Według niego każdy z partyjnych kandydatów na prezydenta będzie „utrwalaczem” sytemu partii politycznych i ich interesów. – Klanów, bo trudno to nazwać partią.

Zostaliśmy oszukani po 1989 roku. Wytworzyła się taka relacja, gdzie polityk-cynik korzystający z „magdalenkowego” podziału łupów jest bezwzględnym władcą obywatela – może z nim zrobić wszystko – uważa Kukiz (…).

Jak mówił partie w systemie jednomandatowych okręgów wyborczych, który należy jego zdaniem wprowadzić, mają inny charakter. – To są grupy wzajemnych asocjacji, gdzie „lewo” przez „centrum” przechodzi płynnie w „prawo”. To mogą być małe parte polityczne, grupy. Tutaj nie ma wodza, ale szef partii jest menadżerem. To muszą być osoby charyzmatyczne, które potrafią koordynować konsensus pomiędzy tymi grupami. Największą siłą tej konstrukcji jest duch, wspólnota, którym nie są w stanie łatwo sterować siły z zewnątrz – uważa Kukiz.

Czytaj dalej: Paweł Kukiz: idę po państwo dla obywateli – wiadomosci.onet.pl z 28.04.2015

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.