Skończyły się igrzyska paraolimpijskie dla zawodników z niepełnosprawnościami fizycznymi i niepełnosprawnościami umysłowymi. Cały cywilizowany świat, oprócz Polski i Pakistanu mógł oglądać zmagania sportowe ludzi doświadczonych przez los.

 

Władza zdecydowała za nas, co mamy oglądać w publicznej telewizji. Mają tam być tasiemcowe seriale i permanentne kłótnie polityczne, najlepiej od rana do późnej nocy. Wprawdzie płacimy abonament, ale to nie my decydujemy. Są tacy co robią to za nas, oni wiedzą lepiej czego lud potrzebuje.

 

Podobnie z wyborami do Sejmu. Chodzimy na te wybory, ale to nie my decydujemy kto stanie do wyborów. Za nas robi to władza, podsuwając na przygotowanych listach wyborczych, wcześniej już wybranych. Lud może sobie tylko pogłosować. Dość tego, powiedział Paweł Kukiz. Odkładam gitarę i zabieram się za obywatelską naprawę naszej polityki. Musimy zmienić naszą ordynację wyborczą z partyjnej na obywatelską – powiedział. Do tego potrzebne są jednomandatowe okręgi wyborcze (JOW), w których wygrywa ten, który sam zgłosi się do wyborów i otrzyma najwięcej głosów poparcia. Naszego reprezentanta musi wybierać lud a nie szef partii. Kukiz przypomniał, że w 2005 r. obecnie rządząca partia zebrała ponad 750 000 podpisów poparcia pod taką ordynacją, ale wszystkie podpisy bezceremonialnie zmielono w piwnicach Sejmu. Znany muzyk, postanowił te podpisy odtworzyć. Na założonej przez siebie stronie, www.zmieleni.pl można poprzeć jego inicjatywę. Do chwili, gdy piszę ten felieton podpisało się ponad 50 000 ludzi.

 

Czy Polacy chcą JOW z wybieraniem człowieka z krwi i kości, czy wolą pozostać przy głosowaniu na partie? Odpowiedź padła w profesjonalnych badaniach CBOS. Przebadano reprezentatywną grupę 969 osób. Spośród tych, którzy mieli wyrobione zdanie, 75 procent opowiedziało się za JOW. Kukiz jest wśród zdecydowanej większości.

 

Jesteśmy jedynym narodem, który jednostkę nie interesującą się życiem państwa ma nie za bierną, lecz za bezużyteczną, powiedział 2 i pół tysiąca lat temu Perykles do Ateńczyków. Paweł Kukiz stał się w moich oczach polskim Peryklesem. Z takim warto iść pod rękę.



Skomentuj