Zwraca uwagę okoliczność, że ci sami ludzie, którzy w Konstytucji przeforsowali zasadę proporcjonalności w wyborach do Sejmu, ordynację wyborczą zredagowali już tak, aby wywoływała skutki najbardziej zbliżone do ordynacji większościowej.

Skoro tak podobała się im ordynacja większościowa, to dlaczego przeforsowali w Konstytucji zasadę proporcjonalności?

(…) Co więcej – według mojej ulubionej teorii spiskowej, zgodnie z którą rzeczywistą władzę w Polsce sprawują bezpieczniackie watahy, które Umiłowanym Przywódcom dają do potrzymania tylko zewnętrzne znamiona władzy w postaci stanowisk, gabinetów, sekretarek i limuzyn – z punktu widzenia tych watah łatwiej jest skontrolować członków ścisłych sztabów partyjnych, spośród których być może nawet połowa to konfidenci tej czy innej bezpieczniackiej watahy, niż, dajmy na to, ponad 100 tysięcy kandydatów, jakich bezpieka musiałaby sprawdzić, gdyby w miejsce istniejącego systemu proporcjonalnego wprowadzony został system większościowy, oparty na jednomandatowych okręgach wyborczych. Dlatego lepiej rozumiemy przyczyny niechęci wszystkich ugrupowań parlamentarnych do zmiany istniejącego systemu i przeznaczania na przemiał wszystkich inicjatyw idących w tym kierunku.

Artykuł Stanisława Michalkiewicza pt. Za fasadą demokracji został opublikowany na portalu www.naszdziennik.pl 12 grudnia 2014.

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.