Ordynacja mieszana ma być kołem ratunkowym dla obecnych elit politycznych. Tylko 460 JOW w wyborach do Sejmu RP z równą dla wszystkich swobodą kandydowania będzie prawdziwą zmianą!

Dyskusja - 11 Komentarzy
  1. Grzegorz Osowski

    07. Lip 2015,  godz. 14:44

    Prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu podoba się niemiecka mieszana ordynacja wyborcza dlatego że wysoko-partyjny działacz , Khol w tym przykładzie, nie może w tej ordynacji przegrać wyborów. Niezależnie od decyzji wyborców zawsze dostaje się na miejsce poselskie. Z pewnością z punktu widzenia zarządów partii jest to wielka zaleta tej ordynacji ale czy większość obywateli wyróżnienie jako ,,równiejszych” osób należących do wierchuszek partyjnych uzna za sprawiedliwe???

    Pamiętajmy że w przypadku Khola stan ten czyli możliwość nie liczenia się ze zdaniem wyborców zaowocował aferą korupcyjną.

    Odpowiedz

    • Łukasz Bień

      07. Lip 2015,  godz. 15:15

      Otóż to. Z tym wiąże się też pogląd Kaczyńskiego, który słyszałem również z wielu innych ust, że część posłów nie powinna pochodzić z wyboru w okręgach, tylko z jakichś list ogólnopaństwowych bo mają zajmować się WYŁĄCZNIE sprawami państwa. Nie wiem co prawda, w czym jedno drugiemu szkodzi, ale to jakiś zaklęty krąg jego widzenia parlamentu.

      Odpowiedz

    • bisnetus

      07. Lip 2015,  godz. 21:27

      Kaczyńskiemu się podoba ordynacja mieszana podobnie jak Tuskowi się podobają JOW-y. Czyli podoba im się jako metoda palnie głupa. Zarówno ordynacja mieszana i jak i JOW pogrążyłaby te oba zera tam gdzie ich miejsce czyli w nicości. Ale obaj tak te ordynacje zmieniają od 10 lat, że tylko dyktatura przewodnich sił Narodu z ramienia UBekistany w praktyce trwa, bo trwa mać.

      Proszę się nie nabierać na ten pic. Że niby PO jest za JOW-am a PiS jest za systemem mieszanym. Obie siły istnieją tylko dzięki postkomuszej dyktaturze przewodnich sitw partyjnych i tej dyktatury będą bronić jak niepodległości.

      Odpowiedz

  2. bisnetus

    07. Lip 2015,  godz. 02:07

    Osobiście uważam, że jest błędem zwolenników JOW-ów totalna krytyka innych systemów wyborczych z pozycji doktrynalnych. Na przykład system niemiecki jest jedną z najsprawniej i najlepiej funkcjonujących demokracji świata z bardzo wysoką partycypacją obywatelską, znakomitymi procedurami decyzyjnymi, bardzo wysokim poziomem debaty publicznej, znakomicie funkcjonującym systemem prawa. O gospodarce, innowacyjności już nie wspomnę.

    Argumentowanie, że Niemcy to jakieś oligarchiczne dziadostwo, trochę kompromituje sympatyków JOW-ów i obniża ich wiarygodność. To trochę jak z krytykami JOW-ów, którzy twierdzą, że cały świat ucieka od tego systemu i że to system dla III świata.

    Różne państwa mają różne tradycje, kultury zachowań, okoliczności wprowadzania konkretnych rozwiązań i abstrahowanie od tego w ocenie systemów wyborczych jest dużym błędem.

    W moim odczuciu należy raczej argumentować, dlaczego JOW-y są właśnie dla Polski najlepsze a moim zdaniem właśnie JOW-y są w dzisiejszej sytuacji i w dzisiejszych warunkach dla Polski najlepsze. Natomiast próba udowadniania, że w Niemczech, Norwegii, Danii, Holandii, Luksemburgu w Szwajcarii jest fatalnie, bo nie ma tam JOW-ów jest kontraproduktywnym strzelaniem do własnej bramki. Bo to są oczywiste i łatwe do zanegowania nieprawdy.

    Dlatego popierając zdecydowanie JOW-y z mieszanymi uczuciami przyjmuję zbyt doktrynalną krytykę innych systemów wyborczych u zwolenników JOW-ów, taką jak w tym przypadku

    Odpowiedz

    • Marcin

      07. Lip 2015,  godz. 09:43

      Jasne, że tak.

      Najważniejsze jest, nie to, jak działają systemy w innych krajach – najważniejsze co u nas szwankuje i, że JOWy doskonale zaadresują te problemy.

      polecam też ten filmik:
      https://www.youtube.com/watch?v=Q_VVCKarggA

      Prawda jest taka, że ani wprowadzenie JOWów nie zrobi z Polski UK, ani mieszanej nie zrobi z polski Niemiec I DZIĘKI BOGU!
      Jesteśmy tu i teraz, jesteśmy sobą i to jest i będzie POLSKA.

      Odpowiedz

    • Jan Sadowski

      07. Lip 2015,  godz. 10:10

      Mysle ze nikt nie chcial sugerowac ze Niemcy to jakies ‚oligarchiczne dziadostwo’. Natomiast chodzilo o relacje oligarchiczne lub ”wodzowskie” wewnatrz systemu politycznego.

      Odpowiedz

      • bisnetus

        07. Lip 2015,  godz. 11:38

        Niemcy sprawy ustrojowe wewnątrz partii rozwiązali ustawą o partiach politycznych, która wprowadzona w Polsce spowodowałaby delegalizację niemal wszystkich „partii politycznych”. Pisałem o tym rzeczowo już dawno w artykule Porównanie ustroju partii politycznych w Polsce i w Niemczech

        Ja tylko zwracam uwagę na słabości podobnej argumentacji, która osłabia pozycję strony argumentującej i zamazuje istotę sprawy.

        Ja osobiście zaliczam Niemcy do krajów JOW-owskich chociaż jest to system mieszany, a robię tak dlatego, że w Niemczech każdy obywatel ma prawo w sposób swobodny przystąpić do wyborów a więc zachowane jest fundamentalne bierne prawo wyborcze, a partie nie mają monopolu na wystawianie kandydatów i swą „potęgę” muszą sobie solidnie wypracować na samym dole i wykazać się współudziałem milionów członków. I to wystarczy, by uznać Niemcy za kraj demokratyczny w przeciwieństwie do Polski, gdzie obywatele nie mają żadnych praw wyborczych a partie są zamokniętymi gangami skorumpowanych kolesi, które swoją pozycję zawdzięczają jedynie koncesji na istnienie w poubeckich mediach udając tam partie rządzące i opozycyjne.

        Odpowiedz

  3. Jan Sadowski

    06. Lip 2015,  godz. 21:22

    Ordynacja mieszana to ordynacja oligarchii niemieckiej, rosyjskiej i wegierskiej. PIS i PO chca ordynacji niemiecko-rosyjsko-wegierskiej w Polsce. Zarowno Wegry jak i Rosja ekonomicznie ida w dol – zarowno Wegry jak i Rosje charakteryzuje patologiczny zanik trojpodzialu wladzy – na Wegrzech to zanik odrebnosci wladzy ustawodawczej i wykonawczej. W Rosji to takze zanik odrebnosci wladzy sadowniczej. Ordynacja mieszana to oligarchia utajona ktora chroni status quo oligarchow. PO i PIS chca tego w Polsce. A my chcemy 460 demokratycznych rownosciowych JOW z powszechnym prawem do bezwysilkowego zgloszenia wlasnej kandydatury, na wzor Wielkiej Brytanii, Francji, Australii, Kanday, USA i innych krajow o rownosciowym prawie do zglaszania wlasnej kandydatury w wyborach.

    Odpowiedz

    • Jan Sadowski

      07. Lip 2015,  godz. 10:14

      Przez oligarchie nalezy rozumiec system niezmienialnych lub niezwykle trudnych do zmiany relacji wodzowskich, hierarchicznych, a nie egalitarnych.

      Odpowiedz

  4. Jan Sadowski

    06. Lip 2015,  godz. 20:48

    Genialne, gratuluje Panstwu!

    Odpowiedz

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.