/Pikieta JOW w Warszawie – 11.11.2011

Pikieta JOW w Warszawie – 11.11.2011

 

Referendum, Panie Prezydencie!

 

Domagam się od Pana Prezydenta realizacji żądania 750 tysięcy Obywateli z 2005 roku – zorganizowania ogólnonarodowego referendum w sprawie ordynacji wyborczej do Sejmu, z pytaniem referendalnym, takim jak w Petycji VI Marszu o JOW z 6 października 2011:


Jak chcesz wybierać reprezentantów do Sejmu:


Czy tak jak dotychczas – przez głosowanie na wieloosobowe listy partyjne?


Czy metodą większościową, wybierając posłów w 460 jednomandatowych okręgach wyborczych, z równym dla wszystkich prawem do kandydowania?

 

data, podpis

 

Imię i nazwisko nadawcy

Adres zamieszkania

 

                                                                                            J.E. Bronisław Komorowski

                                                                                            Prezydent RP

                                                                                            ul. Wiejska 10, Warszawa

 


 

 

200 kart pocztowych tej treści i podobną liczbę JOW-owskich ulotek wręczyliśmy tego dnia ludziom śpieszącym z pociągów na manifestacje Dnia Niepodległości. Akcję prowadziliśmy wokół wyrazistego transparentu o treści: JEDEN OKRĘG JEDEN MANDAT TO JEST DEMOKRACJI STANDARD, umieszczonego koło drogowskazu stolic przy skrzyżowaniu Alej Jerozolimskich z Marszałkowską. Ludzie, szczególnie młodzi, ze Śląska, Krosna, Lublina, Poznania i in., na ogół zmęczeni, niekiedy podchmieleni, zawsze pełni energii, z chęcią wchodzili z dyskusje z nami i obiecywali wkrótce wysłać te karty do Prezydenta RP. W tym miejscu pracowali Joanna, Marek i AC (od 10. do 13.30, a było zimno), natomiast Ewa i Anthony, rowerami wyposażonymi w transparent JOW, wybrali się na Nowy Świat, gdzie mieli równie dobre przyjęcie. Powiadają oni, że jadąc równolegle mieli okazję eksponować transparent Prezydentowi RP, gdy jechał autem na Uroczystości, że się uśmiechał i podnosił dłoń z kciukiem skierowanym ku górze, i że tę scenę ochoczo rejestrowały media. Może to zobaczymy

 

Z punktu widzenia skali kontaktu i napięcia emocjonalnego, jakie panowało tego dnia, była to pożyteczna akcja. Wielu z dyskutantów obiecywało kontaktować się z naszym Ruchem później.

 

Być może niektórzy woJOWnicy skrzywią się jednak – nikt na was nie napadł ani nie pałował, nie osiągnęliście więc niezbędnego tego dnia dynamizmu oddziaływań międzyludzkich i medialnej oglądalności. Jeśli tak, to wybaczcie – następnym razem postaramy się lepiej.

 


About Andrzej Czachor

fizyk, prof. dr hab. w NCFJ w Świerku, publicysta; od 1995 roku uczestnik Ruchu Obywatelskiego na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych