/Bunty w powojennej Polsce a ciągłość pokoleń aparatczyków

Bunty w powojennej Polsce a ciągłość pokoleń aparatczyków

1 Czerwiec 1956 – Poznań

Pierwsze koty za płoty, wszyscy się uczyli i protestujący i rządzący, którzy właśnie w Poznaniu utwierdzili się w przekonaniu, że „chamstwo” podnoszące rękę na władzę trzeba trzymać krótko i w razie gdyby się komuś nie podobało to lać w mordę a nawet strzelać, mając wyłączność na propagandę wszystko dało się później wytłumaczyć i usprawiedliwić.

2 Bunt studentów „Marzec 1968”

Młodzież została wykorzystana przez dwie walczące o władzę frakcje PZPR „chamów” i „żydów”. Ruch pod kontrolą rodziców „dzieci resortu” i dzieci komunistycznych aparatczyków, których obecnie pełno w biznesie, wymiarze sprawiedliwości (he, he… sprawiedliwości), wojsku, policji oraz w usłużnych mediach.

3. Radom i Ursus 1976

To tutaj „opozycja” nauczyła się najwięcej, co prawda niektórzy zaliczyli „ścieżki zdrowia” ale poznali smak układania się z oprawcą. Bunt 1976 był niewielki ale skutki dla przyszłych pokoleń wniósł ogromne. Początki Michników, Mazowieckich, i innych Bolków.

4 Bunt „Sierpień 1980r”

Bunt głównie młodych robotników. Ruch pod kontrolą SB i WSI. Kontynuacją był rok 1989, kiedy to sfinalizowano układankę misternie uknutą w latach 1982-1989, pomiędzy „buntownikami” 1980 a służbami bezpieczeństwa według scenariusza narzuconego przez wielkie biznesowe korporacje międzynarodowe

5 …. I wreszcie nasz Ruch JOW 2015r

Niewiadomym jest, czy do struktur nie będą przenikać „dzieci resortu” i dzieci komunistycznych degeneratów dla zachowania ciągłości ubeckich dynastii, zachowania ich przywilejów. Jestem przekonany, że będą przenikać, ale właśnie fakt, że to my lokalna społeczność znająca i Bolków i Ryśków nie pozwolimy sobie, żeby fundować takim typkom posadki w parlamencie.

Tak to widzę i dla tego rozumiem ten paniczny strach przed JOWami aktualnie rządzącej sitwy.

We wszystkich buntach główną rolę odegrały media, to one „tłumaczyły” zdezorientowanemu motłochowi gdzie jest „racja” i „usprawiedliwiały” nawet największe zbrodnie rządzących. Media ustawione pod zapotrzebowanie rządzącej sitwy… tym razem jest jednak inaczej, dlatego tak bardzo wierzę w Ruch JOW. MAMY INTERNET i to jest nasza największa siła. Proszę to docenić.

Kazimierz Trypuć – Redakcja JOW