/Mocny głos Brytyjczyków: NIC O NAS BEZ NAS!

Mocny głos Brytyjczyków: NIC O NAS BEZ NAS!

W poniedziałek, 9 grudnia 2019 r., w porannym programie telewizyjnym BBC Breakfast, prezenter Dan Walker gościł Jo Swinson, liderkę Liberalnych Demokratów. Swinson po raz kolejny powtórzyła, że jeśli LibDems wygrają wybory i ona zostanie premierem, to natychmiast jej rząd zatrzyma proces wychodzenia Brytanii z Unii Europejskiej. Dan Walker powiedział na to: „Ale w ten sposób ignorujesz wolę 17,4 milionów ludzi wyrażoną w referendum”. Jo Swinson odpowiedziała, że nie zmieni swoich poglądów, bo jakaś „grupa dyskusyjna” (focus group) wyraża inne zdanie.

Porównanie decyzji podjętej w ogólnonarodowym referendum do opinii grupy dyskusyjnej, którą można zignorować, to było zdecydowanie za dużo. W systemie First-Past-the-Post aroganckie zachowanie polityka jest samobójstwem. W tym systemie każdy polityk jest wszak rozliczany indywidualnie, co daje narodowi wielką siłę polityczną.

Jo Swinson, której slogan wyborczy głosił: „Jo Swinson – następny premier Wielkiej Brytanii”, straciła swój mandat w okręgu East Durbantoshire w Szkocji, w którym wygrała uprzednio dwukrotnie, w 2005 r. i 2017 r. Oprócz niej, z Izby Gmin zniknęła cała plejada polityków wszystkich partii, od dłuższego czasu okazujących swym zachowaniem, że „wiedzą lepiej”, a wyborcy mają tylko patrzeć i słuchać: Dominic Grieve, Sarah Woolaston, David Gauke, Chuka Umunna, Anna Soubry, Sam Gyimah, który kandydował pół roku temu w wyborach lidera Partii Konserwatywnej oraz wielu innych.

Filozof Karl Popper w swym słynnym tekście z 1988 r. (The Economist 23.04.1988) podkreślał zalety systemu First-Past-the-Post m.in. w takich oto słowach:

„(…) the election day ought to be a Day of Judgment. As Pericles of Athens said in about 430 BC, although only a few may originate a policy, we are all able to judge it„.

[„dzień wyborów ma być Dniem Sądu. Jak Perykles z Aten powiedział około roku 430 p.n.e.: może niewielu tworzy politykę, ale wszyscy mamy możliwość jej sądzenia”.]

Wynik wyborów powinien wyprowadzić z błędu każdego, kto myślał, że Brytyjczycy nie użyją swej masowej, oddolnej siły politycznej do usunięcia polityków, którzy lekceważą zdanie wyborców. Sąd dokonany w miniony czwartek głosami 47,5 milionów Brytyjczyków wprowadził Brytanię na drogę uzdrowienia po ponad trzyletnim okresie niestabilności i niepewności. W czwartek wieczorem, pół godziny po zamknięciu obwodów wyborczych, funt skoczył do góry wobec euro z poziomu 1,18 do 1,21, czyli o 2,5%.

Pozostaje pytanie, czy siła polityczna głosów oddanych w jednomandatowych okręgach, która tak łatwo wyrzuca z Parlamentu jednych, jednocześnie wprowadza na to miejsce lepszych. Bądźmy spokojni. Randolph Churchill (ojciec wielkiego Winstona) powiedział w 1884 r. w swojej słynnej mowie pt. „Ufajmy ludziom” wygłoszonej w Birmingham, podczas kampanii promującej tworzenie lokalnych klubów Partii Konserwatywnej dla ludzi pracy:

„Modern checks and securities are not worth a brass farthing. Give me a fair arrangement of the constituencies, and one part of England will correct and balance the other”.

[„Współczesne mechanizmy równowagi politycznej nie są warte funta kłaków. Dajcie mi dobry zestaw okręgów wyborczych, a wtedy jedna część Anglii naprawi i zrównoważy inną”.]

Tak, ufajmy ludziom.

 

About Tomasz J. Kaźmierski

elektronik, nauczyciel akademicki, profesor Uniwersytetu Southampton w Wielkiej Brytanii, rektor Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie w Londynie; współpracownik Ruchu na rzecz JOW od 1994 r.; e-mail: polonus.uk@gmail.com
1 388 wyświetlen