Chrześcijańska Inicjatywa Społeczna zaprasza na otwarte spotkanie dyskusyjne na temat „Jednomandatowe okręgi wyborcze: prawda i fałsz”.


Spotkanie odbędzie się 2 kwietnia 2011 o godz. 11.00 w sali parafialnej przy kościele p.w. Świętego Ducha, przy ul. Bardzkiej 2/4 we Wrocławiu. 


Dyskusję poprowadzi prof. Józef Antoni Haber, przewodniczący ChIS.


Prelekcję wstępną wygłosi prof. Jerzy Przystawa, Ruch Obywatelski na rzecz JOW.



Dyskusja - 5 Komentarzy
  1. Krzysztof Kowalczyk

    28. Mar 2011,  godz. 19:16

    Ja nigdzie nie kwestionuję chronologii dodawanych komentarzy, tylko zwracam uwagę Panu, że po kliknięciu „Skomentuj” na stronie głównej komentarz zawsze pojawi się na końcu, a po kliknięciu „odpowiedz” pod jednym z pierwszych lub środkowych komentarzy (nie pod ostatnim), zawsze gdzieś pośrodku dyskusji. Czy teraz się rozumiemy czy dalej „Komputer nie kłamie, najwyżej ludzie”?

    Jeśli nie zgadza się Pan z poglądem prof. Przystawy czy moim ws. referendum, to proszę zainicjować własne – przecież nikt tego Panu nie zabrania! A pretorian i dworów to proszę szukać raczej w tych partiach politycznych, które już jedno referendum ‚uwaliły’ niszcząc podpisy, do których ponownego zbierania nas Pan namawia. To naprawdę nie ja czy prof. Przystawa jesteśmy winni, że w Polsce nie ma jeszcze JOW i referendum!

    Odpowiedz

  2. Sławomir Babraj

    28. Mar 2011,  godz. 16:47

    Rzeczywistą chronologię dawanych komentarzy pokazuje komputer, gdzie jest zarejestrowana data i godzina, bez względu na miejsce ulokowania komentarza. Komputer nie kłamie, najwyżej ludzie.
    Sejm nie odmówił nam jeszcze ani debaty nad wnioskiem o referendum, ani samego refrendum, ponieważ takiego wniosku Ruch jeszcze nie złożył, choć bardzo dawno temu powinien był to uczynić.
    Wobec powyższego pomysł odbycia marszu jest obecnie bezsensowny.
    Zaliczyć Pana można do grupy współczesnych pretorian na dworze prof. Przystawy. Niech się Pan zastanowi, czy warto.
    Sławomir Babraj

    Odpowiedz

  3. Krzysztof Kowalczyk

    27. Mar 2011,  godz. 14:33

    Panie Sławomirze, nic nie zostało przez adminów intencjonalnie wpisane, ani tym bardziej intencjonalnie usunięte. To, że mój komentarz znalazł się prawie bezpośrednio za pańskim, to konsekwencja tego, że pod Pana komentarzem (albo komentarzem ‚pawlo’) kliknąłem ‚odpowiedz’ – w przypadku ‚pawlo’ pewnie jest podobnie. To wyłącznie kwestia techniczna – gdybyśmy umieszczając komentarze kliknęli ‚skomentuj’, to nasze komentarze na temat pana pierwszego wpisu ukazałyby się pod koniec, a nie za wypowiedzią bezpośrednio komentowaną. Gdy Pan kliknie ‚odpowiedz’ w środku jakiejś dyskusji, to Pana komentarz też wyskoczy pośrodku, a nie pod koniec.

    Niech Pan też raczy zauważyć, że na stronie JOW pojawiło się teraz dużo nowych aktualności, bo i dużo się dzieje, więc po tygodniu zniknął ze strony głównej nie tylko materiał o konferencji 19 III, ale i np. mój ostatni artykuł. Ale to nie znaczy, że zniknęły zupełnie – wystarczy kliknąć „więcej” w dziale Aktualności, aby dotrzeć do starszych materiałów. Z takiej dynamiki na stronie JOW można się tylko cieszyć, bo pamiętam czasy jak się prawie nic nie działo i artykuły wisiały nawet przez 4 tygodnie!

    Poza tym zgadzam się z panem ,że „Marsz może być narzędziem pomocniczym w wymuszeniu przeprowadzenia w Sejmie debaty ws. referendum, gdyby Sejm jej odmówił, lub gdyby Sejm odmówił rozpisania referendum.” Właśnie dlatego chcemy marszu, bo Sejm właśnie to zrobił – odmówił debaty ws. referendum i nie chce jego przeprowadzenia! W tej sytuacji nie ma na co czekać i zbierać kolejne setki tysięcy podpisów, z którymi zrobią to samo, tylko starać się dotrzeć do jak największej liczby tych, którzy się kilka lat temu podpisali i nowych zwolenników JOW, aby poszli z nami w jak największej liczbie w jesiennym Marszu na Warszawę o JOW i przeciwko gwałceniu naszych praw obywatelskich.

    Odpowiedz

  4. Sławomir Babraj

    26. Mar 2011,  godz. 16:53

    Niestety, w tym miejscu zmuszony jestem dać swój komentarz do wcześniejszego tytułu: „Debata na temat JOW – Warszawa, 19.03.2011”, przedwcześnie zdjętego z witryny głównej. Oto on:
    Argumentacja w dotychczasowych wypowiedziach (prof. Czachor, „pawlo”, „astrokk”) za odbyciem marszu na Warszawę w ujęciu przedstawionym przez prof. Przystawę jest kuriozalna. Taki sam charakter ma apel prof. Przystawy o sondaż internetowy ws. udziału w marszu na Warszawę.
    Nie róbmy z marszu fetyszu. Marsz może być narzędziem pomocniczym w wymuszeniu przeprowadzenia w Sejmie debaty ws. referendum, gdyby Sejm jej odmówił, lub gdyby Sejm odmówił rozpisania referendum. Ale żeby taki marsz miał sens, koniecznie trzeba złożyć w Sejmie wniosek referendalny. Nie zrozumiał chyba „pawlo” mojego wcześniejszego tekstu. Uczestniczyłem we wszystkich dotychczasowych sześciu marszach i mam wyrobiony pogląd nt. ich znaczenia oraz warunków, jakie muszą być spełnione, by marsz przyniósł pożytek, a nie szkodę. Ostatni taki marsz „nieszkodliwych maniaków” (dla władzy) w 2009 r. liczył ok. 130 osób i kosztował mnóstwo pieniędzy. Z Poznania nie dojechał zapowiadany autobus z marszowiczami z braku chętnych. Nie wolno marnować pieniędzy na niefortunne akcje. Są one potrzebne na inne ważne, skuteczniejsze przedsięwzięcia, które Ruch musi przeprowadzić. Po co organizować tego typu marsze? Przy wstecznym wietrze w żagle nie dopłyniemy do portu, do którego chciałby dopłynąć profesor Czachor.
    Zapraszam wszystkich chętnych do dyskusji programowej, która powinna toczyć się w miejscu do tego przeznaczonym, a więc na forum wewnętrznym.
    Osobom zainteresowanym w nawiązaniu kontaktu ze mną podaję swoje dane kontaktowe:
    e-mail: s.babraj@interia.pl , telef. (71) 79 31 448
    Pozdrawiam, Sławomir Babraj
    PS
    Nietrudno zauważyć, że teksty wypowiedzi pp. „pawlo” i „astrokk” zostały intencjonalnie wpisane nie w to miejsce, które by im przysługiwało z racji chronologii wypowiedzi. Zostały one mianowicie sztucznie wstawione bezpośrednio po mojej wypowiedzi, krytycznej wobec pomysłu marszu na Warszawę, co miałoby sugerować, że obaj panowie spontanicznie, tak sami z siebie, a nie pod wpływem sugestii prof. Przystawy (prof. Przystawa jako pierwszy odniósł się do mojej wypowiedzi) dokonali dyskredytacji mojego stanowiska o nierobieniu marszu.
    Natomiast po ukazaniu się tekstu p. Wiesława Liźniewicza, sceptycznie odnoszącego sie do pomysłu marszu na Warszawę, tytuł „Debata na temat JOW – Warszawa, 19.03.2011” został zdjęty ze strony głównej portalu. Ta drobna manipulacja z pewnością nie najlepiej służy sprawie.
    Panu Liźniewiczowi dziękuję za merytoryczną wypowiedź, wykraczającą poza poprawność polityczną, zagnieżdżoną w Ruchu.
    S. Babraj

    Odpowiedz

  5. Jerzy Przystawa

    26. Mar 2011,  godz. 10:14

    Godzina 11.00!!

    Odpowiedz

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.