W sobotę, 25 października, na zaproszenie p. Bogdana Ludkowskiego, dolnośląscy uczestnicy IV Marszu na Warszawę spotkali się na terenie Parku "Intakus", przy ul. Wróblewskiego 9, aby podzielić się swoimi wrażeniami i zastanowić nad propozycjami dalszych działań. Ważnym akcentem tego spotkania było ponowne napełnienie i zawieszenie sterowca, który towarzyszył nam w Warszawie. Dzięki ofiarności i zaangażowaniu Piotrka Krajewskiego i Witka Dyrki, którzy wykonali wszystkie niezbędne prace, od soboty, od godziny 17. sterowiec JOW dumnie powiewa nad Wrocławiem i mamy nadzieję, że oprze się jesiennym wiatrom!

Podczas spotkania omawiano przede wszystkim udział uczestników Ruchu w obchodach Święta 11 Listopada. Tymczasowy projekt przewiduje rozpoczęcie uroczystości o godzinie 14 pod pomnikiem Bolesława Chrobrego, obok Opery Wrocławskiej, a następnie przejazd, kawalkadą, przez miasto, na ulicę Wróblewskiego, gdzie pod sterowcem, na terenie "Intakusa", będziemy wspólnie świętować rocznicę odzyskania niepodległości. Zachęcamy wszystkich zwolenników i sympatyków JOW do przyłączenia się do nas.

Prezydent Wrocławia, dr Rafał Dutkiewicz, skierował do uczestników spotkania list, w którym czytamy:

Serdecznie dziękuję za zaproszenie i możliwość udziału w IV Marszu zwolenników jednomandatowych okręgów wyborczych, który odbył się 11 października 2008 roku w Warszawie. Manifestacja pokazała, że wielu Polaków naprawdę chce i życzy sobie prostych, wypróbowanych na świecie od ponad 200 lat procedur wyborczych, gwarantujących bierne prawo wyborcze, zapewniających równość i bezpośredniość wyborów, tworzących przejrzystą i kontrolowaną przez nich scenę polityczną.



Bardzo chciałem osobiście uczestniczyć w podsumowaniu październikowego marszu. Niestety, wcześniej zaplanowane obowiązki nie pozwalają mi wziąć udziału w tym ważnym spotkaniu.



Za pośrednictwem Pana Profesora raz jeszcze przekazuję serdeczne pozdrowienia wszystkim pomysłodawcom i uczestnikom Marszu na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych.

 Jan Pokrywka, Bogdan Ludkowski i Jerzy Przystawa

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.