Oto wciąż mało znany dokument, który jednak nie potrzebuje zbyt wielu słów komentarza. W jednej chwili przeciwników politycznych, takich jak, dajmy na to, Frasyniuk i Kaczyński, połączył problem rozdzielania mandatów. Pokrętna logika pozwoliła partiom ponownie zmienić zasady gry z czego polski wyborca nie zdawał sobie sprawy. Bo ówczesne media generalnie na ten temat się nie wypowiadały. Słowo „ordynacja” było przez dzisiejszych luminarzy dziennikarstwa politycznego będących wówczas wydawcami i redaktorami działów, czyli już raczej wpływowymi dziennikarzami, bezceremonialnie odrzucane. Warto dziś o tym pamiętać. I dlatego także treści tego kuriozalnego wniosku do Trybunału Konstytucyjnego RP poznała tylko część wyborców. Opublikował je Ruch na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych.

Jest ono świadectwem tego, w jaki sposób politycy z zimną krwią manipulują prawem wyborczym nie pytając o zgodę wyborców. Kogo? Tak, rzeczywiście – oni mają dokładnie taki stosunek do wyborcy. Bo kim jest wyborca? Ma obowiązek iść na wybory, bo to jego przywilej – dodają. Nieprawda. Dopóki wybory nie są uczciwe – a już marszałek Tusk stwierdził ,iż są Dniem Oszustwa Narodowego – nikt na wybory nie musi iść. I lepiej żeby nie szedł. Czas wykazać pogardę polityków do prawa i ich beztroskę dla sprawiedliwości. To pismo jest jednym z tego dowodów.


 

Warszawa, 12 kwietnia 2001 r.

Szanowny Pan Prof. dr hab. Marek Safjan
Prezes Trybunału Konstytucyjnego RP

Wniosek

Na podstawie art. 191 ust. 1 pkt.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. z 1997 nr 78, poz. 483) oraz art. 31 i 32 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. z 1997 nr 102, poz. 643 z późn. zm.) niżej podpisani posłowie na Sejm RP wnoszą o uznanie przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z art. 96 ust. 2 Konstytucji:

1) art. 4 ustawy z dnia 28 maja 1993 r. – Ordynacja wyborcza do Sejmu RP (Dz. U. z 1993 nr 45, poz. 205 z późn. zm.), tj. o uznanie niezgodności tego przepisu z konstytucyjną zasadą równości i z konstytucyjną zasadą proporcjonalności wyborów do Sejmu.

2) art. 45 ust. 2 oraz załącznika zawierającego wykaz okręgów wyborczych w związku z art. 110 ust. 1 pkt 1 Ordynacji wyborczej do Sejmu RP, tj. o uznanie niezgodności tych przepisów z konstytucyjną zasadą równości i konstytucyjną zasadą proporcjonalności wyborów do Sejmu.

Do reprezentowania wnioskodawców upoważniamy posła Ludwika Dorna (adres do korespondencji: Warszawa 02-508, ul. Puławska 41 m.1)

Uzasadnienie

(…) Miarą sprzeczności między zasadami tak proporcjonalności, jak i równości jest porównanie liczby głosów, jakie w wyborach do Sejmu w 1997 roku przypadały na 1 mandat posła z różnych list wyborczych. Najmniejszy iloraz liczby głosujących w skali kraju na daną listę przez liczbę uzyskanych przez tę listę mandatów wynosił 21 654, a największy – 121 179. Oznacza to, że waga głosu wyborcy jednej z list była 5.6 razy większa niż waga głosu wyborcy innej określonej listy. To odstępstwo od zasady równości oznacza też odstępstwo od zasady proporcjonalności.

Ponadto wprowadzenie dwóch rodzajów progów oraz zastosowanie metody d’Hondta do okręgów o różnej liczbie mandatów powoduje, że wybory te nie są równe (głos jednego wyborcy nie waży tyle samo co głos innego wyborcy) i jest to różnica znacząca. Zastosowanie tych rozwiązań powoduje także, że wybory te nie są już faktycznie wyborami proporcjonalnymi, a wskaźnik ich dysproporcjonalności w 1993 r. przekroczył wskaźnik dysproporcjonalności wyborów w państwach z systemami większościowymi, a w 1997 r. był do nich bardzo zbliżony.

Przytoczone przykłady w sposób jednoznaczny pozwalają stwierdzić, że wskazane we wniosku przepisy Ordynacji wyborczej do Sejmu RP z dnia 28 maja 1993 r. są sprzeczne z konstytucyjną zasadę równości i konstytucyjną zasadę proporcjonalności wyborów do Sejmu RP wyrażoną w art. 96 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Z tych właśnie przyczyn wnosimy jak na wstępie.

Podpisali:

Ludwik Dorn
Wojciech Włodarczyk
Jan Olszewski
Jerzy Wierchowicz
Władysław Frasyniuk
Bogdan Borusewicz
Barbara Imiołczyk
Marian Cycoń
Andrzej Wielowieyski
Henryk Wujec
Józef Lassota
Maria Stolzman
Kazimierz Szczygielski
Marcin Zawiła
Zbigniew Leraczyk
Paweł Bryłowski
Jacek Rybicki
Kazimierz Janiak
Marian Krzaklewski
Kazimierz Kapera
Marian Piłka
Bronisław Geremek
Stanisław Iwanicki
Krzysztof Kamiński
Jacek Janiszewski
Andrzej Szkaradek
Grzegorz Schreiber
Kazimierz Marcinkiewicz
Stanisław Wędołowski
Marian Blacharczyk
Waldemar Pawłowski
Anna Sobecka
Roman Giedrojć
Zdzisław Pupa
Waldemar Sikora
Piotr Krutul
Halina Nowina-Konopka
Witold Tomczak
Mariusz Krzysztof Grabowski
Wiesław Kiełbowicz
Marek Kaczyński
Andrzej Chrzanowski
Grzegorz Cygonik
Dariusz Wójcik
Andrzej Zapałowski
Elżbieta Adamska-Wedler
Jarosław Kaczyński
Bernard Szweda
Ryszard Kędra
Marek Markiewicz
Joanna Fabisiak
Piotr Wójcik
Zbigniew Wawak
Grażyna Langowska
Teresa Liszcz
Edward Daszkiewicz
Marcin Libicki

Artykuł ukazał się najpierw na portalu „Ofensywa Wolności”

Dyskusja - 2 Komentarzy
  1. marian

    15. Cze 2015,  godz. 15:59

    Z listu zrozumiałem, że Pan Dorn razem z kolegami staje w obronie proporcjonalności i równości rozumianej jak równa siła głosu. Jeżeli ordynacja nie była proporcjonalna to znaczy, że była większościowa?
    A jeżeli nie była ani proporcjonalna ani większościowa, to jaka była? i jest 😉

    Odpowiedz

    • Zofia

      17. Cze 2015,  godz. 22:38

      Nie była ani proporcjonalna, ani większościowa tylko oszukana 🙂 To proste jak drut!

      Odpowiedz

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.