Od lat nie chodzę na wybory. Nie widzę odpowiednich ludzi, na których mógłbym oddać swój głos. Czekam na okręgi jednomandatowe albo demokrację bezpośrednią.

Rz: Czyli wspiera pan ideę, o którą walczy Paweł Kukiz?

CP: W pewnym sensie tak. Ale mnie osobiście nęci, żeby sprawdzić sytuację hipotetyczną, kiedy nikt nie pójdzie do wyborów. Niech pan mi powie, co się wtedy stanie?

Rz: Nie będzie władz, czyli anarchia.

CP: Nie.

Rz: Zostaną stare, czyli dyktatura.

CP: Nic się nie stanie. My nie jesteśmy im do niczego potrzebni. Najwyżej powiedzą nam, że nie dorośliśmy do demokracji i wybiorą się sami.

Rozmowa Pawła Majewskiego z Cezarym Pazurą pt. Nakręcę film o św. Jadwidze na www.rp.pl

Dyskusja - 3 Komentarzy
  1. jur

    13. maja 2014,  godz. 22:50

    Myślę, że Blandare51 ma rację. Mam podobne plany pójść na wybory, ale głos oddać nieważny. Niech frekwencja jest duża ale bez poparcia. Przecież widać kto pcha się na stanowiska – czy ci ludzie mogą coś zmienić? Nie, bo dbają tylko i wyłącznie o własne interesy. Obietnice przedwyborcze są puste i nie mają żadnego pokrycia w przyszłości. Panie Pawle, nie wiem, może się mylę, ale JOW mogłyby poprzeć taką właśnie akcję „puste głosy”. Może to da coś da tym zachłannym władzy…

    Odpowiedz

  2. Blandare51

    13. maja 2014,  godz. 10:21

    Panie Cezary! Nie pójście na wybory to wspieranie systemu, który Panu wrogiem. Lecz idąc na wybory i oddając głos sprzeciwu, poprzez przekreślenie karty do głosowania. Będzie to głos nie ważny, ale w statystyce widoczny! W ostatnich wyborach parlamentarnych w 2011r. Było to 4,2% > To niech Pan pomyśli gdyby frekwencja była powiedzmy 80% a liczba głosów „nieważnych” np. 50%. Czy byłoby to samo co nie pójść na WYBORY??????

    Odpowiedz

    • Blandare51

      13. maja 2014,  godz. 10:27

      JOW powinien poprzeć akcję puste głosy. Dobra akcja zwiększyła by frekwencję i poparcie automatyczne dla idei jednomandatowych okręgów!

      Odpowiedz

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.