Jestem przekonany, że Polacy opowiedzą się za zmianą ordynacji wyborczej.

Można walczyć jak w Rewolucji Październikowej i podrzynać gardła, albo walczyć systemowo. Dziś władza jest panem obywatela. Czuję się ubezwłasnowolniony przez władzę.

Paweł Kukiz był gościem w programie Moniki Olejnik „Kropka nad i” 6 lipca 2015.

Zobacz: Kukiz: JOW-y przywracają bierne prawo wyborcze, którego obecnie Polacy nie mają – www.tvn24.pl

Dyskusja - 11 Komentarzy
  1. dilaw

    09. Lip 2015,  godz. 08:36

    Lepszy jest tekst pana Osowskiego. JOW można potem wypaczyć. JOW – tak! ale ważniejszy jest system odpowiedzialności niż wybieralności.

    Odpowiedz

    • Łukasz Bień

      09. Lip 2015,  godz. 14:00

      W jaki sposób system wyborczy może zapewnić odpowiedzialność?

      Odpowiedz

      • Jan Sadowski

        09. Lip 2015,  godz. 20:25

        @Lukasz Bien
        Chodzi tu o klarownosc procesu selekcji i cos w rodzaju ‚relacji egalitarnej’ miedzy wyborca a kandydatem, zwiazanej z poczuciem rownosci ale tez zaleznosci kandydata od wyborcy – na bardziej szczegolowym poziomie mozna powiedziec ze chodzi tez o to ze odmienne procedury wyborcze poprzez swoja strukture faworyzuja inne zmienne w ludziach w procesie selekcji czy tez produkcji ostatecznego wyniku. Odpowiedzialnosc wiaze sie ze swiadomoscia kandydata ze jest zalezny bezposrednio od wlasnego indywidualnego wizerunku wsrod bliskich mu wyborcow ze swojego okregu i odpowiada za realizacje ich zalecen, pozadanych przez nich dzialan. Odpowiedzialnosc za realizację zadań ‚zlecanych’ przez konkretnych wyborcow w rownosciowych JOW to cos innego od odpowiedzialnosci przed ‚szefem’ w listach partyjnych.

        Odpowiedz

        • Łukasz Bień

          09. Lip 2015,  godz. 23:23

          Mimo wszystko nie zależy to bezpośrednio od systemu wyborczego, lecz także kultury politycznej i zakresu demokratyzacji życia publicznego (nie jest przecież wybitnie demokratycznie na Białorusi z JOW), ale faktycznie system większościowy osłabienie wiernopoddaństwa wodzowi ułatwia.

          Odpowiedz

          • Jan Sadowski

            10. Lip 2015,  godz. 09:59

            Absolutnie. Calkowicie sie zgadzam. Dobrze ze uzyl Pan slowa ‚tez’ – bo przeciez kazde zjawisko ma wiele przyczyn o roznej sile. Co do Bialorusi – niedawno padla informacja o JOWach w niej w jednym z blogow – ale przeciez JOWy JOWom nierowne – zdaje sie ze na Bialorusi obwarowane sa szeregiem wymogow ktore odbieraja rownosciowy charakter tej formule. Jak powiedzial Prof. Przystawa pare lat temu, JOWy sa takze w Korei Polnocnej. Ale Ruchowi wlasnie nie chodzi o jakiekolwiek JOWy, tylko o demokratyczne egalitarne JOWy czyli generujace rownosciowe relacje w kazdym wymiarze.

  2. Tomasz

    08. Lip 2015,  godz. 20:53

    Trzymam za Pana Kciuki ! Jak tylko mam wolne środki to przesyłam na konto ! Serdecznie Pozdrawiam i razem to zmienimy ! Musi Pan Pamiętać ze wierzymy Panu !

    Odpowiedz

  3. Grzegorz Osowski

    08. Lip 2015,  godz. 14:41

    Tezą wszelkiego partyjniactwa jest; KONSTYTUCJA ZABRANIA; REFERENDUM NIC NIE ZMIENI!
    JEST DOKŁADNIE PRZECIWNIE; Zgodnie z obecną konstytucją naród sprawuje władzę nad państwem zarówno pośrednio jak i BEZPOŚREDNIO za pomocą REFERENDUM.
    Wniosek; Cokolwiek naród postanowi w wiążącym referendum MUSI BYĆ , zgodnie z konstytucją i fundamentalnymi prawami demokracji, niezwłocznie WPROWADZONE W ŻYCIE!
    Godzenie się na inną niż powyższa , interpretację konstytucji i fundamentalnych praw demokracji jest jednocześnie zgodą na PRZEGRANĄ,
    Jest stawianiem się na przegranej pozycji zanim zaczęła się walka. Jest to także godzeniem się na zwycięstwo kłamstwa o tym że mamy demokrację lub że konstytucja stoi wyżej niż WOLA NARODU wyrażona w referendum.

    Odpowiedz

    • bisnetus

      08. Lip 2015,  godz. 16:08

      Kiedyś były takie sprośne kawały o szczytach bezczelności. Na przykład, że szczytem bezczelności jest komuś narobić przed drzwiami na wycieraczkę, a potem zadzwonić u drzwi i poprosić o papier. Przy dzisiejszych gangsterach partyjnych wszystkie te kawały bledną. Prezydent, który przez pięć lat lekceważąco spławiał obywateli w sprawie referendum i realizacji obietnic wyborczych nagle potrzebował paru godzin, by na szybko zwołać referendum zaraz po wakacjach, z kiepskimi pytaniami i za 100 milionów złotych. Na półtora miesiące przed wyborami parlamentarnymi.

      Potem mówi, że jak Naród opowie się za JOW-ami, to będzie to sygnał do podjęcie prób …. „kompromisu” w sprawie ordynacji mieszanej. Jak Naród powie „tak” to może okupanci łaskawie sobie pogadają z narodem na kolanach i coś tam narodowi z łaski swojej w ordynacjach dalej pomieszają.

      Druga frakcja UBekistanu, ta PiS-owska dopisuje sobie jakieś pytania do referendum, mataczy i mąci jak może. A jak im się nie spodoba, to zapowiadają odwołanie całej tej referendalnej „hucpy”

      W mediach niemal zero merytorycznej dyskusji na temat JOW-ów i systemów wyborczych, co jest w zasadzie zwłaszcza w TV publicznej ustawowym obowiązkiem, a są tylko jednostronne konwulsje jakiś koncesjonowanych gadzin dziennikarskich o straszliwiej grożącej nam JOW-owskiej katastrofie.

      Doprawdy, przy tych „politykach i dziennikarzach” narobienie komuś pod drzwiami i poproszenie o papier gospodarzy to akt wysublimowanej ogłady, respektu i kultury.

      Odpowiedz

      • Grzegorz Osowski

        08. Lip 2015,  godz. 17:06

        Na naszej stronie nie mamy leików dlatego muszę to napisać. Podoba mi się cały Pański tekst.

        Odpowiedz

      • Jan Sadowski

        08. Lip 2015,  godz. 20:59

        Mi tez sie bardzo podoba!

        Odpowiedz

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.