W czasie niedawnego spotkania z blogerami Salonu24, odpowiadając na jedno z pytań, Jarosław Kaczyński opisał krótko brytyjski system wyborczy. W opisie tym powołał się na Daniela Kawczynskiego, członka Izby Gmin, posła okręgu Shrewsbury w hrabstwie Shropshire. Zbulwersowany tą całkowicie niezgodną z rzeczywistością wypowiedzią Jarosława Kaczyńskiego, napisałem do Daniela Kawczynskiego email. Email jest długi, przytaczam tu jego najważniejszy fragment.

(…) Mr Kaczynski had this to say about the FPTP system in Britain:

"Their system is as follows. First you have to be accommodated by some influential patron. Then, if you work well and serve him well, you get a bad constituency, where that party does not win. And that’s a test whether you can fight. Sometimes you win but that is rare, normally you lose. If you carry on working well you get a good constituency. This is nothing to do with were you live.  Hundreds of British MPs walked that path and I was told about it in detail by the first Pole, who is in the House Commons, a Pole who speaks good Polish and holds the record of being the tallest MP in the history of the House of Commons (…). His path is entirely typical".

He clearly was referring  to you, Daniel and I just refuse to believe that you, or for that matter, any British politician, could really have told Mr Jaroslaw Kaczynski these things. I cannot imagine that anyone from this country could really have implied to him that the intelligence of the British voter is so low that he or she  would vote for anyone who is sent down to their constituency by a party leader in Westminster. I also do not believe that you would describe your own parliamentary career to Mr Jaroslaw Kaczynski in these terms.

This is a very serious matter, as all constitutional matters are, especially as Mr Kaczynski’s appearances have great impact on the Polish public opinion. 

It is important to realise what Mr J. Kaczynski and other prominent Polish political leaders are defending and what is at stake here. There is a fundamental difference between the voting rights in Poland and those in Britain. Mr Kaczynski in his attack on the British electoral system did not mention that difference. Everyone in Britain has the right to stand in elections, general, local or European, and this right is easy to exercise.  Not so in Poland, where the right to stand is limited to a small group, literally a few thousand.  In Poland one is not allowed to register one’s name on a ballot paper, no matter how many signatures they collect or how much deposit they are willing to pay. To become an MP, one has to be nominated by the leader of a large and a very rich party, and placed on a "winning" position on a party list. Some party leaders, such as Andrzej Lepper in, or Julia Timoszenko in the Ukraine, have been known to publicly advertise and sell “winning” positions on the electoral lists they control (…).

Dalej pisałem krótko o Ruchu JOW i o tym, że moim zdaniem główną przyczyną biedy w Polsce i wywołanej nią masowej, kilkumilionowej migracji Polaków na Wyspy Brytyjskie i do Irlandii są niszczące gospodarkę rządy oligarchiczne. Rządy te charakteryzują się ograniczaniem prawa do swobodnej, demokratycznej reprezentacji, tłumieniem mechanizmów obywatelskiej kontroli i nie mającym precedensu w dotychczasowej historii Polski rozrostem administracji.

Napisałem, iż wiem o tym, że Daniel Kawczynski upominał Ambasadę RP w Londynie o zwiększenie ilości pracowników i o adekwatną do rozmiarów migracji pomoc, którą należy objąć masy żyjących tutaj w skrajnej biedzie Polaków. Sugerowałem, że może właściwszą metodą byłoby wsparcie tych rzesz Polaków w Polsce, którzy z tym stanem rzeczy walczą między innymi poprzez zastąpienie degradującego polską cywilizacją systemu list partyjnych i zastąpienie go prawdziwie wolnymi wyborami w jednomandatowych okręgach wyborczych, a więc systemem, który tak dobrze służy Wielkiej Brytanii.

Southampton, Wielka Brytania

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.