– Wszyscy chcemy Polski zdrowej, pięknej i bogatej, a ja chcę Polski demokratycznej, bo to państwo daje teraz tylko złudzenie demokracji. Konstytucja wszystko gmatwa tak, by utrzymać magdalenkowy układ, który jest powodem tego całego bałaganu.

 

Sejm ma teraz 15 proc. poparcia. Więc społeczeństwo mówi swojemu organowi: "Organie, rozwiąż się". Naród ma zebrać 500 tys. podpisów, co jest trudne, ale możliwe. Jeśli organ ma sprawną policję, to oddala wniosek społeczeństwa, bo może, ale nie musi rozpisać referendum. Nawet jak zbierzemy 30 mln podpisów. Sejm może mimo to zgodzić się na referendum w sprawie rozwiązania parlamentu, ale będzie ono ważne tylko wtedy, gdy do urn pójdzie 50 proc. uprawnionych.

 

Przy dzisiejszej diasporze to niemożliwe. Dlatego uważam, że żyjemy w społeczeństwie partiokratycznym, nie demokratycznym, ja to nazywam "komuną oświeconą". Obrady Okrągłego Stołu, sprowokowane przez komunistów, którzy szukali wyjścia z sytuacji i dogadali się z "lewacką częścią opozycji, z ludźmi wywodzącymi się z tradycji komunistycznej".

 

Ten "układ magdalenkowy" jest przeszkodą na drodze do demokratycznej Polski.

 

Można to rozwalić tylko jednym sposobem i nie pomysłami PiS. Ten system możemy obalić tylko za pomocą jednomandatowych okręgów wyborczych.

 

Finał piłkarskiej Ligi Europy, który odbędzie się za dwa lata w Warszawie, odbędzie się przed wyborami. – Oczywiście zupełnie przypadkowo. Już sobie wyobrażam, ile stanowisk urzędniczych powstanie przy okazji tej kolorowej imprezy.


 

Źródło: www.kurierlubelski.pl

 

 

Skomentuj