Widmo krąży po III RP. Widmo Lenina!

 

Partia nowego typu

 

Włodzimierzowi Leninowi partia nie była potrzebna do wysłuchania opinii ludu. Partia nowego typu miała być narzędziem przeprowadzenia rewolucji, przekształcenia społeczeństwa wg idei, które najlepiej znał on sam, w nieco mniejszym stopniu znali jego współpracownicy, a do których dopiero miała dorosnąć reszta.

 

Z tego przeświadczenia, że partia ma być przewodniczką społeczeństwa, a nie efektem oddolnego zapotrzebowania na idee i rozwiązania, wynikała struktura partii leninowskiej. Na samej górze – najbardziej świadoma grupka zawodowych rewolucjonistów, którzy jak prorocy prowadzą (szerszą) grupę wyznawców – masy partyjne. Masy nie są od dyskutowania,  są wojskiem, a ich zadanie to karne wykonywanie rozkazów góry.

 

Niżej w hierarchii znajdowała się  klasa robotnicza (klasa w sobie i klasa dla siebie) i wreszcie reszta pogan – burżuazja, mnisi, inteligencja wszyscy których potem rewolucja i bolszewizm zmieli zostawiając stosy trupów.

 

Dla leninowskiej koncepcji konieczne było najpierw zbudowanie hierarchicznej, zdyscyplinowanej struktury, a następnie zapewnienie partii nowego typu monopolu i pełnego panowania. Nieuchronnie musiały się zatem pojawić środki dyscyplinujące – zarówno wobec własnych towarzyszy,  którzy nie rozumieli na czym w danej chwili polega generalna linia partii, jak i wobec tych innych, którzy mogli partii leninowskiej stworzyć konkurencję i zagrozić. Partia leninowska musiała wobec wrogów, jak swoich stosować więc terror, by niszczyć obcych i stale oczyszczać swoje szeregi. W końcu naturalna ewolucja doprowadza partię nowego typu do kultu jednostki jedynowładztwa wodza.

 

 

Niekomunistyczny leninizm PO –PiS

 

Wszystkie polskie partie polityczne mają charakter partii leninowskich. Nie tylko SLD. Również Platforma Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość są partiami leninowskiego typu. Bez leninowskiej ideologii, jednak struktura partii, reguły jej funkcjonowania, cele jakie sobie stawia i sposób w jaki są formułowane – stanowią przykład czegoś co można określić jako niekomunistyczny leninizm.

 

Platforma, w której czystki wewnętrzne doprowadziły do jedynowładztwa Donalda Tuska prowadzi ciemny polski lud do nowoczesnej Europy. PiS z Jarosławem Kaczyńskim natomiast musi nawrócić lemingi otumanione propagandą salonu, a zwłaszcza wyjaśnić przyczyny katastrofy smoleńskiej – bo to właśnie jest najważniejsze

 

I nie idzie tu o merytoryczną wagę takich zagadnień jak modernizacja czy Smoleńsk, ale o sposób formułowania ich w relacji: „partia – społeczeństwo.” W leninowskim modelu wiedza i narracja płyną do mas z góry. Masy czyli my, ogół obywateli, możemy jedynie przyjąć wytyczne, trzasnąć obcasami i wiernie je realizować.  

 

W podobny sposób narracja płynie z gór partyjnych SLD czy Ruchu Palikota.

 

W odwrotną stronę: od NAS do NICH dotrze tylko to co ONI uznają za korzystne i słuszne.  Stąd, w tak patologicznej strukturze systemu politycznego głuchego na potrzeby obywateli, pozbawionego w istocie społecznej kontroli nad swoim działaniem,  nie sposób rozwiązać żadnego z istotnych problemów. Ani służba zdrowia, ani sądownictwo, ani gospodarka nie mogą w istocie liczyć na poważne potraktowanie. Cała pseudo-dyskusja to gra pozorów. Demagogia, w której kiedy partia jest w opozycji – może obiecać wszystko, a kiedy rządzi zawsze znajdzie usprawiedliwienie dla braku skuteczności. I tak jest z obu stron gorącego sporu: PiS – PO.

 

 

Lekarstwo na leninizm: Jednomandatowe Okręgi Wyborcze.

 

Leninowskie struktury polskich partii wytwarzają się na skutek stosowania w wyborach do Sejmu – najważniejszego organu polskiego systemu politycznego – tzw. proporcjonalnej ordynacji wyborczej. Proporcjonalna ordynacja dając partyjnemu przywództwu (wodzowi) prawo do ustalania list wyborczych, a zwłaszcza kolejności kandydatów, daje bowiem w istocie w ręce partyjnych bonzów władzę decydowania o tym kto będzie posłem.

 

Czyni to w jawnej sprzeczności  z Konstytucją, która takiej delegacji dla partii nie przewiduje. Na wiele sposobów proporcjonalna (partyjna) ordynacja wyborcza łamie prawa obywatelskie w tym bierne prawo wyborcze. Ale coś za coś. Jeśli partyjni liderzy mają dostać przywilej wyznaczania posłów, to ktoś musiał tych praw być pozbawiony.

 

Oczywistym lekarstwem na patologiczne zjawisko, jakim jest partia nowego typu jest odebranie liderom i partiom przywilejów wyborczych i oddanie pełni praw obywatelom. Takie rozwiązanie jest tylko jedno – jest to wybór posłów w Jednomandatowych Okręgach Wyborczych i to w jednej turze (by nie zostawiać furtki leninowskiemu partyjniactwu).

 

Wprowadzenie systemu jednomandatowego od lat proponuje Ruch Obywatelski na rzecz JOW, a nieodmiennie zwalczają go wszystkie polskie partie. Nie ma w tym nic dziwnego leninowskie struktury muszą walczyć z obywatelską demokracją. Zawsze to przecież czyniły.


* Artykuł ukazał się w "Uważam Rze" 8.04.2013

 

 

Dyskusja - 2 Komentarzy
  1. Baccalus Baccalus

    17. Kwi 2013,  godz. 08:48

    Szanowny Panie JS
    Ładnie przedstawia Pan sposób funkcjonowania partii Lenina. Nie kiepskim jest porównanie z nią obecnych partii. Niestety w kilku sprawach się Pan myli.
    .
    Pisze Pan: „Masy czyli my, ogół obywateli, możemy jedynie przyjąć wytyczne, trzasnąć obcasami i wiernie je realizować.”
    Dzisiaj nikt nie przykłada Panu pistoletu do głowy i nie przymusza do czegokolwiek. Tamte czasy już minęły.
    .
    Pisze Pan: „Proporcjonalna ordynacja dając partyjnemu przywództwu (wodzowi) prawo do ustalania list wyborczych, a zwłaszcza kolejności kandydatów, daje bowiem w istocie w ręce partyjnych bonzów władzę decydowania o tym kto będzie posłem.”
    Stale powtarza Pan, że liderzy partii mają jakieś nadzwyczajne przywileje. Proszę zacytować fragment ustawy, w której stwierdza ona, że przewodniczący partii samodzielnie ustala skład list wyborczych.
    .
    Pisze Pan:”W leninowskim modelu wiedza i narracja płyną do mas z góry. […] W odwrotną stronę: od NAS do NICH dotrze tylko to co ONI uznają za korzystne i słuszne.”
    Czy Ruch na rzecz JOW nie działa właśnie w taki sposób?
    Proszę powiedzieć gdzie i kiedy organizowane są dyskusje z działaczami Ruchu, na których obywatele mogą o coś zapytać, coś zaproponować. Może Pan podać adres strony na której widnieją daty i miejsca dla głównych miast Polski. Nie chodzi mi o pół godziny na rok dla miasta podczas chwalebnej konferencji na cześć ś.p. Wodza Założyciela.
    Proszę powiedzieć, czy teoretycznie istnieje możliwość uznania przez działaczy, że JOW nie są dobre?
    Czy może Ruch jest ‚objawiony’ i jego cel jest idealny i nie ma o czym dyskutować? ‚Do niego musi dorosnąć reszta’?
    .
    Pisze Pan: „proporcjonalna (partyjna) ordynacja wyborcza łamie prawa obywatelskie w tym bierne prawo wyborcze”
    Jeżeli nie jest to tylko slogan, proszę podać cytat ustawy Kodeku Wyborczego, który Pańskim zdaniem „łamie bierne prawo wyborcze”.
    .
    Pisze Pan: „Takie rozwiązanie jest tylko jedno – jest to wybór posłów w JOW”
    Ładny slogan, tylko nie wyjaśnia on zupełnie jaki problem jest rozwiązany, bo nie cytuje Pan obecnej ustawy.
    .
    Pozdrawiam

    Odpowiedz

  2. Grzegorz Osowski

    17. Kwi 2013,  godz. 00:00

    Podzielam i popieram stanowisko i poglądy autora .
    Poniżej , pozwalam sobie przytoczyć parę swoich argumentów dotykających problemu ustroju politycznego z nieco innej strony .
    Argumenty za JOW ;

    1. Zwrócenie wolności obywatelom w obszarze dotyczącym decydowania o własnym państwie.

    2. Zwrócenie obywatelom biernego prawa wyborczego .

    3. Zwrócenie obywatelom pełni czynnego prawa wyborczego . Tylko łatwa możliwość skorzystania z biernego prawa wyborczego daje gwarancję na pełną swobodę wyboru . Bez swobody wyboru reprezentanta nie można mówić że czynne prawo wyborcze nie jest naruszane .

    Inaczej mówiąc , ordynacja większościowa JOW i instytucja referendum obywatelskiego może zagwarantować obywatelom WOLNOŚĆ w państwie .

    Odpowiedz

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.