3 czerwca 2013 poseł Przemysław Wipler wystąpił w telewizji Polsat News w wieczornym programie "Gość Wydarzeń". Pytany przez redaktora Jarosława Gugałę powiedział m.in.: "Paweł Kukiz i ludzie, którzy działają na rzecz jednomandatowych okręgów wyborczych mają rację".

 


Cały program, polecamy od 9 min. 40 s.:

http://www.dailymotion.com/video/x10k9pa_gosc-wydarzen-przemyslaw-wipler_news


fragment:

 

Dyskusja - 3 Komentarzy
  1. Jan Przykładny

    08. Cze 2013,  godz. 13:58

    W międzyczasie powinni wszyscy zrozumieć, że na ludzi, którzy raz splamili się grą w tym małpim cyrku zwanych dla niepoznaki polityką nie ma absolutnie co liczyć. Wszystkie deklaracje takich ludzi są z definicji puste i fałszywe. Był już taki co w nazwie partyjki miał obywatelskość, JOW-y na sztandarach, zbierał niemal 2 mil podpisów, plamił się niejednokrotnie publiczną przysięgą, że sprawy nie popuści, a mimo tego mimo 10 lecia aktywności na topie polskiej „polityki” w tym większość w roli lidera frakcji rządzącej nawet paluszkiem nie ruszył w celu realizacji idei. Wręcz przeciwnie. Zrobił wiele dla zmącenia sytuacji i dalszego ogłupianie i odobywtelniania obywateli. A gdy obywatele się w końcu poruszą, to wręcz spuszcza swe psy z łańcucha, by w mediach dalej ośmieszali, kompromitowali i opluwali właśnie tę centralną ideę.
    .
    Po tym doświadczeniu i dziesiątkach podobnych innych liczenie na ludzi pochodzących z aktualnego mafijnego układu partyjniackiego jest skrajną naiwnością. Nie licz na innych. Licz tylko na siebie. A na polityków z obecnego układu spuszczaj ty swoje psy ze smyczy. Pan Wipler powinien w ramach pokuty za swoją „karierę” przez dziesięć lat sprzedawać marchewkę a dopiero potem ewentualnie wracać do polityki z bagażem nowych przemyśleń.

    Odpowiedz

  2. Włodzimierz, Antoni Urbańczak

    08. Cze 2013,  godz. 11:50

    Werbalnych deklaracji poparcia JOW w czasie całego ponad dwudziestoletniego działania Ruchu było co niemiara. Szczególny wysyp takich politycznych deklaracji dotyczy okresów przedwyborczych, wspominając chociażby Kongres Samoobrony, deklaracje poparcia dla JOW kandydatów w wyborach prezydenckich podczas prawyborów w Nysie, akcja zbierania podpisów przez PO itp. Jak to się skończyło wiemy.
    Zapraszamy polityków obecnie deklarujących poparcie wprowadzenia JOW, ale dopiero kiedy wygrają wybory, aby włączyli się do współpracy z ruchem JOW już teraz, np poprzez uczestnictwo w akcji żądania realizacji petycji wniesionej do Prezydenta RP o zarządzenie referendum w sprawie JOW, jaką złożyliśmy w Kancelarii Prezydenta RP 30 kwietnia br. Przeznaczcie część swoich budżetowych środków finansowych na działalność Obywatelskiego Ruchu JOW im. prof. Jerzego Przystawy, którego działalność członkowie przez te lata finansują z własnych prywatnych pieniędzy. Uświadamiajcie naszych rodaków że nie będzie naprawy państwa bez wybrania posłów w otwartym konkursie w jednomandatowych okręgach wyborczych z równym dla wszystkich prawem do kandydowania. Nie dzielcie polaków wg partyjnych sympatii, ale na zwolenników i przeciwników zmiany systemu wyborczego. Włączcie się do obywatelskiego żądania referendum które ma prawo zarządzić Prezydent RP za aprobatą Senatu.
    Taką drogę współpracy proponujemy, w batalii o zmianę systemu wyborczego w Polsce
    Pozdrawiamy i zapraszamy.
    Włodzimierz A.Urbańczak.

    Odpowiedz

  3. Jerzy Gieysztor

    07. Cze 2013,  godz. 14:46

    Pierwszym, a obecnie szczególnie wyrazistym probierzem szczerości deklarowanego przez Republikanów priorytetu wprowadzenia JOW, byłoby medialne i maii’owe poparcie, dla złożonej dnia 30.IV.2013 w Kancelarii Prezydenta Petycji o zarządzenie referendum w sprawie JOW w wyborach do Sejmu RP ( http://www.jow.pl/blog/wojciech-kazmierczak/petycja-do-prezydenta-rp-bronislawa-komorowskiego.html )
    Jak na początek, to tylko tyle, ale i aż tyle. Bo dalsze wyzwania zrodzi dla Republikanów ich, oby konsekwentne opowiadanie się za otwartym konkursem na posłów. Ruch Obywatelski na rzecz JOW przyjmuje deklarację Republikanów z ostrożną nadzieją. Ostrożną, bo jak dotychczas żaden z inicjatorów nowych form naprawy państwa , występujących z istniejących partii politycznych, nie wytrwał dłużej w popieraniu JOW. Wszyscy dotychczasowi kontestatorzy macierzystych ugrupowań politycznym przyzwyczaili się do partyjnego przywileju układania list wyborczych tak bardzo, że entuzjazmu dla JOW starczało im tylko na początku tworzenia nowych struktur.
    Ale może tym razem będzie inaczej. Może Republikanie zrozumieli lub zrozumieją, że wszystkie alternatywne dla JOW propozycje prowadzą do powrotu w stare partyjniackie buty. Których używanie wyklucza rzeczywistą naprawę państwa i budowanie jego siły na gruncie partnerstwa władzy ze społeczeństwem.

    Odpowiedz

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.