Artykul ten pt. Debata w Szczecinie znajduje się na stronie internetowej: www.ekoszalin.com

        W sobotę, 2 września, odbyła się w auli Wydziału Matematyki i Fizyki Uniwersytetu Szczecińskiego, otwarta debata publiczna w sprawie nowej ordynacji wyborczej do samorządu terytorialnego. Debatę, z inicjatywy Ruchu Obywatelskiego na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, zorganizował prezydent Szczecina, Patron Honorowy Ruchu, Marian Jurczyk. Prowadził ją dr Marek Zagajewski z Instytutu Filozofii Uniwersytetu Szczecińsk

        Koszalinianie byli najliczniejszą grupą wśród uczestników debaty. Przyjechały też osoby z Wrocławia, Wałcza i Lubina. Ze znanych uczestników Ruchu w szczecińskim spotkaniu uczestniczyli: prof. Jerzy Przystawa (Uniwersytet Wrocławski), dr Marek Zagajewski (Uniwersytet Szczeciński), dr Wojciech Błasiak z Dąbrowy Górniczej (Instytuty Studiów i Projektów Rozwoju). Na przesłuchanie zaproszono wszystkich parlamentarzystów i samorządowców, ale niewielu z nich raczyło zaszczycić konferencję swoją obecnością.

        Z posłów najlepiej wypadł Arkadiusz Litwiński (PO), który jak się wydaje, szczerze wspiera ideę JOW (jako jedyny parlamentarzysta uczestniczył w zjeździe krajowym Ruchu we Wrocławiu w listopadzie ubiegłego roku). – Bez wątpienia jest to dobra propozycja, sprawdza się nie tylko w Wielkiej Brytanii czy USA, ale w wielu innych krajach – mówił poseł przed kamerami szczecińskiej TV. – Jest to uczciwy, przejrzysty, prosty sposób wybierania wszelkiej władzy publicznej – nic dodać, nic ująć.

        Niektórzy parlamentarzyści przysłali swoich młodych asystentów, którzy wypowiedziami i nieprzygotowaniem merytorycznym, dość skutecznie kompromitowali swoich mocodawców. Senator Włodzimierz Łyczywek (PO) wyróżnił się tym, że w powodzi słów bardzo starał się przemycić główne przesłanie swojego wystąpienia, które najkrócej można streścić tak: Przestańcie chłopaki się wygłupiać, nie uprawiajcie donkiszoterii i przyłączcie się do silnych, czyli PO. Pomysł senatora nie zyskał uznania audytorium.

        Obecni na spotkaniu posłowie PO deklarowali sojusz z Ruchem JOW i gotowość współdziałania. Poseł Litwiński powiedział o zorganizowaniu w Warszawie Seminarium Parlamentarnego JOW oraz o kwietniowej konferencji JOW w Sali Kolumnowej Sejmu. Zaprosili także do udziału w organizowanej 5 września debacie publicznej w Warszawie.

        Przed trwającą kilka godzin dyskusją zostały wygłoszone dwa referaty: prof. Jerzego Przystawy Dwie racje stanu: partyjna i samorządowa oraz dr Wojciecha Błasiaka pt. Partyjność ordynacji proporcjonalnej w Polsce barierą rozwoju społecznego i gospodarczego kraju, województw i miast. Były to niezwykle ciekawe referaty, których z zainteresowaniem wysłuchali nawet obecni na sali parlamentarzyści.

        Koszalinianie wzięli żywy udział w dyskusji, a mottem przewodnim ich wystąpień był wielki baner zawieszony na sali z hasłem: Koszalin – my już to znamy. SLD – sitwokracja jednopartyjna. SO/PO/PiS – sitwokracja wielopartyjna. Wiele czasu spędzili również na rozmowach z prezydentem Szczecina Marianem Jurczykiem, uczestnikiem strajków w grudniu 1970 roku, historycznym przywódcą strajku w 1980 roku i sygnatariuszem pierwszego z trzech Porozumień Sierpniowych (dwa następne podpisano w Gdańsku i Jastrzębiu). Prezydent M. Jurczyk swoją niezwykłą osobowością, skutecznie przełamywał antagonizmy między Koszalinem a Szczecinem, co skończyło się wspólnym obiadem w jednej ze szczecińskich restauracji. Jeszcze przed spotkaniem w Szczecinie, na wieść o zwołanej pod patronatem M. Jurczyka konferencji, Stefan Romecki napisał do niego w liście: Cieszę się, że w chwili, w której dochodzi do tłumienia samorządności w Polsce, Szczecin zaczyna promieniować na kraj nadzieją, podobnie jak w 1980 roku. Wierzę, że tak jak wtedy, ze Szczecina wyjdzie impuls do reformy Polski. List z Koszalina był jednym z setek innych, które napłynęły z kraju i zagranicy, m.in. od prof. Edwarda Klimczaka z Berlina.

Skomentuj