Odpowiedzi dra Wojciecha Błasiaka na pytania uczestników Konferencji „Jednomandatowe Okręgi Wyborcze do Sejmu – możliwe rozwiązania i ich skutki”, jaka odbyła się w Sejmie 5 sierpnia 2015.


Czy we Włoszech i Japonii są dalej ordynacje podobne do niemieckiej?

W 1994 roku zmieniono we Włoszech istniejącą ordynację proporcjonalną w wyborach do izby niższej, wprowadzoną po II wojnie światowej, na ordynację mieszaną, z zachowaniem 25% miejsc obsadzanych proporcjonalnie. Było to w wyniku referendum z 1993 roku, w którym większość Włochów opowiedziała się za JOW-ami. Od 2006 roku obowiązuje powtórnie ordynacja proporcjonalna, z tzw. premią większościową dla tej partii lub koalicji partii, która zdobywała największą ilość mandatów. Dodaje się jej mandatów, tak aby uzyskała ich 340 na 630 ogółem. W tym roku ponownie zmieniono ordynację. Wprowadzono II turę wyborów w wypadku braku wyraźnego zwycięzcy czyli zdobycia 40% głosów, która rozstrzygnie, komu z dwu partii o najwyższej liczbie głosów przyznać „premię większościową”.

W Japonii zmieniono powojenną ordynację wielomandatowych wyborów do izby niższej w 1994 roku. Wprowadzono 300 JOW-ów na wzór Wielkiej Brytanii i 180 mandatów w systemie proporcjonalnym, na ogólną liczbę 480 posłów.

Czy tzw. dyscyplina partyjna nie jest sprzeczna z art. 104 ust.1? Czy nie prowadzi do naruszenia możliwości wykonywania mandatu przez posła-senatora?

Art. 104 ust. 1 brzmi: „Posłowie są przedstawicielami Narodu. Nie wiążą ich instrukcje wyborców”. Jedna sprzeczność może dotyczyć tylko ducha tego artykułu, bo prawnie moim zdaniem nie da się dowieść złamania Konstytucji.

Czy wprowadzenie JOW-ów automatycznie zlikwiduje finansowanie posłów partyjnych?

Trzeba rozróżnić finansowanie biur poselskich i senatorskich, od finansowania partii politycznych, które przekroczyły 3% oddanych głosów. II pytanie referendalne dotyczy finansowania partii politycznych, a nie biur poselskich i senatorskich. Wprowadzenie JOW-ów nie przekreśla z automatu możliwości zachowania finansowania partii politycznych, ale czyni całą sytuację takiego finansowania absurdalną. Finansowanie partii politycznych jest zaprzeczeniem demokracji przedstawicielskiej, bo to poseł i senator, a nie jego partia reprezentuje wyborców. Finansowanie łamie Konstytucję, gdyż stawia finansowane partie w uprzywilejowanej pozycji w stosunku do innych ugrupowań politycznych i kandydatów niezależnych, co łamie zasadę równości wyborczej.

Jakie warunki musi spełnić osoba chcąca kandydować do Bundestagu (opłata, ilość zebranych podpisów itp.)?

Kandydat niezależny musi zebrać 200 podpisów, a kandydat wystawiany przez partię musi przejść procedurę zatwierdzenia przez członków partii lub delegatów partyjnych danego okręgu wyborczego w tajnym głosowaniu. Pod listą partyjną wystawianą przez partie trzeba zebrać około 2 tys. głosów.

Czy w Niemczech istnieje jakiś ruch polityczny oddolny, który dążyłby do wprowadzenia JOW typu brytyjskiego?

Nie ma takiego ruchu, choć w latach 60. był taki ruch w środowisku prawników konstytucjonalistów.

Wybory do Senatu posiadają kilka okręgów dwu oraz trzy mandatowych. Czy można je nazwać jednomandatowymi?

Co gorsza media również odnośnie wyborów samorządowych obwieszczają wyniki wskazujące, ile mandatów otrzymały poszczególne partie. Jest to jawna dezinformacja!

Od 2011 roku wszystkie okręgi wyborcze do Senatu są już tylko jednomandatowe. Jest 100 okręgów wyborczych dla 100 senatorów. Przed 2011 rokiem rzeczywiście były 2 i 3-mandatowe.

Sposób podawania wyników wyborczych do władz samorządowych, z wyjątkiem upartyjnionych wyborów do sejmików wojewódzkich, jest jawną dezinformacją. Nie wspomina się w nich ani słowem o kandydatach bezpartyjnych, którzy są miażdżącą większością.

About Wojciech Błasiak

ekonomista i socjolog, dr nauk społecznych, niezależny naukowiec i publicysta, działacz Ruchu Obywatelskiego na rzecz JOW

Dyskusja - 1 komentarz

Skomentuj