/Episkopat o prawie wyborczym

Episkopat o prawie wyborczym

9 sierpnia 2018 r. rzecznik Konferencji Episkopatu Polski, ks. dr Paweł Rytel-Andrianik wydał oświadczenie, w którym przypomina podstawowe zasady nauki społecznej Kościoła, jakie powinny być brane pod uwagę przy decyzjach, dotyczących sposobu wybierania reprezentantów. Oświadczenie rzecznika Konferencji Episkopatu zbiega się w czasie z debatą na temat proponowanych zmian w ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego, ale treść oświadczenia dotyczy spraw bardziej zasadniczych. Proponowane przez rząd zmiany w ordynacji do PE nie zmieniają, z punktu widzenia obywateli, niczego istotnego. Nadal Polacy będą pozbawieni biernego prawa wyborczego, a listy kandydatów będą ustalane odgórnie przez kilku wodzów partyjnych. Kłótnia o tę ordynację, to po prostu konflikt między małymi, a dużymi wodzami partyjnymi o dostęp do konfitur w formie sowitych diet poselskich w euro.

Warto wsłuchać się w tym kontekście w głos Kościoła. Ksiądz dr Rytel-Andrianik przypomina słowa Konstytucji Duszpasterskiej drugiego Soboru Watykańskiego „Gaudium et spes”, o tym, że „właściwy porządek polityczny polega na tym, by jak największa część obywateli mogła uczestniczyć w sprawach publicznych w warunkach prawdziwej wolności” (nr 1915; „Gaudium et spes” nr 31). „Regulacje wyborcze nie mogą zatem ograniczać obywatelom możliwości uprawnionego wyboru”, pisze dalej ksiądz dr Rytel-Andrianik, a prawo „w żadnym przypadku nie może utrudniać korzystania z czynnego i biernego prawa wyborczego”.

Obecne oświadczenie rzecznika Konferencji Episkopatu nie jest niczym niezwykłym ani nowym. Polski Kościół zawsze starał się bronić prawa Polaków do wolnych wyborów i do uczciwej reprezentacji. Św. Jan Pawel II w encyklice „Centesimus annus” napisanej w 1991, czyli krótko po przemianach 1989 roku, zawarł takie oto prorocze słowa: „Kościół docenia demokrację jako system, który zapewnia udział obywateli w decyzjach politycznych i rządzonym gwarantuje możliwość wyboru oraz kontrolowania własnych rządów, a także — kiedy należy to uczynić — zastępowania ich w sposób pokojowy innymi. Nie może zaś demokracja sprzyjać powstawaniu wąskich grup kierowniczych, które dla własnych partykularnych korzyści albo dla celów ideologicznych przywłaszczają sobie władzę w państwie”. [„Centesimus annus” 46:(1991), 850-851]

Wcześniej wagę ordynacji wyborczej podkreślali galicyjscy biskupi polscy, którzy w liście pasterskim z 17 kwietnia 1913 r., a więc w przededniu odzyskania niepodległości, tak oto apelowali:

„Jakkolwiek reforma wyborcza jest aktem politycznym, nie jest nim jednak wyłącznie. Nowy bowiem ustrój prawa wyborczego wydaje ze siebie prawodawców, którzy za pomocą władzy ustawodawczej wpływać mogą i wpływać będą na wszystkie dziedziny życia kościelnego, narodowego, kulturalnego, społecznego i moralnego, a szczególnie na przyszły kierunek wychowania publicznego. Tym samym reforma wyborcza w te wszystkie dziedziny wkracza i z nimi się łączy. Do nas więc, jako do stróżów praw wiary w tych dziedzinach, należy pytać i badać, o ile do ich zdrowego rozwoju proponowany ustrój prawa wyborczego dopomaga albo też w uprawnionym rozwoju przeszkadza lub go nawet niszczy”.

Wszyscy biskupi polscy w Galicji podpisali wówczas ten list. Niektórzy z nich zapisali się później złotymi zgłoskami w historii Kościoła. Należeli do nich m.in. biskup krakowski książę Adam Sapieha, arcybiskup lwowski św. Józef Bilczewski, biskup przemyski św. Józef Sebastian Pelczar, biskup tarnowski Leon Wałęga oraz arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego Józef Teodorowicz. Dwaj z nich, św. Józef Bilczewski i św. Józef Sebastian Pelczar, zostali po śmierci wyniesieni na ołtarze.

Nauka społeczna Kościoła dba o poprawną koncepcję osoby ludzkiej. Przestrzeganie tej nauki wpisuje się w naszą wielowiekową, demokratyczną tradycję, która zawsze wyrażała szacunek dla zespołowych decyzji oddolnych i dla prawdziwej reprezentacji, gdzie głosowano na osoby, a nie na zbiorcze listy ustalanie odgórnie przez grupy polityczne. Robiono to w sposób uczciwy, zapewniając wszystkim łatwą i równą z innymi swobodę indywidualnego kandydowania i poddając procedury wyborcze obywatelskiej kontroli.

Ordynacje wyborcze, które nadają partiom politycznym, czy to dużym, czy małym, nienależną im, uprzywilejowaną, pozycję względem obywateli, są sprzeczne z nauką Kościoła. Takie ordynacje przekształcają partie w grupy partykularnych interesów, przed którymi przestrzegał w encyklice „Centesimus annus” św. Jan Paweł II.

About Tomasz J. Kaźmierski

elektronik, nauczyciel akademicki, profesor Uniwersytetu Southampton w Wielkiej Brytanii, rektor Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie w Londynie; współpracownik Ruchu na rzecz JOW od 1994 r.; e-mail: polonus.uk@gmail.com
880 wyświetlen