/Ordynacja wolnościowa- Kornel Morawiecki

Ordynacja wolnościowa- Kornel Morawiecki

 

W gazecie "Prawda jest ciekaw. Gazeta Obywatelska" ukazał się art. dotyczący ordynacji wyborczej, autorstwa Kornela Morawieckiego. Zdecydowałem się umieścić ten tekst, pomysł, na stronie Stowarzyszenia JOW, ponieważ uważam, że nikt inny w Polsce nie posiada tak dużej wiedzy na temat ordynacji wyborczej jak Wojownicy. Proszę o dyskusję, ocenę tego pomysłu, lub nie zostawieniu na nim "suchej nitki". Zapraszam do duskusji.


Prawdopodobnie najlepsza ordynacja wyborcza na świecie

Ordynacja wolnościowa 

 

Zwiększa wolność wyboru. Pełniej wyraża zbiorową wolę i wyłania wierniejszą tej woli reprezentację społeczną.


Ordynacja proporcjonalna

Jest skrajnie upartyjniona. Obecność i miejsce na liście kandydującego zależy od władz partii. Niezależni nie mają szans. Głosy są oddawane praktycznie  na liderów list. Jeśli oni zbiorą ich wystarczająco dużo, to poza nimi do parlamentu wchodzą też kandydaci partyjni z niewielkim poparciem wyborców. Natomiast nie wchodzą kandydaci z dużo większym poparciem, ale wystawieni przez słabsze ugrupowania. Demokracja zamienia się w partiokrację. Blokowany jest dostęp nowych ludzi i idei do sceny politycznej.

 

Ordynacja większościowa

Głos oddawany jest na osobę. Jej stosowanie, zwłaszcza w wersji wyborów w jednej turze, doprowadza do dominacji dwóch ugrupowań, które okresowo wymieniają się władzą. Szanse kandydatów spoza takiego układu – i bez olbrzymich pieniędzy – są minimalne. Choć nie ma progów wyborczych, to nawet istotne elektoraty mogą nie uzyskać żadnej reprezentacji w parlamencie. Zbiorowe wejście na scenę polityczną jest bardzo trudne. Głosy na kandydatów
niemających poparcia głównych partii są marnowane. Kandydaci niezależni przestają się liczyć.

 

Jak wybierać lepiej?

Ordynacje mieszane, w których część posłów wybierana jest proporcjonalnie, a część większościowo, nie eliminują wad obu systemów.

Jak zwiększyć możliwości bycia wybieranym i możliwości samego wyboru? Każda pozytywna odpowiedź na to pytanie poszerzy obszar naszej wolności. Osłabi podziały społeczne czyli wzmocni państwo i naród polski. Będzie zgodna z dewizą „Wolni i Solidarni”.

 

Głosować na osoby i na ugrupowanie

Chodzi o to, by wyborca mógł głosować zarazem na osoby i ugrupowania. By popierając po części jedne osoby i ugrupowania, a po części drugie, mógł oddawać głos zgodnie ze swoimi poglądami. By nie było barier uniemożliwiających wejście do polityki nowo powstającym partiom, stowarzyszeniom oraz ludziom zgłaszającym nowe programy i pomysły. Żeby posłami zostawali po prostu ci, którzy mają więcej głosów niezależnie od tego, do jakiej partii należą bądź nie należą.

 

Nie marnować głosu

Chodzi też o to, żeby głos żadnego wyborcy nie był marnowany. To znaczy, żeby mógł głosować na tych, których uważa za najlepszych, jak i na tych, którzy według niego mają realne szanse na wybór. To będzie zachętą do uczestnictwa w wyborach. Przełoży się na wyższą frekwencję.

 

Realna możliwość bycia wybieranym

Ordynacja winna też dawać szansę lokalnie ważnym, znanym osobom i stowarzyszeniom.

Chodzi też o taką  samą  dostępność do biernego prawa wyborczego dla osób zrzeszonych i niezrzeszonych. O praktyczną niezależność w dostępie i realizacji tego prawa od  struktur partyjnych. Ale też o nieodbieranie tym strukturom wpływu na nominowanie swoich kandydatów.

 

Prosta, zrozumiała i tania

Ordynacja powinna być prosta i zrozumiała dla każdego.Nieeliminująca, żadnego głosu, nawet osoby, która przypadkowo się pomyliła przy wypełnianiu karty do głosowania. Mało wrażliwa na próby unieważnienia głosu przez osoby postronne. Łatwa w liczeniu głosów ręcznie i przystosowana do liczenia elektronicznego. Dobrze też, by była tania: nie dwu- tylko jednoturowa. Dobrze, by wpasowywała się w istniejący już podział na okręgi wyborcze.

 

Oto propozycja

Odrzucamy pogląd, że my, Polacy, mamy tylko naśladować gdzie indziej stosowane, problematyczne rozwiązania ustrojowe.

Ufamy, że ta propozycja przełamie spór między zwolennikami ordynacji proporcjonalnej i większościowej (JOW). Bo, choć z tego co wiemy, nigdzie na świecie nie stosowana, wydaje się lepsza od nich obu. I lepsza od skomplikowanej mieszanej ordynacji niemieckiej.

 

1. KANDYDACI:

Kandydatem może być każdy obywatel Polski, który ukończył 18 lat. Musi zebrać poparcie np. 1000 mieszkańców danego okręgu  i wpłacić do Okręgowej Komisji Wyborczej powiedzmy 1000 zł.(te liczby oczywiście mogą być inne, byle takie same dla każdego np. 500 podpisów i 2000 zł.). Jeśli kandydat chce, by przy jego nazwisku widniało poparcie jakiejś jednej  zarejestrowanej partii lub stowarzyszenia, musi przedłożyć na piśmie zgodę uprawnionych władz tej organizacji. Ugrupowanie może udzielić zgody kandydatom w liczbie co najwyżej dwukrotnie przekraczającej liczbę mandatów w okręgu. Bez takiej zgody każdy kandydat będzie oznaczony jako niezależny.

 

2. LISTA KANDYDATÓW :

Będzie składała się z bloków kandydatów mających poparcie partii czy stowarzyszenia lub, kandydatów niezależnych. Bloki będą ustawiane losowo w każdym okręgu wyborczym. Kandydaci w blokach również będą ustawieni w kolejności losowej.

 

3. GŁOSOWANIE I JEGO WYNIK:

Każdy uprawniony może głosować na dowolną liczbę dowolnie wybranych przez siebie zarejestrowanych kandydatów.Zakreśla krzyżykiem poszczególnych kandydatów. Do Sejmu wchodzi tylu kandydatów, ile mandatów przypada na dany okręg. Są to te osoby, które uzyskały najwięcej głosów. Jeśli jest np. dziesięć mandatów, a dziesiąta i jedenasta w kolejności osoby mają takie same ilości głosów, to posłem zostaje kandydat, który się wcześniej zarejestrował. Głosy Komisja liczy ręcznie po komputerowym sczytaniu kart.

 

4. POSŁOWIE REZERWOWI:

Kandydaci, którzy nie otrzymali mandatów, ale mają kolejne ilości głosów, aż do miejsca odpowiadającego dwukrotnej liczbie mandatów są tzw. posłami rezerwowymi. Łącznie tworzą Sejm Rezerwowy bez uprawnień legislacyjnych, ale z prawem kilkukrotnego zebrania się w gmachu Sejmu, konstytuowania się i przekazywania zbiorowych opinii o stanie Państwa.

 

5. KADENCYJNOŚĆ
I POSŁOWIE SENIORALNI:

Można być posłem tylko przez trzy kadencje z rzędu. Posłowie poprzedniej kadencji, którzy nie weszli do parlamentu są nazwani posłami senioralnymi. Mają określone przywileje i obowiązki.

 

Istota ordynacji i jej zalety

Istotą i nowością proponowanej ordynacji jest to, że  każdy głosujący może zakreślać – czyli ma prawo wybierać – dowolną liczbę kandydatów.Można się spodziewać, że dzięki temu osoby otrzymujące mandat będą miały większe poparcie wyborców niż w dotychczasowych ordynacjach. Przez to będą miały poczucie rzeczywistej, demokratycznej reprezentowalności ogółu obywateli.  To będzie ważne i dla nich, i dla wyborców.

Tę ordynację, w odróżnieniu od ordynacji większościowych, proporcjonalnych oraz mieszanych nazywamy ordynacją wolnościową.Bo każdemu zwiększa ona wolność wyboru. Bo pełniej wyraża zbiorową wolę i wyłania wierniejszą tej woli reprezentację społeczną. Bo nie ogranicza dostępności kandydowania. Wybierającym pozostawia swobodę głosowania tak na osoby jak i ugrupowania. Umożliwia także ważenie oraz dzielenie własnego głosu.

Co masz bowiem robić, gdy uznajesz częściowe racje różnych ugrupowań i osób? Tradycyjne ordynacje ograniczają wówczas twoje możliwości wyboru. Ordynacja wolnościowa daje możliwość osobie głosującej uwzględnienie w akcie wyborczym jej podzielonych sympatii i oczekiwań.

Nie należy się obawiać nadmiernego rozdrobnienia w parlamencie. Wyniki wyborów będą oddawały poparcie dla dominujących partii. Natomiast wejście do politycznej gry dla tworzących się ugrupowań i ciekawych ludzi będzie znacznie łatwiejsze niż w aktualnych ordynacjach.

 Polityków i obywateli, specjalistów i laików prosimy o dyskusję.  Bo, parafrazując słynną sentencję: „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich przedstawicieli wybieranie”.

 

Kornel Morawiecki

793 wyświetlen