającej nasze głowy z piasku pominięto w czasie powstawania tego listu. Oto obydwie wersje tego zdania, pierwsza z listu, który jest już teraz historycznym dokumentem oraz zignorowana, a przypominająca o dyskryminacji niezależnych kandydatów i prezentująca nasz postulat w formie rozwiniętej:

    „Cenimy obecną ordynację wyborczą do Senatu, ale ważniejsze jest ustanowienie jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu, a także w wyborach samorządowych wyższych szczebli”.

    „Doceniamy nową ordynację wyborczą do Senatu – pomimo jej zapisów dyskryminujących obywateli kandydujących niezależnie od partii politycznych – ale nieporównanie ważniejszym jest ustanowienie równego dla wszystkich prawa do kandydowania w wyborach sejmowych i przeprowadzanie tych wyborów w okręgach jednomandatowych”

    PS. Powstrzymywałem się przed publikacją powyższych myśli. Ale dokonywanie uzgodnień dotyczących treści listu do Prezydenta RP odbywało się drogą elektroniczną, odsłaniającą te uzgodnienia przed przeciwnikami JOW. Zatem przeważyło przeświadczenie, że dostęp do powyższej informacji powinni mieć nie tylko ci, którzy czytają je służbowo. A gdy pod nogi zwolenników JOW został rzucony kolejny głaz w postaci karykatury JOW w wyborach senackich 2011, pozwalającej na wyszydzanie naszego postulatu w zastosowaniu do wyborów sejmowych, to tym bardziej powinniśmy cenić pryncypialność, przewidywanie i nie przemilczać własnych błędów.

    Odpowiedz

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.