27 maja 2014, na falach Radia Merkury, Iwona Krzyżak pytała wyborców o udział w wyborach do PE. Komentują m.in. sędzia Paweł Sypniewski i Patryk Hałaczkiewicz z Ruchu na rzecz JOW.

Zawstydzająco niska frekwencja i dylematy tych, którzy do urn jednak dotarli – tak można podsumować wybory do Parlamentu Europejskiego. Co zawiodło?

Może niemrawa i nudna kapania? Może to, że wzrasta niezadowolenie społeczne? Nawet ci, którzy pojawili się przy urnach nie byli pewni, czy dobrze robią. Przyszli głosować, bo czuli , że tak trzeba. Niby mieli swoich kandydatów, ale narzekali np. na tzw. spadochroniarzy.

Człowiekiem „przywiezionym w teczce” był Ryszard Czarnecki z Prawa i Sprawiedliwości. Startował z pierwszego miejsca na liście. Uzyskał najlepszy wynik w Wielkopolsce. Do europarlamentu dostali się także Wielkopolanie – Adam Szejnfeld i Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, Krystyna Łybacka z SLD i Andrzej Grzyb z PSL.

Posłuchaj: http://www.radiomerkury.pl/informacje/pozostale/niechetnie-na-glosowanie-dlaczego.html

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.