/Rewolucja zaskoczyła nas wszystkich – pisze „Dziennik”

Rewolucja zaskoczyła nas wszystkich – pisze „Dziennik”

To wszystko było zaplanowane jako happening, który miał jedynie pokazać, że młodzi ludzie mają dość rządów komunistów – mówi DZIENNIKOWI Ilja Barabanow, mąż mołdawskiej dziennikarki Natalii Morar, która była jedną z organizatorek protestów. Rewolucja zaskoczyła nas wszystkich – dodaje.

Jednak była sowiecka republika i zarazem najbiedniejszy kraj Europy pozostaje od Wielkiego Tygodnia w centrum uwagi całego świata (…) Organizatorom protestów udało się skrzyknąć wielotysięczne tłumy przeciwników komunistów przez internet i serwisy społecznościowe takie jak Twitter i Facebook.

Ghenadie Brega: Na stronie internetowej naszej organizacji zamieściliśmy komunikat z apelem, by każdy, kto jest przeciwko komunistom, przyszedł wieczorem ze świeczką na plac pod pomnikiem Stefana Wielkiego w Kiszyniowie. Ja szybko pobiegłem do ratusza, żeby zarejestrować demonstrację. Powiedziałem w urzędzie, że przyjdzie góra 400 osób. Przyszło 15 tysięcy. To zasługa nowoczesnych technologii: internetu, serwisów społecznościowych i telefonów komórkowych. (…) Internetu nie da się tak łatwo ocenzurować. Młodzi i opozycyjnie nastawieni ludzie czytają zamieszczane tam artykuły, organizują się w fora i błyskawicznie informują nawzajem o tym, co się dzieje w każdym zakątku Mołdawii. (…) Dlatego dziś tak łatwo zorganizować rewolucję.

Więcej w "Dzienniku" z 16.04.2009 r. (korespondencja i wywiad)