Na wstępie chcę zaznaczyć, że to, co niżej piszę nie ma na celu stawiania jakichkolwiek zarzutów liderom Ruchu JOW a zwłaszcza Panu prof. Jerzemu Przystawie, jako że w działania Ruchu włożył On i stale wkłada najwięcej wysiłku spośród wszystkich ,,wojowników’’.

Uważam natomiast, że Ruch mógłby robić znacznie więcej niż dotychczas i jeśli jest to zarzut to tyczy się on nas wszystkich którzy uważają się za ,,wojowników’’ idei wprowadzenia JOW.

Walczymy, z partyjniacką ordynacją wyborczą i nie chcemy tworzyć nowej partii politycznej leninowskiego typu czy też kliki partyjnej.
Chcemy by w Polsce istniały partie polityczne, ale takie jak w WB i USA opierające swoją działalność na wolontariacie i działające w związku z tym w sposób akcyjny.

Uważam, że nasz Ruch powinien działać właśnie tak jak działają partie w krajach anglosaskich.

Potrzebne nam jest wspólne działanie, coś na kształt pospolitego ruszenia ,,wojowników’’ w takich momentach gdy sprawa zmiany ordynacji wyborczej ma szansę na większe dotarcie do społeczeństwa.

Myślę że kampania wyborcza jest takim czasem gdy powinniśmy czynnie zaprotestować przeciwko wielkiemu oszustwu i cyrkowi wyborczemu jaki po raz kolejny organizuje nam nasza ,,elita polityczna’’.

Dlategoteż proponuję zwołanie zjazdu (sejmiku) wszystkich ,,wojowników’’ w celu policzenia sił i zaplanowania wspólnych działań w okresie przedwyborczym.

Osobiście uważam, że powinniśmy wezwać obywateli do bojkotu wyborów i czynnie taki bojkot propagować!

Myślę tak dlatego, że uważam uczestnictwo w naszych ,,wyborach’’ za czyn niemoralny, legitymizujący dokonywane oszustwo.

Oddanie głosu nieważnego nie jest w praktyce żadnym protestem.Jest wręcz przeciwnie.Głosy nieważne podnoszą frekwencję a przecież tylko niska frekwencja jest tym cierniem który uwiera naszą ,,elitę politycznąâ€™â€™.

Wierzę że czynna akacja ,,wojowników’’ w okresie wyborczym pchnęła by naszą sprawę zdecydowanie do przodu.

Grzegorz Osowski

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.