Posiedzenie naukowe w ramach Studium Generale Uniwersytetu Wrocławskiego, które odbyło się 24 kwietnia 2012 roku, poświęcone było zagadnieniom ordynacji wyborczej. Nosiło tytuł "Dwie ordynacje – dwie demokracje", a wykładowcą był profesor Jerzy Przystawa. Wśród zgromadzonych słuchaczy byli obecni także profesorowie, m. in.: Zygmunt Galasiewicz, Michał Sachanbiński, Tadeusz Zipser, Jan Kołaczkiewicz, Jerzy Mozrzymas, Marek Mozrzymas.

 


Profesor Jerzy Przystawa, teoretyk Ruchu Obywatelskiego na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych (JOW), powstałego w 1993 roku, w swojej prezentacji wyjaśnił, ocenił i opowiedział się za demokracją, której w Polsce nie ma, a którą należy jak najprędzej wprowadzić.

 

W 2011 roku Polska zajęła 45 miejsce na liście ekspertów "The Economist Intelligence Unit" z opinią flawed democracy, czyli demokracji ułomnej.  W istocie, po 1984 roku, wszystkie gremia narzekają na naszą demokrację.

 

Celem prezentacji przeprowadzonej przez profesora Przystawę  jest uświadomienie słuchaczom, że najważniejszą instytucję w państwie stanowi ordynacja wyborcza, czyli procedura wyborcza do Izby Ustawodawczej. Jednocześnie autor wykładu zwrócił uwagę, że różne procedury prowadzą do różnych demokracji, a znany myśliciel, prawnik i filozof, José Ortega y Gassset, uznał, że bez skutecznej procedury wyborczej demokracja zaczyna się walić. Potrzebę sprawnego systemu ordynacji wyborczej dostrzegali polscy biskupi (Adam książę Sapieha, bp krakowski, św. Józef Bilczewski, abp lwowski, św. Józef Pelczar, bp przemyski, Leon Wałęga, bp tarnowski, Józef Teodorowicz, abp lwowski obrządku ormiańskiego), którzy 17 kwietnia 1913 roku, jako stróże praw wiary, publicznie ogłosili, iż oni także winni troszczyć się o prawo wyborcze, które implikuje prawodawców, dzięki władzy ustawodawczej wpływających na wszystkie dziedziny życia społecznego i moralnego.

 

Jakie dwa podstawowe typy ordynacji, a co za tym idzie demokracji, ze względu na sposób przeliczania głosów funkcjonują obecnie? Pierwszy, tzw. Proportional Representation, mamy w Polsce od 1989 roku, a wraz z nami liczne kraje UE. Decyzja o tym systemie zapadła podczas tajnych negocjacji w Magdalence. Drugi, to reprezentacja większościowa, zwana First Past the Post, czasem Winner takes All, występuje np. w UK, Kanadzie, Indiach. To właśnie ordynacja większościowa realizuje się poprzez jednomandatowe okręgi wyborcze i o jej wprowadzenie walczy profesor Przystawa od blisko dwudziestu lat. Zanim poznamy niekwestionowane zalety ordynacji First Past the Post, przytoczmy opinie Zbigniewa Brzezińskiego, który w lipcu 1992 roku oświadczył, że ordynacja wyborcza w Polsce jest najgorsza i najgłupsza na świecie oraz zdanie Richarda Pipesa (historyk), że system wyborczy w Polsce należy zmienić na system Jednomandatowych Okręgów Wyborczych (JOW).

 

Jakie zatem istnieją zalety systemu FPTP (JOW)? Otóż przede wszystkim małe okręgi wyborcze kontra wielokrotnie większe obecnie (w systemie proporcjonalnym), powszechnie dostępne spisy wyborców przy całkowitym braku takich spisów teraz, dalej – rejestrować może się każdy obywatel, którego poprze na piśmie 10 wyborców z jego okręgu wobec kompletnego ubezwłasnowolnienia przez funkcjonujące obecnie komitety wyborcze każdego kandydata, który powinien zdobyć aż 105 tysięcy głosów w 21 okręgach, aby zaistnieć na liście! Co to oznacza w praktyce? A to, że mandat poselski, zgodnie z  funkcjonującą w Polsce ordynacją wyborczą, może zdobyć tylko kandydat zgłoszony przez ogólnopolską partię polityczną.

 

To jeszcze nie koniec nieszczęść! Teraz czas na liczenie głosów. W systemie FPTP liczy się głosy zaraz po zakończeniu głosowania, na miejscu i publicznie. Wyniku wyborów nikt nie zatwierdza. Wybory przeprowadzają sami wyborcy i tylko oni ogłaszają ich wynik. W systemie proporcjonalnym wybory są organizowane i kontrolowane przez administrację. Głosy liczy się kilkakrotnie w sposób tajny. Wyniki są nieprzewidywalne, a cała procedura trwa długo i dopiero po kilku dniach ogłasza się, kto zdobył mandat.

 

 Powróćmy do tytułu wykładu, albowiem omówione zostały już dwie ordynacje, a teraz należy zastanowić się na dwoma demokracjami: procedura wyborcza w systemie proporcjonalnym prowadzi do partiokracji, w systemie JOW do demokracji klasycznej. Ten właśnie rodzaj demokracji zapewnia równość obywateli w procesie wyborczym i odpowiedzialność reprezentantów narodu za rząd. Odwrotnie w demokracji proporcjonalnej – wyborca praktycznie nie decyduje o czymkolwiek i nie jest odpowiedzialny za cokolwiek. Tymczasem Karl Popper, filozof, specjalizujący się m. in. w filozofii społeczno-politycznej uważa, że jedynym obowiązkiem posła jest odpowiedzialność wobec wyborców, a ordynacja proporcjonalna nie narzuca osobistej odpowiedzialności posła (co zapisano nawet w art. 104 Konstytucji III RP)!

 

Po 23 latach wadliwej, ułomnej ordynacji wyborczej czas na alternatywną procedurę w systemie JOW, skierowanie Polski na nowa drogę, a dyskusję ustrojową należy zacząć w najbardziej odpowiednim i właściwym miejscu jakim jest Uniwersytet!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

prof. Adam Jezierski, prorektor UWr i prof. Jerzy Przystawa

 

 

prof. Czesław Oleksy

 

 

 od lewaj Magdalena Korytowska, ks. Jan Kurdybelski, przemawia p. Kaźmierzak, z tyłu prof. Adam Jezierski

 

 

prof. Czesław Oleksy i prof. Jerzy Przystawa

 

 

prof. Czesław Oleksy i prof. Jerzy Przystawa

 

 

przemawia ks. kanonik Jan Kurdybelski

 

 

prof. Adam Jezierski i prof. Zygmunt Galasiewicz

 

 

prof. Jerzy Mozrzymas

 

 

przemawia prof. Michał Mierzejewski, przed nim prof. Jerzy Mozrzymas, za stołem prof. Tadeusz Zipser

 

 

profesorowie: Adam Jezierski, Jerzy Mozrzymas, Czesław Oleksy, Jerzy Przystawa i Michał Sachanbiński

 

 

profesorowie: Jerzy Mozrzymas, Czesław Oleksy, Jerzy Przystawa i Michał Sachanbiński

 

 

profesorowie: Adam Jezierski, Jerzy Mozrzymas, Czesław Oleksy, Jerzy Przystawa i Michał Sachanbiński

 

 

prof. Jerzy Przystawa i prof. Michał Sachanbiński

 

 

Jerzy Bem, Fabian Klejn i Urszula Lindner

 

 

profesorowie Marek Mozrzymas, Jerzy Mozrzymas, Czesław Oleksy i Jerzy Przystawa

 

 

profesorowie: Marek i Jerzy Mozrzymasowie, z tyłu Czesław Oleksy i Jerzy Przystawa

 

 

profesorowie: Marek i Jerzy Mozrzymasowie, Czesław Oleksy i Jerzy Przystawa

 

 

fot. Jarosław Paczkowski

 

 

Dyskusja - 1 komentarz
  1. Wojtas b'Sportas

    30. Kwi 2012,  godz. 08:53

    Wrocław jest widocznie miastem, gdzie kadra profesorska nie nałożyła sobie obręczy na mózgach. Lumpenelita opanowała główne przyczółki gdzie indziej i ma się dobrze.

    Odpowiedz

Skomentuj

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.