Paweł Kukiz: 6 września należy pójść do urn wyborczych, wziąć udział w referendum  i zagłosować za zmianą ordynacji wyborczej na jednomandatową, która powoduje, że polityk jest naszym pracownikiem, a nie naszym panem za nasze, siłą wydarte nam, pieniądze.

Twórcami spotu jest Grupa Medialna Kukiz15 Mazowsze:
Maciej Maciejowski
Dominik Bieniek
oraz Nasz Paweł Kukiz

 

Dyskusja - 12 Komentarzy
  1. Grzegorz Osowski

    26. Sie 2015,  godz. 00:22

    Jowram napisał między innymi ,,Tak małe, liczące zaledwie 60 tyś. wyborców okręgi, z jakimi mamy do czynienia w JOW, mają poważną wadę systemową, o której widzę, wszystkie JOW-owce milczą, jak zaklęte. 😉 Mianowicie, permanentnie pomijaną kwestią, są tzw. safe seats, czyli okręgi, gdzie zwycięzca jest znany przed wyborami, ze względu na dużą kumulacje w danym okręgu, zwolenników jednaj z partii”.

    Pisze Pan o wadzie systemowej. PYTAM; Dla kogo ,, wada systemowa” jest po prostu wadą? Czy mieszkańcy safe seats są ze swego rzeczywistego wyboru reprezentanta niezadowoleni? Czy twierdzą że ktoś pozbawił ich biernego bądź czynnego prawa wyborczego? Czy twierdzą że nie mają SWOJEGO reprezentanta w parlamencie? Oczywiście obywatele safe seats nic takiego nie uważają ani nie twierdzą.

    Odpowiedz

  2. bisnetus

    25. Sie 2015,  godz. 20:28

    Przed kilkoma dniami lub tygodniami zwróciłem uwagę na fakt, że zarejestrowano 133 podmioty uprawnione do udziału w referendum, często o najdziwniejszych związkach z tematami referendum, na które według ustawy dzieli się czas antenowy w publicznych mediach. Wychodziło mi około 6 minut na każdy podmiot. Dzisiaj słyszę, że UBekistan kontynuuje kompromitowanie referendum wykorzystując ten trik i puszcza serie bloków referendalnych w których większą część czasu wypełnia … NIC. Znaczy informacje, że jakiś podmiot nie zgłosił materiałów. Informacja jest tu: http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,145400,18626397,przykladowa-audycja-referendalna-w-tvp-ponad-7-minut-3-identyczne.html

    Ciekawe, że wśród podmiotów, które nie zgłosiły materiałów jest również Fundacja Madisona, co mnie bardzo dziwi. Ale pewnie jest jakiś powód.

    Na tym tle całkiem nieźle wyglądają klipy z „rękami polityka”. Z osobna nie robiły na mnie tak dobrego wrażenia, ale w serii klipów telewizyjnych się pozytywnie wyróżniają.

    PS.
    Dlaczego nie rozdzielić innych klipów na inne popierające JOW podmioty? Są jakieś przeszkody? Częściowo tak się już rozdziela, stąd powtórki tego samego klipu. Czy nie można tego jakoś przemieszać?

    Odpowiedz

  3. Jan Sadowski

    25. Sie 2015,  godz. 20:10

    A co do krytykow – zamiast dorzucac ‚kamyczki’ i radzic, dzialajmy! Wspoldzialajmy i wskazujmy mocne strony – wtedy one same sie umacniaja – tak jak przy grze na instrumencie muzycznym, albo w sporcie. Skuteczny trener ceni wyzej pokazywanie najmocniejszych stron niz monitorowanie obszarow potencjalnych poprawek. Niech kazdy zajmie sie swoim wlasnym zadaniem i skrytykuje samego siebie w jakims obszarze zanim zdecyduje sie na tego typu aktywnosci wobec innych graczy na rzecz Sprawy Wylacznosci 460 JOW. Pozdrowienia

    Odpowiedz

  4. Jan Sadowski

    25. Sie 2015,  godz. 20:07

    Ja tez obejrzalem ten material i okazuje sie ze JOWy same sie bronily (niemal) do samego konca, dzieki rzetelnym aktywnosciom, opartych na dowodzie autentycznych i madrych wypowiedzi p. Pawla Kukiza. Wizerunkowo i informacyjnie do ostatnich minut wygrywal wiodacy Sojusznik JOW, p. Pawel Kukiz! Faktycznie ze pani redaktor produkowala istotna ilosc pokretnych, nieoszczednych i urojeniowo-wyobrazeniowych falszywych informacji, ktore nie maja poparcia i zadnego uzasadnienia obserwacjami. Warto i nalezy ignorowac, wyciszac akty agresji na JOW – udawac ze ich nie ma i mowic swoje nawet wtedy gdy hohsztaplerzy probuja wciagac sojusznika JOW na swoj teren nieuczciwych zabiegow- to nielatwe, ale warto i nalezy po prostu powtarzac i powtarzac i powtarzac dowolne i glowne na pewne prawdziwe informacje na temat JOW – wtedy gdy intelektualnie nieuczciwi i nieetyczni falszywcy usiluja zatruwac nas swoja choroba mozemy sie bronic w ten sposob. W istocie Partie w JOW MAJA CHARAKTER ZWIAZKOWY, asocjacyjny czyli ZWIAZKOWY albo stowarzyszeniowy. Mowmy prawde a wygramy sprawe.

    Odpowiedz

  5. marian

    25. Sie 2015,  godz. 07:55

    Panie Pawle, mamy tak mało informacji o referendum. Szkoda marnować czasu pokazem bezsilności i brakiem opanowania jak ten TV Republika z dnia wczorajszego. Martwi mnie, że przez tych parę miesięcy kampanii referendalnej nie podniósł swojej wiedzy w tym zakresie. Poza interesującym studium psychologicznym Pana zachowania we wspomnianej wyżej audycja nie wnosił nic nowego także w moje poznanie 🙂

    Odpowiedz

  6. Jan Sadowski

    21. Sie 2015,  godz. 20:29

    To ciekawe, ale tez rownoczesnie wyglada na to ze moze byc przydatny dla Sprawy Wylacznosci JOW.

    Odpowiedz

  7. Jerzy Gieysztor

    21. Sie 2015,  godz. 18:35

    Spot jest bezużyteczny dla sprawy JOW, a przez to i dla pozyskiwania nieprzekonanych i zwiększenia frekwencji w referendum zarządzonym na 6 września. Bo dla ich przekonania nie wystarczy magia osoby Pawła Kukiza, ani przypominanie przez niego nieprzestrzegania naszych praw obywatelskich.
    W spotach należy informować o najważniejszych zasadach wybierania posłów, od ponad dwudziestu lat postulowanych przez Ruch JOW. Skrótową prezentację tych zasad można było zmieścić, w pozostających do dyspozycji 47-iu sekundach. Uzyskując nieporównywalnie lepszy efekt uświadamiania wyborców o istocie postulatu JOW. Przez to zachętę do opowiedzenia się za tym postulatem przez myślących, a dotychczas nieświadomych tych zasad. A takich naszych Rodaków, głodnych informacji o istocie postulatu JOW jest z pewnością więcej, niż zauroczonych osobą Pawła.
    Prezentacja organicznych cech reklamowanego towaru, oczekiwanych i zrozumiałych przez konsumenta, to najlepsza zachęta do zakupu.
    A tej filozofii w spocie nie było.
    Oby następne spoty były tą filozofią wypełnione.

    Odpowiedz

    • bisnetus

      21. Sie 2015,  godz. 21:19

      Pozwolę sobie mieć w tej kwestii zdanie odmienne. Spot Kukiza jest świetny i trafia prosto w sedno problemów Polski i przedmiotu referendum. Kukiz jakoś umie prostym językiem ulicznym poruszyć najważniejsze wręcz konstytucyjne sprawy. W tym spocie zrobił to znakomicie.

      W spotach trzeba się wyrażać po ludzku. Tak żeby chłop a jak się do to nawet i profesor proste rzeczy zrozumiał.

      Odpowiedz

      • Jan Sadowski

        21. Sie 2015,  godz. 23:34

        Pelna zgoda!

        Odpowiedz

        • jowram

          25. Sie 2015,  godz. 13:54

          Tak małe, liczące zaledwie 60 tyś. wyborców okręgi, z jakimi mamy do czynienia w JOW, mają poważną wadę systemową, o której widzę, wszystkie JOW-owce milczą, jak zaklęte. 😉 Mianowicie, permanentnie pomijaną kwestią, są tzw. safe seats, czyli okręgi, gdzie zwycięzca jest znany przed wyborami, ze względu na dużą kumulacje w danym okręgu, zwolenników jednaj z partii; czy to centro-prawicowej, czy to cenro-lewicowej. Tam nie trzeba robić kampanii, a wystawić można niemal KAŻDEGO; złośliwcy twierdzą, że nawet słup od lampy… Takich okręgów jest w UK mniej więcej 360 na 650, czyli ponad 50%. Natomiast w Kanadzie jest ich 44%… Łatwo można sobie wyobrazić obserwowane konsekwencje; połowa parlamentu, ma zapewniony stołek z partyjnego nadania, już przed wyborami. Czy rzeczywiście, o to Wam chodzi? Do tego, jeśli macie pecha, i zamieszkacie w takim okręgu, gdzie będziecie w mniejszości, to Wasze uczestnictwo w wyborach, byłoby stratą czasu. Znani są obywatele Kanady, którzy przez całe dorosłe życie, nie zagłosowali na kandydata, który wygrałby mandat, a mają ponad 60 lat…Dziś jest o tyle inaczej, że jeżeli czołówka listy wyborczej, partii na którą chcemy zagłosować, nam się nie podoba, to możemy poszukać sobie dalej na liście kandydata bardziej dla nas wiarygodnego. Natomiast w JOW partyjna centrala decyduje, kto będzie kandydatem, i ogranicza nam wybór do jednej osoby. Oczywiście zawsze możemy zagłosować na niezależnego, ale powiedzmy uczciwie, w JOW rzadko kiedy niezależni wygrywają; nie mają szans w starciu z partyjno-medialną-korporacyjną machiną. Przebić ten beton systemu JOW, potrafią jedynie ludzie szalenie popularni, jak Churchill, ale to są jedynie wyjątki potwierdzające regułę, która u nas skończyłaby się nierzadko wyborem kandydata z koneksjami biznesowymi, czy wręcz mafijnymi. Wiem, że w Polsce jest dziś moda na jazdę po PSL, za to, że to lobby rolnicze. Tylko porównajcie silę tego lobby rolników do np. siły lobby biznesowego-bankowego-mafijnego, które oceniając po doświadczeniach krajów JOW, zdominowałoby wybory. Jakie oni załatwiliby sobie wpływy, kosztem oczywiście pracowników i całej reszty. PSL i rolnicy, to przy tym mały pikuś! Dlatego nierówności w dochodach stoją w krajach JOW na zbyt wysokim poziomie, zdecydowanie powyżej średniej. Natomiast nie znajdziecie kraju JOW, w którym nierówności byłyby niskie; jak w Niemczech, Szwecji, Norwegi, Danii. Co łączy kraje które wymieniłem? Wszystkie mają ordynacje jeszcze bardziej proporcjonalną od naszej! – są równie bogate, co kraje JOW, jednakże mają inną strukturę społeczną; silniejszą klasę średnią, i mniejsze rozwarstwienie w dochodach; miedzy 10% najbogatszych, a resztą społeczeństwa. Ordynacja proporcjonalna tak wpływa na model państwa, że do parlamentu mają szansę dostać się przedstawiciele interesów wszystkich grup społecznych. Oczywiście w Polsce mamy ten nieszczęsny 5% próg wyborczy, ale od tego właśnie powinny być ruchy obywatelskie, by walczyć o jego obniżenie do 2-3% dla partii, likwidacje progu dla niezależnych kandydatów! Takie rozwiązania są w wielu krajach. Tylko ruch JOW manipuluje opinią publiczną w Polsce, wmawiając, że tego sę nie da zrobić; oszukują sugerując, że mamy wybór wyłącznie między tym, co dziś, a JOWami. Tymczasem tak naprawdę próbują przekonać Polaków do archaicznej, średniowiecznej idei, która zwyczajnie z dekady na dekady, coraz mniej pasuje do współczesnego świata. Nie da się bowiem, w 2015 roku, podzielić społeczeństwa na dwa obozy; wystarczy zobaczyć ile partii mamy w Polsce, UK, CAN… Wykształcił się już tam model wielopartyjny, i tylko kwestią czasu jest, kiedy te nowe partie przeforsują tam reformę ordynacji

          Odpowiedz

          • bisnetus

            25. Sie 2015,  godz. 16:11

            Powtarza Pan bezkrytycznie bajeczki z mediów UBekistanu. Po pierwsze 70% obywateli nowoczesnego świata zachodniego wybiera w systemie JOW. Świat absolutnie nie odchodzi i nie ma zamiaru odchodzić od systemu JOW. Wraz z Indiami w JOW wybiera swoje parlamenty ok. 2 miliardy ludzi na świecie. Pisałem o tym idiotycznym kłamstwie i micie między innymi tutaj: https://bisnetus.wordpress.com/2015/04/27/klamstwo-i-mit-swiat-odchodzi-od-systemu-jow-ow/

            Drugie kłamstwo to jakoby w JOW-ach szefowie partii władali po wodzowsku partiami. To właśnie w JOW-ach jest systemowo niemożliwe. Przykładem takiego „władania” są Konserwatyści w UK o których pisałem tutaj: https://bisnetus.wordpress.com/2015/06/03/jak-zostac-parlamentarzysta-partii-konserwatywnej-w-wielkiej-brytanii/ W przeciwieństwie do tych kalumnii i bzdur z ubeckich mediów w moim tekście są linki do źródłowych dokumentów.

            Co do safe seats to jest to pewien problem dla mniejszości, ale że to nie jest demokratyczne, to kolejna podła bzdura. Jeśli wyborcy na danym terenie mają swoje trwałe i zakorzenione preferencje i wybierają siłą tradycji, ale w sposób wolny i nieprzymuszony przedstawicieli swojej opcji, to to jest ciągle absolutnie wolna wola wolnego wyborcy i jego wolna decyzja. I dlatego, że jest to wolna wola wyborcy to żadna partia, nawet ta preferowana nie może sobie pozwolić na wysłanie do takiego okręgu byle lepszego ciula, bo jak takiego wyślą to ludzie to wyczują i będzie po „safe seat”. Byle ciuli to mogą sobie partie wstawiać na listy w Polsce, gdzie obywatele zostali wykastrowani ze swoich praw wyborczych i nie mają fizycznie możliwości wystawić i wybrać własnych kandydatów w okręgu bez pośrednictwa mafijnych sitw.

            Więc proszę o nie rozpowszechnianie byle bzdur nie popartych solidnymi dowodami i argumentami z byle badziewia zarządzanego przez resortowe dzieci ubeków, które faktycznie mają egzystencjalny strach przed wolnymi obywatelami ze swoimi pełnymi obywatelskimi prawami. Akurat dzieci ubeków mają dobre powody by JOW-ów i normalnej demokracji nienawidzić.

          • Jan Sadowski

            25. Sie 2015,  godz. 19:47

            Jest zupelnie inaczej niz Pan sugeruje. JOWy gwarantuja usuwanie skompromitowanych politykow. W kazdym okregu o ktorym Pan wspomnial wygrywal kandydat lokalny i najbardziej pozadany przez lokalna spolecznosc. Uczciwe jednomandatowe konkursy wyborcze sa nieporownywalnie bardziej transparentna i produktywna metoda pod katem pozadanych cech kandydata niz listy partyjne.

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.