76% badanych chce wziąć udział w referendum 6.09. m.in. Z badania TNS Polska dla Wiadomości TVP wynika, że za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych opowiada się 60% badanych. 20% jest przeciw ich wprowadzeniu a kolejne 20% jeszcze nie wie.

Z kolei na pytanie „czy będzie Pani/Pan za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa?” 73% odpowiedziało „przeciw”. Za utrzymaniem dotychczasowego systemu finansowania partii politycznych jest 19%.

90% badanych odpowiedziała, że jest „za” rozstrzyganiu wątpliwości, co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika.

Czytaj dalej: „Sondaż TNS dla TVP: 60% za JOW-ami, frekwencja 76%” z 20.06.2015

Dyskusja - 13 Komentarzy
  1. W.b'S.

    16. Cze 2015,  godz. 10:44

    Przypomnę iż w latach 1989-2012 mieliśmy 4 referenda (w nawiasach frekwencja):
    1996 r. – referendum o powszechnym uwłaszczeniu obywateli (32,4 %),
    1996 r. – referendum o niektórych kierunkach wykorzystania majątku państwowego, 4 pytania (32,44 %),
    1997 r. – referendum konstytucyjne (42,86 %),
    2003 r. – referendum w sprawie wyrażania zgody na ratyfikację Traktatu dot. przystąpienia RP UE (58,85 %, przez 2 dni).

    Odpowiedz

    • Tomasz Zamorski

      16. Cze 2015,  godz. 11:06

      super, że to napisałeś :), jak widać tylko wtedy gdy wszyscy wzywali do udziału w referendum, wszyscy byli za, to frekwencja wyniosła powyżej 50%, i jeszcze to głosowanie przez 2 dni, na takie udogodnienia nie mamy co liczyć 🙁

      Odpowiedz

      • Tomasz Zamorski

        16. Cze 2015,  godz. 11:17

        Myślę, ze frekwencja na poziomie 76% jest nierealna, bardziej prawdopodobna to poziom 45% (tak jest w innych sondażach), a i to uważam za na dzisiaj za niesamowity sukces, te badania pokazują tylko, że jest o co walczyć, tylko dodatkowe 10% i referendum jest ważne, ale musi być szum na ten temat przez całe lato 2015, ludzie muszą sami o tym dyskutować wszędzie w kraju, a my powinniśmy być od tego aby ten szum robić, media będą temat bojkotować, zwłaszcza te ogólnokrajowe, bo tracą na JOWach swój wpływ na politykę oraz wybory, jak również sporą część dochodów związanych z wyborami, media regionalne mogą być naszymi sprzymierzeńcami, ale to muszą być media niezależne od mediów krajowych, np. GWyborcza w regionie będzie ignorować JOW

        Odpowiedz

        • W.b'S.

          16. Cze 2015,  godz. 19:14

          Od wczoraj rana jest na tokfm.pl (66 % udziałów Agora) news pt. „”Jeśli Komorowski chce na odchodne zrobić coś dobrego, powinien zrezygnować z referendum” – to przepisana opinia Daniela Passenta z jego blogu. Zachęcają tytułem: „Lewandowski: JOW w Polsce? Dom wariatów. Kukiz prowadzi do zamrożenia życia politycznego.”.
          Akurat ci ludzie piszą dokładnie co mówią! Jeśli referendum wypali to JE Bronisław Komorowski zapisze się chyba w dobrej pamięci potomnych.

          Odpowiedz

  2. Sławek

    16. Cze 2015,  godz. 10:26

    Moim zdanie sam sondaż nie wystarczy aby frekwencja okazała się faktem.
    Musimy ruszyć do ludzi i ich uświadomić dlaczego tak powinno być.
    Wytłumaczyć, że Polska to nie Wielka Brytania.
    Z poważaniem,
    SD

    Odpowiedz

  3. Grzegorz Osowski

    15. Cze 2015,  godz. 00:51

    gie.wu., odnosząc się niby do ostatniego wpisu Pawła Kukiza walnęła tytuł ,,Kukiz wreszcie o listach wyborczych. W przyszłym tygodniu nazwiska 16 liderów. Zdradza też, kto stworzy listy”
    Nie mogą się na to doczekać!! a to z pewnością dlatego że tak bardzo referendum im nie leży i tak bardzo doskwiera.
    REFERENDUM jest dla nas, dla obywateli, dla Polaków; 10 razy WAŻNIEJSZE.

    Przystąpienie do układania list wyborczych to ZGODA na to aby te najbliższe wybory odbyły się według partyjniackiej ordynacji!!!

    Nie mamy prawa ani przyzwolenia obywateli na to aby zgodzić się na jeszcze jedne partyjniackie wybory!

    Paweł jest REPREZENTANTEM WIĘKSZOŚCI która domaga się wyborów w JOW.
    Mamy za sobą WIĘKSZOŚĆ , wygramy referendum i tym samym zdobędziemy JOW!
    Większość popiera Pawła z powodu JOW. Dzięki referendum udział w wyborach może okazać się niepotrzebny do ich wprowadzenia.
    Ludzie chcą prawdziwej zmiany,
    Domagają się swoich praw,
    Oczekują JOW NATYCHMIAST po decyzji referendalnej.
    Dlatego naszym hasłem powinno być JOW NATYCHMIAST.

    Odpowiedz

    • Tomasz Zamorski

      16. Cze 2015,  godz. 11:01

      Panie Grzegorzu, niestety, ale najbliższe wybory odbędą się w ordynacji proporcjonalnej, tego nie da się już zmienić, natomiast zgadzam się, że referendum wiążące to byłby szalony sukces, martwię się o frekwencję, nie o wynik, aby była wystarczająca frekwencja trzeba tytanicznej pracy, tym bardziej, że środowiska partyjne prawdopodobnie będą wzywały do bojkotu referendum. Frekwencja na poziomie 50% w referendum była w Polsce tylko raz, za wejściem do UE, a wtedy do głosowania wzywali wszyscy, nawet księża w kościele, i towarzysze na partyjnych spotkaniach, nawet jak L.Wałęsa dawał każdemu po 100mln to ludzie nie poszli do referendum, potrzeba jakiś chociaż szczątkowych struktur do koordynacji działań w każdym województwie, obudźcie się, Paweł Kukiz masz złoty róg proszę działaj, drugi raz taka okazja do wprowadzenia JOW może się nie powtórzyć

      Odpowiedz

      • Grzegorz Osowski

        16. Cze 2015,  godz. 14:20

        Panie Tomaszu , pisze Pan , ,,niestety, ale najbliższe wybory odbędą się w ordynacji proporcjonalnej, tego nie da się już zmienić,” Odpowiem pytaniem: 6IX odbędzie się referendum ; Czy ono może (o ile byłoby wygrane) COŚ zmienić??? A jeśli jednak może coś zmienić to co to mogłoby być?
        Dalej napisał Pan ,,środowiska partyjne prawdopodobnie będą wzywały do bojkotu referendum. ”
        Nie zgadzam się z Panem. Uważam że żadna duża partia otwarcie nie wezwie do bojkotu, chociaż KAŻDEJ to referendum bardzo doskwiera. Takie wezwanie było dla nich samobójstwem i byłoby przeciwskuteczne. Głosowanie za JOW a przeciw finansowaniu partii z budżetu to będzie protest przeciwko wszystkim partiom , przeciwko całemu establishmentowi politycznemu.
        Uważam że gdyby partie wezwały do bojkotu szanse na dużą frekwencję bardzo by wzrosły.
        PS. Zaczynam odrobinę wierzyć w sondaże , bo któż miałby zapłacić za to aby wynik tego sondażu był akurat taki jak ogłoszono???

        Odpowiedz

  4. re

    15. Cze 2015,  godz. 00:16

    pytanie brzmi „czy jesteś za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa” a więc jest jasno postawione.

    A po JOWach trzeba wygrać wybory, aby zmienić konstytucję:)

    Odpowiedz

  5. Grzegorz Osowski

    14. Cze 2015,  godz. 23:39

    Moim zdaniem referendum w sprawie JOW powinno być dla nas ważniejsze niż wybory, dlatego że wygrane, może wszystko zmienić!!!
    Wyobraźmy sobie tę sytuację . Wygrywamy referendum ; to znaczy frekwencja obywateli przekracza 50 procentowy próg a 60%- 80% głosujących domaga się wprowadzenia ordynacji JOW w wyborach do Sejmu. Wynik głosowania jest jednoznaczny; Polacy domagają się prawdziwej demokracji, domagają się swobodnego wybierania swoich przedstawicieli do Sejmu.
    Co może stanąć na drodze tak jednoznacznemu żądaniu SUWERENA???; zaplanowane wybory?, konstytucja? Uważam że po wygranym referendum, planowane wybory w partyjniackiej ordynacji stracą jakikolwiek sens. WÓWCZAS WSZYSTKO BĘDZIE MOŻLIWE.
    Oczywiście nie można twierdzić że wygranie referendum jest pewne ani też że jest łatwe. Ale to jedno jest pewne ; WYGRANIE REFERENDUM JEST MOŻLIWE i zależy to jedynie od decyzji obywateli.
    Nawet wówczas , gdyby 50 procentowy próg wyborczy nie został przekroczony , wygrana zwolenników JOW w takim referendum może mieć kapitalne znaczenia dla kampanii wyborczej do parlamentu.
    Planowane referendum jest bardzo rzadko spotykaną szansą na to aby obywatele MOGLI w swobodny sposób wyrazić swoją WOLĘ co do fundamentu ustroju państwa jakim jest ordynacja wyborcza do Sejmu. Nie wolno nam tej szansy nie wykorzystać.
    Ponadto warto pamiętać że to niespodziewane referendum jest czymś wielkim i niecodziennym dlatego że do tej pory obywatele pozbawieni są prawa do swobodnego decydowania o państwie w sposób bezpośredni.

    Wola narodu wyrażona bezpośrednio POWINNA stać i BĘDZIE stać wyżej niż konstytucja, wyżej niż decyzje Sejmu!!! Oczywiście pod warunkiem że WYGRAMY REFERENDUM!

    WIEM że właśnie TERAZ jest to możliwe!

    Odpowiedz

  6. Tomek

    14. Cze 2015,  godz. 19:22

    A co po JOW? Jeśli zostaną wprowadzone czy będą dalsze postulaty?
    Jedno z pytań referendum ‚czy jesteśmy za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania’ jaka jest gwarancja, że jeśli większość będzie przeciw to nastąpi zmiana ograniczająca a nie zwiększająca środki dla partii? W pytaniu nie jest podany kierunek zmiany..

    Odpowiedz

    • Jan Sadowski

      14. Cze 2015,  godz. 23:59

      I dlatego trzeba tez wprowadzic obligatoryjne obywatelskie referendum ogolnokrajowe inicjowane oddolnie na wzor Szwajcarii. W tym 10mln kraju zwiazek zawodowy potrzebuje tylko 50 000 podpisow by zainicjowac referendum na swoj prefereowany temat. Inicjatywa obywatelska potrzebuje 100 000 podpisow. Dni referendalne sa wiadome z gory i sa 4 w ciagu roku w 3-miesiecznych odstepach. To wazne uzupelnienie postulatu 460 brytyjskich jednomandatowych okregow.

      Odpowiedz

      • Grzegorz Osowski

        16. Cze 2015,  godz. 14:26

        Co do postulatu referendum, obligatoryjnego, obywatelskiego zgadzam się z Panem w pełni. Myślę że powyższy postulat jest nie mniej ważny niż postulat JOW.

        Odpowiedz

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.