Grupa samorządowców zwróciła się do senatorów z inicjatywą w sprawie wprowadzenia w wyborach do Sejmu jednomandatowych okręgów wyborczych. Wymagałoby to jednak zmiany konstytucji. Senacka komisja, do której trafiła petycja samorządowców zamierza zorganizować wysłuchanie publiczne jej autorów.

Czytaj dalej na prawo.money.pl

Artykuł pt. Jednomandatowe okręgi do Sejmu. Samorządowcy wychodzą z inicjatywą ukazał się na portalu prawo.money.pl 9 czerwca 2014.

Dyskusja - 4 Komentarzy
  1. bisnetus

    10. Cze 2014,  godz. 01:26

    Jestem ciekaw, czy środowiska samorządowe i niezależne nie byłyby w stanie stworzyć już dzisiaj czegoś w rodzaju Ogólnopolskiej Konfederacji Kandydatów Regionalnych i Niezależnych („Tutajsi”) i wystąpić w takiej strukturze do wyborów do Sejmu RP. Koncepcja polegałaby z grubsza na:
    – braku centralnych władz
    – tworzeniu Autonomicznych Inicjatyw Wyborczych na poziomie Wirtualnych Jednomandatowych Okręgów Wyborczych (opartych na podziale śp. Pana Wisa) zjednoczonych pod dachem tej inicjatywy i kilkoma dosłownie zasadami spójności i kardynalnymi celami programowymi
    – zgłaszaniu kandydatów niezależnych z własnymi komitetami wyborczymi, mieszkających co najmniej 2 lata na terenie WJOW-u
    – przeprowadzaniu autentycznych obywatelskich prawyborów z wyborem dwóch najlepszych na terenie WJOW
    – każdy WJOW miałby jedno przydzielone miejsce na liście w rzeczywistym okręgu wyborczym
    – w rzeczywistych wyborach obaj kandydaci staliby ze sobą w względnie pozytywnej rywalizacji walcząc o jedno miejsce i prowadząc lokalną kampanię wyborczą
    – reszta jak w normalnych wyborach. Oczywiście ze względu na ordynację cały mechanizm musiałby uznać parę przybliżeń i kompromisów a sens miałby tylko przy dość powszechnym chwyceniu tej idei

    Nie wiem czy w środowisku JOW, Zmieleni, czy też samorządów znaleźliby się promotorzy takiej idei. Oczywiście koncepcję trzeba dopracować. Ja już mam szerszy zarys tej idei, tylko czy jest gdzie i komu ją zaprezentować.

    Odpowiedz

    • damian kmiotek

      10. Cze 2014,  godz. 12:16

      To jest dokładnie to co również i ja wymyśliłem w swojej główce. Też chętnie przedstawię szczegóły.Demokracja bezposrednia ma doświadczenie w organizowaniu prawyborów w terenie i w sieci.Moznaby z nimi nawiązać współpracę.

      Odpowiedz

  2. dr inż. Zofia Gerlach-Kolasa

    09. Cze 2014,  godz. 16:12

    Nie wiem czy Wam nie umknęła publikacja internetowa Radia RMF 24 z 2012 roku p.t. „Polskie partie to fikcja”. Link: http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-polskie-partie-to-fikcja,nId,724993
    Z nie wynika, że 7 promil członków wiodących, obecnie w Sejmie, partii dyktuje na kogo wolno głosować wyborcom stanowiącym 99,993% uprawnionych do głosowania obywateli.
    Może warto porozumieć się z samorządami i wystąpić do Senatu z poparciem?

    Odpowiedz

    • Jerzy Gieysztor

      10. Cze 2014,  godz. 06:54

      Pani Zofia Gerlach-Kolasa. Bardzo dziękujemy za info i za sugerowanie kontaktu z samorządowcami, który mamy nadzieję niezwłocznie nawiązać. Z Pani wpisu można wnioskować taki rodzaj zainteresowań, które skłaniają do zachęcenia Pani do bliższego kontaktu z naszym środowiskiem, wykorzystującego np. nasze biuro we Wrocławiu.

      Odpowiedz

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.