/List do Komisji Nadzwyczajnej ds. rozpatrzenia projektów ustaw z zakresu prawa wyborczego

List do Komisji Nadzwyczajnej ds. rozpatrzenia projektów ustaw z zakresu prawa wyborczego

Szanowne Posłanki i Szanowni Posłowie,
Członkowie Komisji Nadzwyczajnej ds. rozpatrzenia projektów ustaw z zakresu prawa wyborczego

W imieniu Stowarzyszenia na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego „Jednomandatowe Okręgi Wyborcze” im. Jerzego Przystawy dziękuję za otrzymane zaproszenie do uczestnictwa w jutrzejszym posiedzeniu Komisji. Niestety, termin kilku godzin, jaki został nam dany do wyznaczenia osoby reprezentującej Stowarzyszenie, nie jest dla nas możliwy do spełnienia. W tak krótkim czasie mogę jedynie wyrazić w niniejszym liście otwartym moją opinię o złożonych projektach zmian samorządowej ordynacji wyborczej, opublikowanych przez Sejm jako Druk Nr 2001 i Druk Nr 2023. Wiem, że podobne opinie wyraża wielu członków Stowarzyszenia JOW i Ruchu Obywatelskiego na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych.

Esencją naszej rodzimej tradycji reform ustrojowych jest ciągłe poszerzanie wolności oraz jej prawna ochrona. Tak było w Rzeczypospolitej od setek lat, zawsze wtedy, kiedy była niepodległa. Tę tradycję dzielą z nami przodujące narody świata: Anglicy, Amerykanie, Francuzi, Kanadyjczycy, gdzie nie obserwuje się prób ograniczenia wolności, a w szczególności ograniczenia biernego prawa wyborczego, czyli prawa do swobodnego, indywidualnego i łatwego zgłaszania własnej kandydatury oraz kandydowania na równych zasadach. Ograniczanie praw wyborczych Polaków jest obce naszej demokratycznej tradycji. Niestety, w treści obu złożonych w Sejmie projektów znajdują się zapisy nie tylko utrzymujące obecne ograniczenia biernego prawa wyborczego, ale jeszcze je pogłębiające.

Oto niektóre tylko wady proponowanych ustaw:

  •  Ograniczenie prawa indywidualnego kandydowania (Druk Nr 2001 i 2023) poprzez wymóg tworzenia wieloosobowych komitetów wyborczych i wymóg zbierania podpisów w bardzo dużych ilościach; jest to praktyka nieznana w innych demokracjach, sprzeczna z paragrafem 7.5 Dokumentu Kopenhaskiego OBWE, który stanowi, że państwa uczestniczące w OBWE będą respektowały „prawo obywateli do ubiegania się o polityczne i publiczne stanowiska, indywidualnie lub jako przedstawiciele partii politycznych lub organizacji bez dyskryminacji”.
  • Uniemożliwienie ponownego kandydowania bezpośrednio wybranym wójtom, burmistrzom i prezydentom miast po dwukrotnej kadencji (Druk Nr 2001 i 2023); jest to odebranie prawa ubiegania się o urząd ponad 1500 najlepszym samorządowcom, sprawdzonym i popularnym liderom, których chce większość wyborców. Oba projekty pozbawiają tych wyborców możliwości wolnego użycia należnego im czynnego prawa wyborczego.
  •  Naruszenie zasady równości wyborów poprzez uprzywilejowanie komitetów partyjnych wobec niepartyjnych (Druk Nr 2001 i 2023) oraz sposób przydziału mandatów wykluczający kandydatów indywidualnych (Druk Nr 2001).
  •  Niedopuszczenie obywateli do publicznego, masowego udziału w procesie obliczania głosów i określania wyników wyborów (Druk Nr 2001 i 2023).
  •  Centralny nadzór administracyjny oraz odebranie gminom autonomii we wszystkich elementach procesu wybierania swych własnych władz, m.in. poprzez narzucanie granic okręgów i nadanie zewnętrznym komisarzom wyborczym prawa podważania decyzji lokalnych władz (Druk Nr 2001).

Rzuca się w oczy, że ani Druk Nr 2001, ani Druk Nr 2023 nie uwzględniają potrzeb i aspiracji Polski samorządowej, zostały przygotowane w pośpiechu, bez konsultacji z zainteresowanymi środowiskami i bez ich udziału. Po lekturze obu projektów nie sposób nie powtórzyć słów Andrzeja Frycza Modrzewskiego z 1551 roku: „nie godzi się (…), większą wolność jednym obywatelom swym, niźli drugim dawać, (…) albo im większą zwierzchność przywłaszczać, niżeli drugim”.

Jest godne ubolewania, że przed uroczystą celebracją 100-lecia odzyskania niepodległości, zamiast poważnej debaty publicznej nad tak potrzebnymi reformami ustrojowymi, Sejm Rzeczypospolitej rozważa buble prawne, jakby żywcem przeniesione z czasów PRL, dławiące prawo Polaków do samodzielnej gospodarności na poziomie lokalnym.

Ruch JOW uznaje, że punktem wyjścia do wszelkich reform jest odblokowanie sił reformatorskich w społeczeństwie poprzez zmianę sposobu wybierania posłów do Sejmu. Wskazujemy w tym kontekście kraje sukcesu, Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię, Australię, czy Kanadę, które stosują jednomandatowe okręgi wyborcze z równą dla wszystkich swobodą kandydowania. Jest to mechanizm prostej realizacji wymogu masowego uczestnictwa w sprawach publicznych i kontroli obywateli nad wybranymi reprezentantami. Mechanizm ten umożliwia wybór ludzi związanych z wyborcami, kompetentnych, honorowych, odpowiedzialnych, sumiennych w pracy dla dobra wspólnego i łatwo, w razie potrzeby, wymienialnych na innych. Bez zmiany ordynacji wyborczej do Sejmu Polska będzie pozostawać słabym, dryfującym państwem, reliktem minionej epoki, gdzie partie polityczne niesłusznie posiadają uprzywilejowaną pozycję względem narodu.

                                                                                           Tomasz J. Kaźmierski
Prezes Stowarzyszenia na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego
“Jednomandatowe Okręgi Wyborcze” im. Jerzego Przystawy

About Tomasz J. Kaźmierski

elektronik, nauczyciel akademicki, profesor Uniwersytetu Southampton w Wielkiej Brytanii, rektor Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie w Londynie; współpracownik Ruchu na rzecz JOW od 1994 r.; e-mail: polonus.uk@gmail.com