/JEDNOMANDATOWE OKRĘGI WYBORCZE: prawda i fałsz

JEDNOMANDATOWE OKRĘGI WYBORCZE: prawda i fałsz

To temat saloniku politycznego Chrześcijańskiej Inicjatywy Społecznej, którego spotkanie odbyło się 2 kwietnia 2011 r. we Wrocławiu. Naszym Gościem i prelegentem był przewodniczący Stowarzyszenia na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego "JOW": profesor Jerzy Przystawa.


Prof. Przystawa przedstawił problemy, z jakimi od wielu lat boryka się Stowarzyszenie promując ideę wprowadzenia zmian w ordynacji wyborczej, aby umożliwić społeczeństwu korzystanie z pełni praw wyborczych. Prawda i fałsz o JOW to jednocześnie obraz procesu pozbawiania obywateli Rzeczypospolitej ich pełnej podmiotowości, której nie gwarantuje nawet Konstytucja mimo zapisu, iż to Naród jest najwyższym suwerenem. Zadziwiające są też obyczaje polityczne w Polsce, gdy w Sejmie nie podejmuje się debaty nad obywatelską inicjatywą popartą przez ponad półmilionową rzeszę obywateli, tylko niszczy się te podpisy, pozbawiając możliwości skorzystania z instrumentu demokracji bezpośredniej, jakim jest referendum, a niezawisły Sąd nie dopatruje się w tym szkody publicznej. Kuriozalne jest także stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich w tej sprawie, oddalające skargę, bo zdaniem RPO jest to sprawa polityczna. Pytamy zatem: a prawa polityczne obywateli to nie prawa człowieka Pani Profesor? A sama instytucja Rzecznika Praw Obywatelskich powoływanego z mocy Konstytucji, czyli ustawy zasadniczej to nie jest sprawa polityczna? A Pani wybór z rekomendacji partii politycznej to nie jest sprawa polityczna? Czy odmawia Pani Sejmowi Rzeczypospolitej, który Panią wybrał na tę funkcję kompetencji politycznych? Zebrani w pełni poparli inicjatywę ponownego zebrania podpisów poparcia dla rozpisania referendum w sprawie wprowadzenia JOW w wyborach do Sejmu oraz likwidacji finansowania partii politycznych z pieniędzy publicznych, czyli po prostu z naszych podatków. Faktycznie odmowa wprowadzenia Jednomandatowych Okręgów Wyborczych w wyborach do Sejmu to także ograniczenie funkcjonowania idei społeczeństwa obywatelskiego. Chcemy, aby posłowie na Sejm RP byli odpowiedzialni przed swoimi wyborcami, bo jak dotąd nie są. Dorośliśmy już dawno do swojego własnego państwa i nie pozwolimy sobie wmawiać, że tak nie jest. Politycy pełnią rolę służebną w stosunku do Obywateli czyli swoich Wyborców. Będziemy o tym przypominali nieustannie. Zebrani zaakcentowali także w swojej dyskusji, że w mediach nie ma zainteresowania, poza nielicznymi wyjątkami, sprawami silnego państwa polskiego. Brak jest w programach edukacji tego wątku wychowania obywatelskiego. Stąd też duże uzależnienie od partii politycznych i kreowanie głównie ich wizerunku. Wprowadzenie wyborów do Senatu w JOW to tylko modyfikacja i tak istniejącego wyboru większością głosów, tyle że w okręgach wielomandatowych. Mamy czas do wyborów, które i tak nie dają obywatelowi takich praw, jak w Stanach Zjednoczonych Ameryki, Kanadzie, Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii, Australii a nawet w Indiach, gdzie rzeczywiście każdy może się ubiegać o wybór bez konieczności zbierania tysięcy podpisów i poparcia partii politycznej. Doświadczenie światowe wskazuje, że tam gdzie wybory są w JOW to społeczeństwa się integrują, a posłowie rzeczywiście pełnią służbę publiczną skracając drogę obywatela do władzy. Co więcej państwa te stały się silnymi podmiotami na forum międzynarodowym. Czyżby ktoś próbował nas pozbawić silnego państwa i jego ciągłości widząc w regionalizacji trend światowy? Odpowiadamy, że ten trend w państwach prawdziwie demokratycznych nie istnieje, a wręcz przeciwnie mocno się takim tendencjom tamte społeczeństwa sprzeciwiają.


Jesteśmy partią chrześcijańsko-demokratyczną i w ten szczególny dzień rocznicy śmierci papieża Jana Pawła II, wynoszonego właśnie na ołtarze, wielkiego Polaka, patrioty przypominamy o Jego wkładzie w proces upadku totalitarnego systemu politycznego. Jesteśmy przekonani, a dano temu wyraz także w debacie dzisiejszego spotkania, że być może jedynym spoiwem, które nas znowu połączy będzie Chrześcijaństwo. Myślimy o głębi tego Chrześcijaństwa, a nie li tylko spektakularnych gestach okazjonalnych jak polityczne pielgrzymki opatrzone pustosłowiem. Chcemy Chrześcijaństwa miłości bliźniego, szacunku do tego bliźniego jako Człowieka i poszanowania jego podmiotowości, a nie traktowania jako przedmiotu, co niestety odczuwamy w pełni świadomi tego faktu. My, Chrześcijanie, jesteśmy cierpliwi, ale jesteśmy również potęgą wynikającą z siły naszych głosów, głosów w sprawie własnej Ojczyzny. Damy temu wyraz w nadchodzących wyborach.


O następnym spotkaniu w miesiącu maju br. poinformujemy jak zwykle na naszym portalu oraz portalach społecznościowych. Media jak zwykle poinformujemy i zawsze serdecznie zapraszamy, lecz rozumiemy, że mają tak wiele innych ważnych spraw bardziej interesujących, aniżeli chrześcijańsko-demokratyczne debaty o Narodzie, naszej Ojczyźnie oraz Państwie, aby u nas bywać, ale jak zawsze pozdrawiamy je ciepło.


Wrocław, 2 kwietnia 2011

 

 

 

 

 

 

346 wyświetlen