/Ponad pół miliona zdystansowanych – ostrzegawczy sygnał

Ponad pół miliona zdystansowanych – ostrzegawczy sygnał

Nie tylko zagorzali wrogowie JOW zrobili wszystko, co było w ich mocy, dla obniżenia frekwencji w referendum przeprowadzonym 6 września 2015 r. Milcząc, kiedy było trzeba i deprecjonując postulat JOW na wszystkie możliwe sposoby. Także opiniotwórcze środowiska biernych beneficjentów partyjnego przywileju układania list wyborczych swoją niekonieczne artykułowaną, ale wymowną postawą wpływały destrukcyjnie na stosunek Polaków do możliwości wyrażenia swojej woli w sprawie JOW. Hasła wolnościowego, niezależnie od wszystkich zastrzeżeń, co do okoliczności zarządzenia samego referendum.

A pomimo bezprecedensowej negatywnej presji, ponad 1,9 miliona świadomie zdeterminowanych obywateli RP skrzyżowało dwie kreski na „tak dla JOW”.

Natomiast do głosowania w wyborach parlamentarnych, przeprowadzanych 25 października 2015, zachęcały wszystkie siły polityczne i media oraz autorytety – także moralne, które przed referendum, jakże gorsząco milczały.

W tych wyborach kandydaci z list KWW Kukiz’15 uzyskali już tylko około 1,3 miliona głosów. Tak więc, co najmniej pół miliona obywateli, popierających JOW w referendum, zdystansowało się od kandydatów z list Komitetu inicjowanego pod hasłem JOW. Ci z nich, którzy zostali posłami, już teraz powinni sobie stawiać pytania o istotę przyczyn hamujących zaufanie wyborców. I zdać sobie sprawę z tego, że wyborcy, którzy im zaufali w przeważającej mierze oczekują naprawy państwa poprzez usunięcie przyczyny jego psucia.

Jako priorytet jest więc oczekiwane usunięcie partyjnego przywileju układania list wyborczych – korzenia zła w polskim życiu publicznym, zapisanego w ordynacji wyborczej tzw. proporcjonalnej. I wprowadzenie w wyborach do Sejmu równej dla wszystkich pełnej swobody indywidualnego kandydowania w 460 Jednomandatowych Okręgach Wyborczych. Dążenia niezbędnego do usunięcia przyczyny, nie zastąpi bowiem usuwanie skutków choroby państwa. Chociaż usunięcie złych skutków też jest konieczne.

Zatem pierwsze pytanie, które powinien sobie zadać każdy poseł wylansowany przez KWW Kukiz’15 brzmi:
Czy azymutem mojego posłowania jest taki priorytet?

27 października 2015

About Jerzy Gieysztor

mgr. inż. miernictwa elektronowego; jak wspomina Jerzy Gieysztor: "Ze wszystkiego się śmieje, ale jest uparty i nie ujawnia swoich poglądów" – użalał się przedstawiciel czerwonych, kiedy w roku 1977 przeciwstawiłem się władzy Uniwersytetu Wrocławskiego, gdzie pracowałem przez kilka dziesięcioleci; uczestnik Ruchu Obywatelskiego na rzecz JOW od 1998 r.