Z Patrykiem Hałaczkiewiczem, szefem sztabu wyborczego Pawła Kukiza, rozmawiał redaktor Przemysł Szubartowicz w I programie Polskiego Radia w audycji „Z kraju i ze świata”.
Patryk Hałaczkiewicz mówił o tym, że Paweł Kukiz startuje w wyborach tylko w w jednym celu, żeby zmienić system wyborczy i wprowadzić jednomandatowe okręgi wyborcze.
„Prawicowiec o sercu lewicowca”. Poznaj poglądy Pawła Kukiza
Audycja była wyemitowana 21 kwietnia 2015.
Paweł Kukiz będzie gościć w „Sygnałach dnia” w radiowej Jedynce w poniedziałek, 27 kwietnia 2015.
- Apel otwarty do Prezydenta RP i kandydatów na Urząd Prezydenta - 7 lutego 2025
- Walne Zgromadzenie Stowarzyszenia JOW – 29.06.2024 - 13 czerwca 2024
- 30-lecie Ruchu JOW. Relacja video - 9 stycznia 2024
- Program VIII Listopadowej Konferencji Ruchu JOW - 29 października 2022
- VIII Listopadowa Konferencja Ruchu JOW – 5.11.2022 - 25 października 2022
- Walne Zgromadzenie Stowarzyszenia JOW - 16 czerwca 2022
- Konferencja Ruchu JOW – 20.11.2021 - 17 listopada 2021
- Debata ustrojowa – Finansowanie partii politycznych - 19 października 2021
- Walne Zgromadzenie Stowarzyszenia JOW - 6 lipca 2021
- Debata ustrojowa – system prezydencki czy parlamentarno-gabinetowy - 27 czerwca 2021
@ Paweł Kawarski
Drogi Panie Pawle
Ja to wszystko rozumiem. Nie musi mnie Pan przekonywać do JOW, bo do nich jestem całkowicie przekonany. Rzecz w tym, że w ten sposób prowadząc kampanię wyborczą i mówiąc w niej tylko o JOW społeczeństwa polskiego się nie porwie za sobą, a co za tym idzie i JOW nie uda się przepchnąć. Parę procent zwolenników w wyborach prezydenckich czy też parlamentarnych to zbyt mało, aby można było coś zdziałać.
Prowadząc w ten sposób kampanię pan Kukiz marnuje swój olbrzymi potencjał. Gdyby położył w kampanii też akcenty na inne rzeczy to obecnie w sondażach byłoby nie 6 %, a 20 %. Jest tak olbrzymie niezadowolenie u dużej części społeczeństwa, ponadto słabość kandytatów na prezydenta, że grzechem jest takiej szansy nie wykorzystywać. Aby walczyć o JOW trzeba zdobyć dużą część społeczeństwa mówieniem też o innych rzeczach. Dla mniej światłych ludzi temat JOW to w dużej mierze abstrakcja. Jednak o sukcesach i realizacji swoich celów decydują procenty przy urnach wyborczych. Samym mówieniem tylko o JOW za wiele ich się nie zdobędzie. W ten sposób jak obecnie czy przez ostatnie 20 lat można przez następne 100 lat walczyć o JOW i nic z tego nie będzie. Należy też porwać za sobą niezadowolonych, uciśnionych, itd. Polaków innymi rzeczami. Gdyby kampania byłaby prowadzona bardziej profesjonalnie to w obecnych uwarunkowaniach pan Kukiz byłby już w sondażach przed panem Dudą. Kiedy uprawia się minimalizm i nie mówi się o niczym innym tylko o JOW to w ostateczności nic się nie osiągnie.
Proszę, znalazłem wreszcie ten cytat o „jow-ach, które wszystko załatwią”, z tym że potwierdza on moje rozumienie programu Pawła Kukiza, a nie Obywatela:
„Kandydat Kukiz nie uważa, że wprowadzenie JOWów będzie receptą na wszystkie bolączki. Nie. On manifestuje pewne antysystemowe podejście. Głos na Kukiza to tak naprawdę jasny sygnał, że część społeczeństwa odrzuca niczym nieograniczoną władzę urzędników, kompletny brak urzędniczej odpowiedzialności, uznaniowość władzy, upolityczniony system sprawiedliwości i te de. ”
źródło:
http://michaljezierski.natemat.pl/141097,kamil-sikora-sie-myli-kukizowi-nie-chodzi-o-jowy-kukizowi-chodzi-o-polske
Drogi Obywatelu,
dzięki za cytaty, ale chyba zgodzimy się, że jest różnica między stwierdzeniem „jow-y wszystko załatwią” a „najpierw jow-y, potem program”
poza tym – bardzo dobrze, że najpierw jow-y, ponieważ to oznacza, że OBYWATELE będę decydować o urządzeniu państwa i realizowanym programie, a nie kilku wodzów partyjnych instruujących swoich funkcjonariuszy zasiadających w tzw. parlamencie, plus urzędnicy, sędziowie nie wybierani przez nikogo,
Kto jak kto, ale my obywatele RP jesteśmy świadomi, iż żyjemy w państwie dziadowskim. Tak jest dzięki naszej elicie, która traktuje nas jak „dziadów proszalnych” (jak pisał śp. prof. Jerzy Przystawa).
Głoszone programy kandydatów na prezydenta, aby zmieniać coś tam na lepsze to pic i fotomontaż. Najlepszym programem to „nie szkodzić” w praktyce. Czy się szkodzi wystarczy nieustannie pytać rządzonych (mamy tyle ośrodków badania opinii). Wszyscy dotychczasowi prezydenci mieli głęboko w poważaniu obywateli RP i tego nie zmienią żadne pisane złotem dobre chęci.
Kandydat, który jak najmniej mówi (picuje) to moim zdaniem jak najlepszy kandydat. Wydaje mi się iż Prezydent ma inicjatywę w temacie JOW i to jest bardzo dużo. Nie wykluczone, że siły i środki zainwestowane przez „niemych” wyborców w trakcie kampanii prezydenckiej zaowocują tak, iż w wyborach do sejmu za kilka miesięcy grupa woJOWników uzyska słynne ponad 5% i temat inicjatywy JOW podejmą przedstawiciele narodu (zamiast Prezydenta).
Drodzy Panowie
A kto powiedział, że był to cytat z wypowiedzi zwolennika jow jak ujął to pan Kawarski ? Nie cytowałem zwolennika jow lecz odnosiłem się do wypowiedzi pana Kukiza, który niemal na każde pytanie o program odpowiada że najpierw jowy, a dopiero potem rozmowy o programie. Cytuję zdania z mojej wypowiedzi: „Nawet w państwach, gdzie istnieją JOW kandydaci na parlamentarzystów czy prezydenta mają i wygłaszają poglądy i programy na różne sfery działalności państwa. Wobec tego mówienie tylko o JOW i o tym, że one wszystko załatwią to pewien rodzaj manipulacji wyborcami. ”
Chyba, jak byk Panie Kawarski jest tu napisane, że tyczy się to kandydatów na parlamentarzystów czy prezydenta, a nie kolegi Bisnetusa. Ponadto zadam Wam jedno pytanie, a co będzie w wypadku gdy pan Kukiz zostanie prezydentem, a jednak przez lata nie uda się wprowadzić JOW ? To już zupełnie nic nie zamierza robić dla Polski i dla poprawy życia ludzi w kraju ? Czy cały czas będzie tylko powtarzał, że najpierw JOWy a dopiero potem rozmowy o programie ?
@Obywatel
Pan Kawarski mnie tutaj uprzedził. To jest bardzo nieuczciwa praktyka uniemożliwiająca jakąkolwiek sensowną dyskusję, gdy dyskutant sobie zmyśla własne absurdalne tezy wciskając je innym w brzuch i jeszcze oczekuje, że należy z tym dyskutować. Nie będę tłumaczył, że nie jestem wielbłądem, ani że zwolennicy JOW nigdy nie twierdzili, że JOW-y są cudownym środkiem zamieniających kraj w sekundę w krainę wiecznej szczęśliwości. To są bzdury, które sobie sam zmyśliłeś i jak masz ochotę dyskutować sam z sobą to innych do tego nie mieszaj.
@Obywatel
Proszę o cytat wypowiedzi zwolennika jow, z którego wynika, że „one (jow-y) wszystko załatwią” – szczęśliwego znalazcę czeka hojna nagroda.
Drogi bisnetusie
Nie neguję potrzeby wprowadzenia JOW, jednak nie proponowanie rozwiązań w różnych dziedzinach tylko liczenie na JOW-y jak na zbawienie trąci według mnie śmiesznością. Dobrze znam obecne kompetencje prezydenta. Nie ma on również możliwości przeprowadzania zmian ustrojowych, bo leży to w gestii parlamentu ( zmiana Konstytucji ), więc kandydat na prezydenta wedle Twojego rozumowania nie powinien również nic mówić o wprowadzaniu zmian ustrojowych, bo to puste obietnice i oszustwo już na starcie. Zresztą też nie jest prawdą, że prezydent nie ma kompetencji w tych obszarach, które wymieniłeś bo posiada on przecież inicjatywę ustawodawczą. Ma prawo proponować własne rozwiązania we wszystkich obszarach. Nawet w państwach, gdzie istnieją JOW kandydaci na parlamentarzystów czy prezydenta mają i wygłaszają poglądy i programy na różne sfery działalności państwa. Wobec tego mówienie tylko o JOW i o tym, że one wszystko załatwią to pewien rodzaj manipulacji wyborcami.
@obywatelu,
spraw Polski nie załatwi anie sam Kukiz ani 10-20 tysięczne pseudo-partyjki w parlamencie udające rządy i opozycję. Bo nikt nie ma wystarczających kompetencji, żeby sprawy polskie załatwić za Ciebie.
Sam sobie załatw sprawy polskie, obywatelu. I o to właśnie chodzi w JOW-ach. Chodzi o to by obywatele mogli o sobie i swoim kraju decydować i wybierać swoich autentycznych przedstawicieli z którymi wspólnie będą mogli pracować.
Dzisiaj nie mogą tego absolutnie, bo żyją de facto w partyjnej dyktaturze. Dyktaturze partyjek, które nikogo nie reprezentują i nic nie mogą. Natomiast obywatelom zabraniają. Więc obywatele też nie mogą.
Chodzi o to aby przerwać ten krąg niemożności. A ten krąg niemożności przerwać może tylko wprowadzenie normalnej demokracji. I dlatego trzeba ją wprowadzić. Dziś nie ma sensu nawet ruszać palcem. Jak się wprowadzi demokrację, to zacznie się porządna harówa, ale będzie miała ona cel i sens. Samo się nic nie załatwi. Ale żeby pracować nad krajem, Polacy muszą odzyskać swój kraj i suwerenne nad nim władanie. Dlatego podejście Kukiza jest bardzo właściwe. Bez demokracji cała reszta nie ma najmniejszego sensu.
Poza tym radzę poczytać trochę o ustroju Polski. Kandydat na prezydenta, który obiecuje programy gospodarcze, socjalne, militarne i polityki zagranicznej jest zwykłym oszustem już na starcie. Te sprawy nie leżą w jego kompetencjach. Jak coś obiecuje w tym względzie to są to tylko puste obietnice.
Gratuluję wywiadu w radiu. Był dobry. Jeszcze bardziej gratuluję kampanii. Jak na skromne środki, które stoją do dyspozycji kandydatura Kukiza narobiła sporo zamieszania. Miejmy nadzieję na jeszcze więcej.
Jeśli ktoś startuje na prezydenta to powinien mieć program zmian na lepsze w różnych dziedzinach. Przecież wiele spraw można usprawnić bardzo szybko lub w miarę szybko. No jeśli wszystkie problemy Polski i Polaków mają się rozwiązać tylko od wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych to chyba panowie Kukiz i Hałaczkiewicz wychodzą z założenia, że lepiej nic nie robić tylko czekać na ich wprowadzenie jak na zbawienie. Gratuluję więc Panom dobrego humoru oraz życzę jednak więcej powagi.