/Referendum konstytucyjne nieważne

Referendum konstytucyjne nieważne

Przeciwnicy wprowadzenia JOW tak często powołują się na Konstytucję (choć paradoksalnie, właśnie jednomandatowe okręgi wyborcze pozwoliłyby lepiej realizować zapisane tam prawa obywatelskie), że aż się prosi, aby przypomnieć, iż samo referendum konstytucyjne nie miało mocy wiążącej.

Warto zwrócić uwagę na punkty 3 i 4 Art. 125 Konstytucji, mówiące o ważności referendum:
3. Jeżeli w referendum ogólnokrajowym wzięło udział więcej niż połowa uprawnionych do głosowania, wynik referendum jest wiążący.
4. Ważność referendum ogólnokrajowego oraz referendum, o którym mowa w art. 235 ust. 6, stwierdza Sąd Najwyższy.

Cytuję też odpowiednie ustępy artykułu 235:
1. Projekt ustawy o zmianie Konstytucji może przedłożyć co najmniej 1/5 ustawowej liczby posłów, Senat lub Prezydent Rzeczypospolitej.
6. Jeżeli ustawa o zmianie Konstytucji dotyczy przepisów rozdziału I, II lub XII, podmioty określone w ust. 1 mogą zażądać, w terminie 45 dni od dnia uchwalenia ustawy przez Senat, przeprowadzenia referendum zatwierdzającego. Z wnioskiem w tej sprawie podmioty te zwracają się do Marszałka Sejmu, który zarządza niezwłocznie przeprowadzenie referendum w ciągu 60 dni od dnia złożenia wniosku. Zmiana Konstytucji zostaje przyjęta, jeśli za tą zmianą opowiedziała się większość głosujących.

Ustęp 6 art. 235 określa jedyny przypadek, kiedy zmiana Konstytucji może być uchwalona zwykłą większością głosów (bez wymogu ponad 50% frekwencji). Proszę jednak zwrócić uwagę, że jest to zapis odnośnie samej możliwości zmiany Konstytucji z 2 kwietnia 1997 roku, a nie uchwalenia zapisów konstytucyjnych w pierwotnej wersji Konstytucji. Poza tym dotyczy tylko rozdziałów I, II i XII, podczas gdy Konstytucja ma rozdziałów 13. Nie obejmuje więc np. rozdziału IV, mówiącego m.in. o trybie wyboru posłów i senatorów.

Tymczasem jak podaje historyk prof. Andrzej Chwalba (III Rzeczpospolita. Raport specjalny, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2005) frekwencja w referendum konstytucyjnym w 1997 roku wyniosła tylko 42,9%. Za Konstytucją w proponowanym kształcie głosowało 52,7% i łatwo policzyć, że tak Konstytucji powiedziało tylko 0,429 × 0,527 = 0,226, czyli 22,6% wyborców. Jeśli brak kworum w referendum w dowolnym z państw Unii Europejskiej może zablokować Traktat Konstytucyjny, bądź znacząco opóźnić jego przyjęcie dla 27 państw, to jakim prawem Sejm samozwańczo uchwalił konstytucję III RP w trybie sprzecznym z nią samą? Gdzie były wtedy takie instytucje, jak Sąd Najwyższy i Trybunał Konstytucyjny?

Może więc wbrew temu, co pisze dr Antoni Dudek (http://jow.pl/?q=node/103), do zmiany Konstytucji nie jest wcale konieczne 2/3 głosów Sejmu, bo referendum konstytucyjne jest po prostu nieważne? W sytuacji zaś, gdy samo referendum konstytucyjne nie było wiążące, warto zwrócić uwagę na brak przeciwwskazań prawnych do przeprowadzenia nowego, wiążącego referendum konstytucyjnego z jednomandatowymi okręgami wyborczymi wpisanymi do Konstytucji.

About Krzysztof Kowalczyk

uczestnik Ruchu JOW od 2007 r.; wiceprezes okręgu lubelskiego Stowarzyszenia na rzecz Nowej Konstytucji Kukiz'15