Paweł Kukiz to inna bajka. I nie ukrywam, że na jego starania o przełamanie układu – prawda, że w ciągu ostatnich lat momentami dość chaotyczne i chwilami niekonsekwentne – patrzę ze sporą sympatią. Nie tylko dlatego, że Kukiz pozostaje wierny bliskiemu mi postulatowi wprowadzenia w wyborach do Sejmu okręgów jednomandatowych (konsekwentnie zwalczanemu przez PiS i PO), ale i dlatego, że jest to prawdopodobnie najważniejszy od lat test, czy przychodząc całkowicie spoza układu i nie mając grosza publicznych subwencji można przełamać zabetonowany system. Mam nadzieję, że odpowiedź będzie twierdząca.

Czytaj dalej: Łukasz Warzecha – Kukiz to sojusznik w bitwie o zmianę. „Nie rozumiem pomstowań, że rozbija prawicę”, wPolityce.pl, 30.042015

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.